Kokpit Kibice

Nie widać było walki - komentarze po meczu Asseco Resovia Rzeszów - AZS Częstochowa

AZS Częstochowa nie miał żadnych szans w starciu z Asseco Resovią Rzeszów. Mistrz Polski po trzysetowej batalii awansował do półfinału Pucharu Polski.
Dominika Pawlik
Dominika Pawlik

Olieg Achrem (kapitan Asseco Resovia Rzeszów): Dziękuję za gratulacje. Bardzo się cieszę, że wygraliśmy to spotkanie i jesteśmy zadowoleni, że znaleźliśmy się w gronie czterech najlepszych drużyn Pucharu Polski. Mamy szansę powalczyć o Puchar. Zagraliśmy dobre spotkanie, odrzuciliśmy rywali od siatki.

Dawid Murek (kapitan AZS Częstochowa): Gratulacje dla Resovii za zasłużone zwycięstwo. Dzisiaj Rzeszów obnażył nasze słabe punkty, to było widać chyba na boisku. Szkoda, bo może nie było widać tej walki oraz ambicji, które w nas drzemią i możliwości. Chcieliśmy tak naprawdę zagrać dobrą siatkówkę, zdawaliśmy sobie oczywiście sprawę z tego, z kim gramy, bo to jest wielki zespół. Niestety nie było nawet momentu, żebyśmy się przeciwstawili. Tego najbardziej żałujemy, że przegraliśmy w taki sposób, a nie inny. To najbardziej boli, bo wiedzieliśmy, że ciężko będzie wygrać, ale zawsze trzeba próbować. Wierzyliśmy w to, że można to zrobić, ale niestety nie udało się. Jest nam przykro.

Andrzej Kowal (trener Asseco Resovia Rzeszów): Takim ważnym elementem była zagrywka, ona bardzo dużo nam dawała, a konsekwencją tego były bloki oraz kontratak, czyli obrona i wyblok, więc na dobrą sprawę był to kluczowy element.

Marek Kardos (trener AZS Częstochowa): Resovia zagrała świetne zawody. Przez trzy sety praktycznie nie istnieliśmy w żadnym elemencie, jedynie jakieś pojedyncze akcje, ale na takie drużyny jak Resovia to nie wystarczy. Nie mieliśmy żadnego lidera na boisku, jest nam przykro.

Jesteśmy na Facebooku. Dołącz do nas! Na Twitterze też nas znajdziesz!

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (1):

Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×