Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

MŚ 2018 kobiet: sensacyjna wygrana Niemek! Turniej pod znakiem kontuzji

Absolutnie nikt nie spodziewał się, że kadra Niemiec po kiepskim starcie spotkania zdoła pokonać 3:2 Brazylię i sprawić jak dotąd największą niespodziankę w mistrzostwach świata. Fatalne wieści doszły z obozów Serbii i Rosji.
Michał Kaczmarczyk
Michał Kaczmarczyk
Getty Images / Alexandre Schneider / Na zdjęciu: reprezentantki Niemiec w siatkówce

Druga faza grupowa mistrzostwa świata rozpoczęła się od naprawdę wielkiego meczu. Po dwóch setach starcia Niemcy - Brazylia mało kto przypuszczał, że kibice w Nagoyi zobaczą spotkanie godne turnieju tak wielkiej rangi. Siatkarki Jose Roberto Guimaraesa wygrały wysoko dwie pierwsze partie i prowadziły 11:5 w trzeciej, ale podrażnione Die Schmetterlinge (Motylice) zerwały się raz jeszcze, by odmienić losy meczu.

Bohaterami tej części meczu, wygranej przez Niemki 32:30 po szalonej walce, byli Ivana Vanjak i trener Felix Koslowski, który wziął challenge po piłce meczowej dla Brazylii. Faworytki cieszyły się z wygranej po autowym ataku Maren Fromm, ale kamery pokazały, że piłka otarła się o blok i spotkanie trwało dalej.

A im dłużej trwał mecz w Nagoyi, tym więcej sił i chęci zyskiwały niemieckie zawodniczki oraz ich liderka Louisa Lippmann, zdobywczyni aż 35 punktów. Europejska ekipa wygrała czwartego seta do 19, a w trudnym emocjonalnie tie-breaku obroniła kolejną piłkę meczową i ostatecznie wygrała seta do 15. - Coś takiego zdarza się raz na sto meczów. I właśnie dzisiaj to się zdarzyło! - radował się selekcjoner Niemek, którego zespół zachował szanse na dalszą grę w mistrzostwach. Dużo gorsze nastroje panują w kadrze Brazylii, która nie ma żadnego marginesu błędu, a jak pokazała porażka z Niemkami, nawet determinacja liderek nie gwarantuje im sukcesu.

Podobny przebieg miało spotkanie gospodyń MŚ z nieprzewidywalną Dominikaną. Japonki wygrały dwie pierwsze partie, korzystając z błędów rywala, ale z czasem karaibskie siatkarki zaczęły uczyć się na własnych błędach, odzyskały siłę do walki i podejmowały dużo lepsze wybory w ataku. Dzięki temu wyrównały stan meczu i dopiero w tie-breaku musiały uznać wyższość Yuki Ishii i Miyu Nagaoki, posłanych na parkiet z kwadratu rezerwowych. Dzięki tej wygranej azjatycka reprezentacja jest póki co bliżej awansu do czołowej szóstki mistrzostw niż Brazylijki.

Poza tym niedzielne spotkania MŚ siatkarek nie obfitowały w emocje i były boleśnie jednostronne. Zwłaszcza dla Turczynek, które wysoko przegrały z Rosjankami i mogą już żegnać się z dalszym udziałem w japońskim turnieju. - Rosja zagrała dobry mecz, a my... Nie umiałbym tego nawet nazwać siatkówką - brutalnie podsumował trener Turcji Giovanni Guidetti. Sborna zemściła się na rywalkach znad Bosforu za porażkę w zeszłorocznych mistrzostwach Europy, ale poza tym nie ma powodów do radości, bo udział w MŚ zakończyła już gwiazda rosyjskiej kadry, Natalia Gonczarowa. Okazało się, że uraz lewego barku, którego doznała atakująca w meczu z USA (3:2) po jednej z obron, nie pozwala jej na dalszy udział w grze i Gonczarowa wróciła już na leczenie do ojczyzny. Ciężar gry na prawym skrzydle Rosji spoczywać będzie na zaledwie 19-letniej Annie Kotikowej.

To nie koniec przykrych wiadomości z Japonii. Ogromna tragedia spotkana przyjmującą kadry Serbii Bojanę Milenković, która przez źle wyglądający uraz nie dokończyła ostatniego meczu pierwszego etapu MŚ z Portoryko (3:0). Diagnoza lekarska okazała się bezlitosna: zerwane więzadła w lewym kolanie i co najmniej osiem miesięcy przerwy od sportu. To oznacza, że młoda skrzydłowe Serbii opuści nie tylko siatkarski mundial, ale i cały pierwszy sezon w barwach nowego klubu, włoskiego Savino Del Bene Scandicci.

Strata Milenković nie przeszkodziła Serbii w pokonaniu Portoryko, ale już Tajlandia pozbawiona dwóch kontuzjowanych zawodniczek pierwszej szóstki, nie była w stanie opierać się kadrze Chin dłużej niż trzy sety. Wicemistrzynie świata miały w swoich szeregach arcyskuteczną Xiangyu Gong (17/21), do tego częściej blokowały. 

Grupa E:

Meksyk - Serbia 0:3 (19:25, 17:25, 15:25)

Niemcy - Brazylia 3:2 (14:25, 19:25, 32:30, 25:19, 17:15)

Holandia - Portoryko 3:0 (25:16, 25:15, 25:20)

Japonia - Dominikana 3:2 (25:17, 28:26, 22:25, 25:27, 15:11)

Drużyna Mecze Sety Punkty
1. Serbia 6-0 18:0 18
2. Holandia 6-0 18:3 17
3. Japonia 5-1 17:5 15
4. Brazylia 4-2 14:6 13
5. Niemcy 4-2 13:8 11
6. Dominikana 3-3 11:9 10
7. Portoryko 2-3 6:9 6
8. Meksyk 1-5 4:15 3


Grupa F:

Turcja - Rosja 0:3 (15:25, 17:25, 16:25)

Bułgaria - USA 0:3 (16:25, 17:25, 11:25)

Włochy - Azerbejdżan 3:0 (25:12, 25:19, 25:10)

Chiny - Tajlandia 3:0 (28:26, 25:20, 28:26)

Drużyna Mecze Sety Punkty
1. Włochy 6-0 18:1 18
2. USA 6-0 18:5 16
3. Chiny 5-1 16:4 15
4. Rosja 5-1 17:5 15
5. Tajlandia 3-3 13:13 10
6. Turcja 3-3 9:10 9
7. Azerbejdżan 2-4 7:13 6
8. Bułgaria 2-4 7:13 6


ZOBACZ WIDEO MŚ 2018. Zatorski nawiązał do mistrzostwa sprzed 4 lat. "Lepiej smakuje złoty medal z tego roku"

Czy siatkarki Brazylii awansują do kolejnej fazy mistrzostw świata?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna/fivb.com

Komentarze (2):

  • ferdynand Zgłoś komentarz
    Gonczarowa Lippmann . dwie buzie których jestem fanem od lat ;) . oprócz oczywiście wysokich umiejętności sportowych ... . stąd podwójnie żałuję braku Natalii w dalszej fazie
    Czytaj całość
    rozgrywek ...
    • italianista Zgłoś komentarz
      Wygrana Niemiec nie jest żadną sensacją, bo Brazylia jest cieniem drużyny z ostatnich lat. Niemki zagrały znakomite spotkanie i wygrały 3-2, a Polki w Montreux wygrały 3-2 grając dość
      Czytaj całość
      przeciętnie. Wszystkie skrzydłowe reprezentacji Niemiec grały dobrze w ataku przeciw Brazylijkom. Wniosek z tego płynie taki, że Polki na MŚ grałyby o pierwszą szóstkę z Japonią, jeśli trafiłyby do tej słabszej połówki ustawionej pod gospodynie. Grałyby, o ile ich trenerem nie byłby nieudacznik Nawrocki. Wystarczyło wygrać z Czechami. Teraz tamta porażka zabiera Polsce praktycznie szanse na udział w kwalifikacjach olimpijskich. Wszystko zależy od tego, czy w turnieju europejskim wystąpi osiem reprezentacji czy cztery. Jeśli cztery to jest już pozamiatane. Zresztą nie wiadomo czy do rankingu będzie się zaliczać LN. Jeśli nie, to Polska spadnie w rankingu FIVB gdzieś na 50 miejsce albo jeszcze dalej. PZPS ma gdzieś żeńską siatkówkę. Mogę to udowodnić na zasadzie organizacji turniejów siatkarskich w Polsce. W pierwszej kolejności związek powinien ubiegać się o organizację kwalifikacji olimpijskich. Tymczasem one nigdy nie były rozgrywane w Polsce. Organizuje się za to dwa turnieje towarzyskiej LN i ME, które nie mają żadnego znaczenia pod kątem szans na awans do igrzysk. To co jest ważne to IO i MŚ, w których udział został zaprzepaszczony przez Nawrockiego: IO 2016 w styczniu 2016 i MŚ 2018 w maju 2017. Zanosi się też na to, że Nawrocki przegra batalię o igrzyska w Tokio wcześniej niż ktokolwiek by się spodziewał. Dziwi mnie gradacja ważności turniejów, jaką Nawrocki przedstawia co roku. Dla niego najważniejsze są ME, co jest oczywiście farsą. Tego pana powinno się wykopać z piastowanej funkcji w trybie natychmiastowym. 4 lata pracy i nic nie osiągnął. Dostanie jeszcze maksymalnie 3 i jeśli nie zakwalifikuje się do MŚ 2022, PZPS na pewno go zwolni, ale do tego czasu wiele siatkarek może już zrezygnować z gry w reprezentacji, bo co to za gra dla samej gry i marnowanie czasu i zdrowia, jeśli z góry wiadomo, że nic z tego nie będzie z takim trenerem.
      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
      ×
      Sport na ×