Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Leon "zawodowiec" odebrał argumenty PGE Skrze Bełchatów

PGE Skra Bełchatów walczyła do ostatniej piłki, ale Zenit Kazań okazał się za mocny, wygrał w trzech setach i awansował do Final Four Ligi Mistrzów.
Dominika Pawlik
Dominika Pawlik
Wilfredo Leon / Na zdjęciu: Wilfredo Leon

Gdyby bardzo krótko podsumować każdy z trzech setów czwartkowego pojedynku, byłoby to łatwe. W premierowej odsłonie PGE Skra Bełchatów zaprzepaściła swoje szanse, psując za dużo zagrywek. Druga partia już mogła się podobać, obie ekipy zagrały znacznie lepiej, ale Zenit Kazań wzniósł się na wyżyny. Kontynuował dobrą grę w trzeciej partii, tylko czasami pozwalając gospodarzom dojść do głosu.

Po stronie PGE Skry najjaśniejszym punktem był Facundo Conte, który pomimo tego, że był ostrzeliwany zagrywkami, skończył 12 z 22 ataków, dołożył blok i asa serwisowego. Do pewnego momentu dobrze grał także Srećko Lisinac, środkowy raz zatrzymał rywali na siatce i w sumie zdobył 10 punktów.

Po stronie Zenita znakomicie rozdzielał piłki Aleksander Butko, przez co dobre wyniki uzyskali Matthew Anderson, Maksim Michajłow i Wilfredo Leon. Szczególnie ten ostatni grał efektownie. To za sprawą jego zagrywki rosyjska ekipa odskoczyła na początku spotkania, a w trzecim secie sprawił, że bełchatowianie po jego atakach byli mocno bezradni.

Porównanie statystyk:

PGE Skra Bełchatów Element Zenit Kazań
3 Asy serwisowe 5
14 Błędy przy zagrywce 14
46 proc. (5 błędów) Przyjęcie pozytywne 47 proc. (3 błędy)
47 proc. (34/73) Skuteczność ataku 63 proc. (40/64)
5 Błędy w ataku 7
2 Bloki 10

Zobacz wideo: Adam Nawałka: Błaszczykowski wykorzystał szansę

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (1):
  • Riorwar Zgłoś komentarz
    Akurat Leon w ataku miał dziś najsłabszy wynik w ataku z całej trójki skrzydłowych. Dobre zagrywki trochę poprawiły wrażenie, jakie zrobił, ale to nie on był dziś głównym autorem
    Czytaj całość
    zwycięstwa. No ale niektórzy są w nim tak zabujani, że nawet jak zagra tak jak dzisiaj, czyli bez wielkiego błysku, to dla nich i tak jest najlepszy na boisku. Trochę to śmieszne.
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×