Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

PlusLiga: PGE Skra Bełchatów w Gdańsku przypieczętowała swój awans do fazy play-off

W zaległym spotkaniu 16. kolejki PlusLigi 2018/2019, mistrz Polski, PGE Skra Bełchatów, pokonał na wyjeździe zespół Trefla Gdańsk 3:2 i zameldował się w fazie play-off rozgrywek.
Tomasz Rosiński
Tomasz Rosiński
siatkarze PGE Skry Bełchatów Newspix / Piotr Matusewicz / Na zdjęciu: siatkarze PGE Skry Bełchatów

Poniedziałkowe starcie zarówno dla PGE Skry, jak i Trefla miało być ostatnim testem przed zbliżającymi się spotkaniami ćwierćfinałowymi Ligi Mistrzów (gdańszczanie w 1/4 finału LM zagrają z Zenitem Kazań, zaś bełchatowianie zmierzą się z Zenitem Sankt Petersburg). W ostatnim czasie ekipa z Bełchatowa prezentowała się z dobrej strony (wygrała sześć meczów z rzędu we wszystkich rozgrywkach) i w Gdańsku chciała przedłużyć swoją zwycięską serię.

Od startu potyczki podopieczni Andrei Anastasiego mocno ruszyli na rywala i po skutecznym ataku Maciej Muzaj wyszli na prowadzenie 9:7. Gospodarze nie zamierzali zwalniać tempa, a swojego atakującego w ofensywie starał się wspierać Ruben Schott. Gdańscy zawodnicy nie zamierzali zwalniać tempa, wykorzystywali błędy przyjezdnych i wygrywali 21:16. Wydawało się, że miejscowi siatkarze zmierzają po pewny triumf w inauguracyjnym secie. Jednakże na finiszu goście zerwali się do walki, zaś sygnał do ataku swoimi znakomitymi zagrywkami dał Mariusz Wlazły. Swoje trzy grosze dorzucił Kubańczyk David Fiel i Skra odniosła wiktorię 27:25.

Po zmianie stron na boisku długo trwała wymiana ciosów i nikomu nie udawało się wypracować bezpiecznej przewagi. Z jednej strony skuteczny był Muzaj, a na jego udane zagrania często odpowiadał Wlazły. Ostatecznie znów wszystko miało się rozstrzygnąć w samej końcówce, którą ponownie lepiej rozegrali zawodnicy prowadzeni przez Roberto Piazzę, zwyciężając do 25.

Co czeka polskich siatkarzy w 2019 roku? "Najważniejsze będą kwalifikacje do igrzysk"

Dwie wygrane odsłony jakby uśpiły PGE Skrę, która popełniała coraz więcej pomyłek. Gospodarze wzmocnili blok, a nieźle w tym elemencie poczynał sobie Patryk Niemiec. Gdańszczanie kontrolowali boiskowe wydarzenia i triumfowali zdecydowanie 25:18.

Wydawało się, że przegrana w 3. części zawodów będzie dla bełchatowian jak zimny prysznic. Trudny do zatrzymania dla rywali był duet Artur Szalpuk - Milad Ebadipour, a mistrzowie Polski prowadzili 12:8. Z czasem do głosu doszedł Trefl Gdańsk, w którego szeregach pierwsze skrzypce odgrywali Maciej Muzaj oraz Nikola Mijailović (18:16). Co prawda przyjezdni podjęli jeszcze rękawicę na finiszu, ale decydujące akcje padły łupem zespołu z Trójmiasta, który wygrał 25:22, doprowadzając do tie-breaka.

PGE Skra rozpoczęła piątego seta z wysokiego "c" i na starcie wypracowała sobie trzypunktową przewagę (1:4). Spokojnie rozgrywał Grzegorz Łomacz, który dobrze współpracował na środku siatki z Karolem Kłosem. Muzaj próbował jeszcze w pojedynkę walczyć z przeciwnikiem, lecz na nic się do zdało i ekipa z Bełchatowa przypieczętowała swój awans do fazy play-off PlusLigi. 

PlusLiga, 16. kolejka (mecz zaległy):

Trefl Gdańsk - PGE Skra Bełchatów 2:3 (25:27, 25:27, 25:18, 25:22, 11:15)

Trefl Gdańsk: Kozłowski (1), Nowakowski (4), Schott (15), Muzaj (30), Niemiec (9), Mijailović (14), Olenderek (libero) oraz Janusz (1), Hebda, Jakubiszak.

PGE Skra Bełchatów: Łomacz (1), Fiel (15), Ebadipour (16), Wlazły (20), Kłos (10), Katić (6), Piechocki (libero) oraz Milczarek (libero), Szalpuk (9), Droszyński, Orczyk, Czarnowski.

MVP: Mariusz Wlazły (PGE Skra Bełchatów).

Tabela PlusLigi po meczu Trefl Gdańsk - PGE Skra Bełchatów:

Miejsce Zespół Mecze Z-P Sety Punkty
1. ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 22 20-2 59:20 56
2. ONICO Warszawa 22 17-5 55:28 51
3. Jastrzębski Węgiel 22 16-6 52:30 47
4. Cerrad Czarni Radom 22 13-9 44:34 39
5. PGE Skra Bełchatów 23 14-9 50:42 38
6. Aluron Virtu Warta Zawiercie 22 13-9 48:42 37
7. GKS Katowice 22 11-11 42:41 32
8. Asseco Resovia Rzeszów 22 10-12 39:44 32
9. Indykpol AZS Olsztyn 23 9-14 45:48 30
10. Trefl Gdańsk 22 9-13 39:47 27
11. Chemik Bydgoszcz 22 6-16 29:53 19
12. Cuprum Lubin 22 6-16 26:54 17
13. MKS Będzin 22 1-21 18:63 7


Czytaj też:
-> PlusLiga: Jastrzębski Węgiel pokazał siłę. Rozbił Cuprum Lubin, mimo absencji liderów
-> PlusLiga: PGE Skra Bełchatów coraz bliżej "szóstki". Zwycięstwo z GKS-em Katowice okupione kontuzją

Czy PGE Skra Bełchatów zakończy sezon 2018/2019 w czołowej "czwórce" PlusLigi?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (4):

  • Stronghold Zgłoś komentarz
    Nasi wylewają z siebie siódme poty do późnej nocy, na nieco ponad 40 godzin (!!) przed półfinałem LM, a Zenit spokojnie odpoczywa i spoziera na wszystko z trybun identyfikuje słabe
    Czytaj całość
    punkty. Gratulacje dla geniuszy z PLPS!!
    • SPARTA Zgłoś komentarz
      Piechocki to chyba jadyny Libero w swoim rodzaju. A wyróżnia się tym, że przeciwnicy wykonując zagrywkę celuja w niego. Czy w Polsacie jest zakaz krytykowania czasami beznadziejnej gry
      Czytaj całość
      Kacpra?
      • tomcug Zgłoś komentarz
        Szkoda, bo gdyby nie głupie błędy w końcówkach, to mogło być 3:0 dla Trefla. Co prawda kibicowałem zespołowi z Gdańska głównie z perspektywy Resovii, ale mówi się trudno, ten sezon
        Czytaj całość
        już pozamiatany. Muzaj znowu klasa i tym razem nie było żadnego psucia, nawet przy meczowej dla Skry. Brawo i tak trzymać.
        • Panna Żaba Zgłoś komentarz
          Skra dobrze w ataku, ale rzuca się w oczy bardzo słabe przyjęcie, Piechocki w rankingu przyjmujących zajmuje 31 miejsce na 40 klasyfikowanych zawodników przyjmujących; jest najgorszym
          Czytaj całość
          libero ligi. Dziwi, że Skra, która ma niemały budżet i aspiracje do tego, by pokazać dobrą grę, robiąca całkiem niezłe i przyszłościowe transfery (Kochanowski, Szalpuk) nie potrafi zapewnić sobie chociażby przeciętnego libero. Rozumiem, że tata jest prezesem, ale wydaje mi się, że są pewne granice, których nie wolno przekraczać, zwłaszcza, że zabawa toczy się za państwowe pieniądze. Żenujące jest też milczenie komentatorów. Piechocki kolejny raz przyjmuje prostego flota gdzieś w okolice stanowiska sędziego, a oni fetują radośnie fartowną akcję w ataku Szalpuka czy Wlazłego. Gdyby Trefl był w stanie wykorzystać swoje szanse (dużo błędów i zmarnowanych kontr), to Skra mogła by się nadal pocić w walce o szóstkę.
          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
          ×
          Sport na ×