- Spodziewałem się takiej wojny, bo wiedziałem, że Materla jest dobrze przygotowany. Wiedziałem jednak, że mój czas w tej walce nadejdzie i w końcu przełamię opór - mówi Scott Askham po zwycięstwie z Michałem Materlą. - Moim wymarzonym przeciwnikiem jest Mamed Chalidow - dodał.