Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Plamen Konstantinow: Jestem zawiedziony

Plamen Konstantinow, trener zespołu Gubernija Niżnyj Nowogród oczekiwał więcej po swoich graczach w minionym sezonie. Bułgar nie jest również pewien pozostania w klubie na kolejny sezon.
Anna Więcek
Anna Więcek

Mimo, że Gubernija Niżny Nowogród zakończyła rozgrywki ligowe na całkiem dobrej piątej pozycji, Plamen Konstantinow w wywiadzie udzielonym portalowi news.sportbox.ru, stwierdził krótko - To był sezon niewykorzystanych szans.

- Wykonaliśmy plan minimum. Przed sezonem szefostwo klubu postawiło nam cel, awans do półfinału Pucharu CEV. Doszliśmy do samego finału. W lidze, mieliśmy zająć miejsce, które dałoby nam awans do europejskich pucharów w kolejnym sezonie i to uczyniliśmy. Ja jednak twierdzę, że był to dla nas sezon niewykorzystanych szans. Do dzisiaj twierdzę, że byliśmy w stanie wygrać Puchar Cev. Jedyne co musieliśmy to wygrać dwa sety w Paryżu. Najsilniejszym zespołem tych rozgrywek była polska PGE Skra Bełchatów a my pokonaliśmy ją dwukrotnie. Stało się jak się stało i mimo, że osiągnęliśmy dobry wynik, ja jako trener czuję, że nie sprostałem do końca. 

Plamen Konstantinow Plamen Konstantinow

Konstantinow przyznał, że podobna sytuacja miała miejsce w ligowych rozgrywkach. - W turnieju finałowym podczas spotkania z Zenitem Kazań prowadziliśmy w pierwszym sezonie 24:22 i przegraliśmy. Był to kluczowy moment tego spotkania, który dodał skrzydeł rywalom. Podczas drugiego meczu z Lokomotiwem Nowosybirsk, Bułgar swoim zwyczajem podważał wiele decyzji sędziów. - Drugi mecz turnieju finałowego był zupełnie inny, praca sędziów pozostawiła wiele do życzenia. Reagowałem, kiedy sądziłem, że robią nam krzywdę. Obydwa spotkania zagraliśmy jak równy z równym i obydwa spotkania przegraliśmy. Znowu powtórzę swoje słowa, nie wykorzystaliśmy szans, które dałby nam zwycięstwo.

Bułgar zapytany o system rozgrywek finałowych rosyjskiej ligi, nie krył swojego rozczarowania. - Uważam, że ten system nie jest dobry. Jeśli zespół Zenitu Kazań rozgrywałby tradycyjne play-off do trzech zwycięstw przeciwko Biełgorie Biełgorod, jestem przekonany, że to nie oni wygraliby ligę. Jedno zwycięstwo nie daje obiektywnej oceny o tym, że dany zespół jest silniejszy. 

Kontrakt Konstantinowa wygasł wraz z zakończonym sezonem, a biorąc pod uwagę problemy finansowe klubu, nie jest pewne czy Bułgar poprowadzi drużynę w kolejnych rozgrywkach ligowych. - Nie podjąłem jeszcze ostatecznej decyzji. Wiem, że lubię swoją pracę w Guberni, ale żeby móc pójść z tym zespołem na przód trzeba coś zmienić. Przede wszystkim sposób finansowania. Aż trudno w to uwierzyć, ale w minionym sezonie obcokrajowcy dostali pierwszą wypłatę 15 kwietnia. Jak mam motywować drużynę do gry i osiągania wyników, jeśli zawodnicy nie wiedzą kiedy i ile pieniędzy otrzymają? - zapytał dziennikarza Konstantinow. - Wielu zawodnikom kontrakty się skończyły, z tego co wiem to tylko pięciu graczy ma ważne umowy. Oczywiste jest, że zespół musi zostać wzmocniony. A o wzmocnieniach będziemy mogli mówić tylko jeśli poznamy realny budżet klubu na kolejny sezon.

Jesteśmy na Facebooku. Dołącz do nas! Na Twitterze też nas znajdziesz!

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
news.sportbox.ru

Komentarze (0):

    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×