Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Mistrzostwa Europy siatkarek. Magdalena Stysiak: Nogi mi się trzęsły w tie-breaku

W kluczowych momentach spotkania Polska - Niemcy Magdalena Stysiak posłała kluczowe zagrywki, mocno przykładając się do zwycięstwa i awansu do półfinału. - Powiedziałam sobie "teraz albo nigdy" - wyjawiła.
Dominika Pawlik
Dominika Pawlik
Magdalena Stysiak (P) PAP / Na zdjęciu: Magdalena Stysiak (P)

18-letnia Magdalena Stysiak wielokrotnie pokazywała, że jest ważnym punktem w kadrze Jacka Nawrockiego. Dała z siebie to, co najlepsze w najważniejszym z dotychczasowych spotkań, którego stawką był półfinał mistrzostw Europy. 

- Bardzo się cieszę z wygranej. Czułyśmy lekką presję, bo Niemki wyszły dobrze na to spotkanie, wiedziałyśmy, że się nie poddadzą. Nie zagrały jeszcze nigdy takiego spotkania w mojej rocznej karierze w reprezentacji. Grałam z nimi pięć razy i nigdy nie zaprezentowały się w ten sposób. Spodziewały się takiej publiczności. Dziękujemy wszystkim, ta publiczność jest niesamowita. Jestem mega szczęśliwa. Trochę zwątpienia wkradło się w czwartym secie, ale potem wyszłyśmy na tie-breaka jak nowonarodzone - tłumaczyła rozemocjonowana przyjmująca tuż po zakończeniu batalii.

W kluczowych momentach tie-breaka Stysiak wyglądała, jakby nie czuła stawki ani presji. - Wiadomo, każdy ma nerwy, ale ja staram się je utrzymać na wodzy. Powiedziałam sobie, że zaczynamy od nowa, jest 0:0, krótki mecz i trzeba było to wykorzystać, teraz albo nigdy - wyjawiła.

ZOBACZ WIDEO Eliminacje Euro 2020. Wojciech Szczęsny liczy na Piątka. "Napastnik głodny goli zawsze jest groźny dla przeciwników"


Po trzech asach trener Felix Koslowski poprosił o czas, ale Jacek Nawrocki zwrócił się do całej drużyny. - Nic mi nie powiedział, omawiał kolejną akcję. Grałyśmy opcją. Do mnie nie było ani słowa. Trener bardzo dobrze wie, że ja tak wolę, jeśli mi idzie na zagrywce, lubię, kiedy coś do mnie mówi, ale w tym momencie tak nie zrobił. Tylko: "Magda, idź na maxa". Pomyślałam, że nie ma nic do stracenia: teraz albo nigdy - skwitowała. 

Polska siatkarka nie zwolniła ręki. - Wiedziałam, że one daleko stoją, ale dlaczego mam ryzykować, jeśli mocna zagrywka mi siedziała. Jak wszystko idzie, to nie ma co kombinować - podkreśliła. 

Choć nie czuła presji, emocji nie uniknęła. - Troszkę czułam nerwy, ale nie dałam się im ponieść. Po akcjach wygranych było u mnie widać nerwy, ale też radość. To jest jednak niesamowite, że nie dałam się ponieść emocjom. Może nie było widać, ale one były w środku. W piątym secie nogi mi się trzęsły - wyjawiła Stysiak. 

Według przyjmującej inne zespoły nie patrzą na Polskę już jako na kopciuszka na europejskich salonach. Sama ma dobry kontakt z byłymi koleżankami z Chemika Police, Bianką Busą i Sladjaną Mirković. - Nie spodziewały się tego. Tu pokazałyśmy kawał dobrej siatkówki w meczu z Włoszkami - przyznała. 

Stysiak miesiąc temu zarzekała się, że nie będzie czytać co dziennikarze i kibice o niej i drużynie piszą. - Zdaję sobie sprawę, że to było dobre spotkanie i będą pisać o nas w superlatywach. Będziemy świętować, w czwartek wylatujemy do Ankary, nie będzie więc czasu. Nie lubię o sobie czytać. Ciężko mi powiedzieć, ale raczej nie będę niczego czytać - powiedziała.

Co jest największą siła polskiego zespołu? - Wszystkie dziewczyny. Jak gramy dobrze, to jesteśmy jak czarne konie - zakończyła. W sobotę półfinał z Turcją, niestety już w nie w łódzkiej Atlas Arenie.

Czy Magdalena Stysiak jest przyszłością polskiej kadry?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (3):

  • kia Zgłoś komentarz
    ogladalem tylko 3, 4 i 5 set. do polowy czwartego seta nasze panie robily show. swietnie sie bawily, wychodzilo im wszystko. zapowiadal sie pogrom w tym secie i nagle stop klatka role sie
    Czytaj całość
    odwrocily. byl pogrom ale to niemki zrobily pogrom nam. cale szczescie ze ten kubel zimnej wody pomogl wygrac piatego seta. wielkie gratulacje
    • RobertStela Zgłoś komentarz
      Nasza kadra jak tlenu potrzebuje przynajmniej jeszcze jednej zawodniczki, równoważącej Smarzek, obciążanej ponad miarę i forsowanej na liderkę, co do tej pory dawało złe efekty.
      Czytaj całość
      Oczywiście, to dobra zawodniczka, potrafiąca grać świetnie, często jednak zawodząca w kluczowych momentach. Wystarczy popatrzeć na statystyki. Może Stysiak pomoże i kadrze i uwolni Smarzek od nadmiernego ciężaru?
      • skandal10 Zgłoś komentarz
        Dziewczyno. Masz zadatki na mega gwiazdę siatkówki światowej. Życzę Ci tylko zdrowia, bo to podstawa do osiągnięć w sporcie. Wykorzystaj wszystkie swoje możliwości a sukces
        Czytaj całość
        gwarantowany. Powodzenia w Ankarze.
        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
        ×
        Sport na ×