Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Liga Mistrzów: PGE Skra Bełchatów dała show i jest bliżej awansu do półfinału. Zenit Sankt Petersburg pokonany

PGE Skra przybliżyła się do awansu do półfinału Ligi Mistrzów, pokonując w swojej hali Zenit Sankt Petersburg w czterech setach.
Dominika Pawlik
Dominika Pawlik
siatkarze PGE Skry Bełchatów Newspix / Radosław Jóźwiak / Na zdjęciu: siatkarze PGE Skry Bełchatów

Do ćwierćfinałów Ligi Mistrzów awansowały dwie polskie ekipy. W środę w Ergo Arenie Trefl Gdańsk był bliski sprawienie sensacji, ostatecznie przegrał po tie-breaku z Zenitem Kazań. Siatkarze PGE Skry trafili na Zenit Sankt Petersburg, aktualnie trzecią ekipę rosyjskiej Superligi.

Początek spotkania szybko pokazał, że rywalom doskwiera brak Oreola Camejo. Bełchatowianie grali znakomicie, Grzegorz Łomacz dobrze wybierał kierunki, a szczególnie skuteczna była jego współpraca ze środkowymi.

Gospodarze szybko wypracowali sobie przewagę, a Grozer, nie mogąc znaleźć swojego rytmu, kręcił tylko głową. PGE Skra pewnie wygrała pierwszą odsłonę, choć praktycznie bez Mariusza Wlazłego, który do tej pory nie był mocno eksploatowany.

Co czeka polskich siatkarzy w 2019 roku? "Najważniejsze będą kwalifikacje do igrzysk"

Po zmianie stron siatkarze Zenitu Sankt Petersburg uruchomili zagrywkę, dzięki czemu błyskawicznie odskoczyli.

Roberto Piazza próbował coś zmienić, ale niewiele dało wprowadzenie zawodników z kwadratu. Goście wyrównali stan meczu. 

Po zmianie stron PGE Skra uspokoiła przyjęcie, choć Zenit wcale nie zwalniał ręki w polu zagrywki, w efekcie gra toczyła się punkt za punkt. Po rosyjskiej stronie grę trzymali Grozer i Wołkow, który z łatwością blokował siatkarzy z polskiej ekipy, jeśli tylko dobrze odczytał intencje rywali.

Końcówka należała do bełchatowian. Popełniali mniej błędów i zachowali więcej czujności na siatce. Seta zakończył błąd zagrywki Pawła Pankowa. 

W czwartej partii Rosjanie z Sankt Petersburga tylko początkowo dotrzymywali kroku PGE Skrze Bełchatów. Później gospodarze grali już jak z nut we wszystkich elementach. Dzięki temu w rewanżu potrzebują tylko punktu, czyli dwóch setów, żeby awansować do półfinału. 

Liga Mistrzów, ćwierćfinał (1. mecz):

PGE Skra Bełchatów - Zenit Sankt Petersburg 3:1 (25:18, 13:25, 25:22, 25:18)

PGE Skra: Łomacz, Wlazły, Kłos, Kochanowski, Katić, Ebadipour, Piechocki (libero) oraz Droszyński, Teppan, Fiel, Szalpuk.

Zenit: Antipkin, Grozer, Siwożelez, Safonow, Wołkow, Divis, Kriwitczenko (libero) oraz Makarenko, Pankow.

Rewanż: środa, 20 marca 2019 r., godz. 17:30.

Czytaj też:
-> Liga Mistrzów. Dynamo - Cucine Lube: zacięta batalia w Moskwie, zespół Grzegorza Pająka oddalił się od półfinału
-> Liga Mistrzów: to nie był wyścig Fiata z Ferrari. Rosjanie pod wrażeniem gry Trefla Gdańsk

Czy PGE Skra Bełchatów awansuje do kolejnej fazy ?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (4):

  • Przemek Zyskowski Zgłoś komentarz
    w rewanżu w Rosji wystarczą Skrze 2 Sety i wyrzucamy Ruskich i czekamy na drugiego
    • alfi Zgłoś komentarz
      Rosyjski zespół tworzony pod detronizację z fotela Kazań nie osobiście rozczarował . Jedyną rzeczą , która się im udawała to potężne zagrywki , ale wyłącznie w drugim secie . I to
      Czytaj całość
      u większości zawodników . Grozer nigdy wirtuozem nie był . Nigdy nie wstrzymuje ręki i wali na siłę jak się udaje to ok jak przeciwnik zaczyna łapać go blokiem , to jest już frustracja , no i zmęczenie , to już gość w wieku przedemerytalnym . Wołkow podobnie , lata świetności ma za sobą , chociaż doświadczenie i warunki fizyczne są dalej imponujące . Pozostali jeszcze mniej pokazali . Inna sprawa , że Skra miała skład prawie optymalny i ten mecz pokazał , co znaczy Wlazły dla tego zespołu . Dalej znakomity . Rosjanie gubili się w kontrach , grali siatkówkę bez finezji i polotu . Jest ogromna szansa aby wygrać dwumecz . Zwłaszcza , że presja będzie ciążyć na Rosjanach . Trefl także walczył , ale trafił na inny zespół , Zenit Kazań to najwyższa półka no i także to widać po nazwiskach w obu rosyjskich ekipach. One robią różnicę w samej grze . Jeżeli Skra awansuje , to dalej poprzeczka będzie ustawiona bardzo wysoko , bo obie drużyny włoskie jak i Zenit Kazań , to najwyższa półka , zdecydowanie wyższy poziom od tego Zenitu . BRAWO SKRA !!!
      • gebika Zgłoś komentarz
        Ciekawe że zespół o takim potencjale finansowym dysponuje dwoma tak przecietnymi rozgrywajacymi. Divis rzeczywiscie klapa na całego. Reewanż zapowiada sie mimo wszytsko ciekawie, jesli
        Czytaj całość
        wroci Camejo.
        • Stronghold Zgłoś komentarz
          Wobec nieobecności Oreola Camejo Skrę mogło zadowolić tylko zwycięstwo i to za trzy punkty. Plan został zrealizowany. Znakomicie spisał się w zasadzie cały zespół, zadziwił mnie
          Czytaj całość
          zwłaszcza Katić. W Zenicie potwornie przeciążony Grozer, który zapłacił za to w ostatnim secie. Nieudane wyjście Pankova, który z miesiąca na miesiąc traci status nadziei rosyjskiego rozegrania. A już zupełną wisienką na torcie był kuriozalny występ Diviša, goście musieli prawie cały mecz zagrać swoim czwartym przyjmującym. Skra utrzyma przewagę z pierwszego meczu i awansuje do półfinału, nie mam co do tego wątpliwości!
          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
          ×
          Sport na ×