Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Dominik Depowski: Transfer do Warszawy? Prawie w ogóle się nie zastanawiałem

Ma 19 lat, dwa metry wzrostu i jeszcze kilka tygodni temu występował w Młodej Lidze. Dominik Depowski, bo o nim mowa, to kolejny rzeszowianin, który zasilił szeregi AZS Politechniki Warszawskiej.
Dominika Baran
Dominika Baran

Mecz z MKS-em Banimex Będzin nie był pierwszym występem Depowskiego w barwach stołecznej drużyny. W ostatniej kolejce pokazał się kibicom w Olsztynie, a co więcej, pokazał się z bardzo dobrej strony, zdobywając w debiucie 13 punktów. W pojedynku z będzinianami zgromadził ich siedem i miał problemy z przyjęciem, jednak ogólna ocena jego występu pozostaje pozytywna.


Po kontuzji Artura Szalpuka trener Jakub Bednaruk poszukiwał kogoś na pozycję przyjmującego, bo w rezerwie pozostawał tylko jeden zawodnik. Wybór padł na 19-latka z Rzeszowa, który stopniowo przyzwyczaja się do nowej drużyny i miasta. - W Warszawie czuję się bardzo dobrze. Powoli się aklimatyzuję. Z niektórymi kolegami grałem wcześniej w Rzeszowie, więc dogadujemy się świetnie. Oby tak dalej (śmiech) - powiedział pełen optymizmu Depowski.
Dominik Depowski (nr 16) powoli aklimatyzuje się w nowej drużynie Dominik Depowski (nr 16) powoli aklimatyzuje się w nowej drużynie
Zmiana klubu niedługo po rozpoczęciu rozgrywek na pewno nie jest łatwą decyzją, szczególnie dla młodego zawodnika. - Powiem szczerze, że bardzo krótko zastanawiałem się nad tą propozycją - twierdzi jednak najnowszym nabytek AZS Politechniki Warszawskiej. - Gdy tylko usłyszałem, że jest możliwość gry w Politechnice, od razu byłem gotowy na przeprowadzkę, bo wiem, jak wysoki poziom mamy w PlusLidze. Zdecydowałem się na nią, bo chcę ciężko pracować - zapewnił.

Depowski jest piątym zawodnikiem rzeszowskiej Resovii, który dołączył do stołecznego zespołu. Obok niego, z klubem z Podkarpacia związani są także: Michał Filip, Aleksander Śliwka, Bartłomiej Mordyl i Bartłomiej Lemański. - W pewnym sensie

na pewno obecność kolegów w Warszawie była czymś, co ułatwiło podjęcie decyzji. Jak mówiłem, znaliśmy się już wcześniej, występowaliśmy w jednej drużynie, ogrywaliśmy się i ta świadomość bardzo pomogła - stwierdził młody Inżynier.

Sytuacja kadrowa Politechniki nie wygląda jednak najciekawiej. W związku z tym, Depowski nie miał okresu próbnego, a trener od razu posłał go na boisko. Jak czuje się z tym sam zainteresowany? - Czuję się w tej sytuacji bardzo komfortowo. Dziękuję trenerowi, że dał mi szansę już w meczu z Indykpolem Olsztyn. Cieszę się, że mogłem tak zagrać i od razu pokazać, na co mnie stać - zapewnił. - Myślę, że zagrałem tam dobre spotkanie. Trener był zadowolony, ja też (śmiech).

W pierwszym swoim występie w Arenie Ursynów Depowski zaprezentował się przyzwoicie. Na uwagę zasługuje fakt, że nie popełnił żadnego błędu w polu serwisowym, przy zagrywce z wyskoku. Raz pomylił się w ataku, a dwukrotnie jego akcje powstrzymywali blokiem rywale. Zanotował 52 proc. dokładnego przyjęcia, ale popełnił jednocześnie sześć błędów. - W przyjęciu rzeczywiście dziś nie szło mi najlepiej. W inauguracyjnym secie wyglądało to jeszcze poprawnie, ale potem coś pękło. Trzeba nad tym popracować na treningach, a na pewno będzie lepiej - skomentował swój występ Depowski. - Cieszy fakt, iż realizowaliśmy dziś założenia taktyczne ustalone przed spotkaniem. To na pewno pomogło w odniesieniu zwycięstwa. Teraz trzeba przygotować się na kolejny pojedynek o punkty - dodał.

Nowy zawodnik Politechniki z dużym dystansem podchodzi do swoich występów w PlusLidze, ale jednocześnie wie, że na wiele go stać. - Wiem, iż od starszych kolegów, także tych po drugiej stronie siatki mogę się wiele nauczyć. Zawsze też będę starał się im pokazać, że mogę być od nich lepszy, mimo że dopiero zaczynam swoją przygodę z siatkówką na najwyższym poziomie - zakończył 19-latek.

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (0):

    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×