WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Liga Narodów. Polska - Rosja. Irańczycy mieli problem nie tylko z transmisją

Realizacja telewizyjna spotkania Ligi Narodów Polska - Rosja w irańskim mieście Urmia pozostawiała wiele do życzenia. Do tego para sędziowska prowadząca ten mecz pozwalała sobie na momenty dekoncentracji.
Michał Kaczmarczyk
Michał Kaczmarczyk
Materiały prasowe / FIVB / Na zdjęciu: radość siatkarzy reprezentacji Rosji

Jakość obrazu podczas transmisji meczu reprezentacji Polski z Rosją (1:3) była daleka od standardów znanych w Polsce, ale to nie jedyne zastrzeżenia, jakie można mieć do realizatora spotkania. Na przedmeczowej grafice prezentującej skład Rosjan pokazano libero Romana Martyniuka, podczas gdy na boisku pojawił się Walentin Gołubiew. Ponadto co chwila znikała tablica z aktualnym wynikiem, a do tego zdarzało się, że polska drużyna po udanej akcji otrzymywała od realizatora transmisji... dwa punkty. Nie mówiąc już o wyniku nienadążającym za boiskowymi wydarzeniami.

Liga Narodów. Polska - Rosja. Wpadka Irańczyków z odegraniem polskiego hymnu

Do tego prowadzący spotkanie arbiter z Bahrajnu, Jafaar Ebrahim Ali, nie zawsze potrafił dopilnować płynności gry i sprawnie korzystać z systemu challenge. Do kuriozalnej sytuacji doszło w drugim secie starcia, przy stanie 4:2 dla siatkarzy Rosji. Vital Heynen chciał sprawdzać zagranie Jegora Kliuki, który przedarł się przez blok Aleksandra Śliwki, ale nie mógł się porozumieć z drugim arbitrem Ali Fadilim z Maroka, ani z pierwszym sędzią. 

Sprawdzanie spornej sytuacji przeciągało się w nieskończoność, a kiedy już na ekranach pojawił się fatalnej jakości obraz z kamery przy skraju siatki, okazało się, że... sprawdzano akcję ze złej strony i trzeba było powtórzyć wideoweryfikację. W Urmii brakowało technologii "sokole oko", dlatego drużyny przy sprawdzaniu piłek w polu punktowym musiały zdawać się na kamery nie zawsze stojące na wysokości zadania. Ponadto na podstawie systemu challenge obsługującego mecz w Urmii nie można było ocenić, czy broniona piłka jednak trafiła w boisko. 

Ostatecznie w tamtej sytuacji punkt pozostał po stronie Rosjan, a sędzia z Bahrajnu musiał długo wyjaśniać polskim siatkarzom swoje wątpliwości. Musiał przy tym się schylać, bo w hali było tak głośno, że sędzia Ali nie słyszał nie tylko zawodników, ale i osoby obsługującej challenge, z którą łączył się przez słuchawki i mikrofon.

Liga Narodów. Dragan Travica broni Michała Kubiaka i ostrzega Polaków przed meczami w Iranie


ZOBACZ WIDEO El. Euro 2020. Polska - Izrael. Reprezentacja znalazła optymalne ustawienie? "Grzechem jest sadzać Piątka na ławce"

Czy polscy siatkarze wygrają w sobotnim meczu Ligi Narodów z Iranem?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (1):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • lammergeyer2 0
    Dokładnie! Tych meczy jest zdecydowanie za dużo, żeby się ekscytować pojedynczymi wynikami. Nie sądzę, żeby znalazł się kibic, któremu uda się obejrzeć wszystkie. Moim zdaniem nie tylko nie służy to popularyzacji siatkówki ale wręcz przyczynia się do znudzenia nią...
    piotr279 rozgrywki ligi narodów przypominają mi przyglądanie się malarzowi, który zbija ramę swego przyszłego obrazu, naciąga płótno i nakłada podkład. i nie wiadomo, czy to będzie udany obraz czy też nie. za dużo jest sportowych wydarzeń, żeby rozgrywki będące de facto sparingami, mogły kogokolwiek podniecać, bo jak wygrają, to przeciwnik mógł wystawić trzeci garnitur, a jak przegrają to sami mogli grac trzecim garniturem.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • piotr279 0
    rozgrywki ligi narodów przypominają mi przyglądanie się malarzowi, który zbija ramę swego przyszłego obrazu, naciąga płótno i nakłada podkład. i nie wiadomo, czy to będzie udany obraz czy też nie. za dużo jest sportowych wydarzeń, żeby rozgrywki będące de facto sparingami, mogły kogokolwiek podniecać, bo jak wygrają, to przeciwnik mógł wystawić trzeci garnitur, a jak przegrają to sami mogli grac trzecim garniturem.
    [ 1 komentarz w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×