WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Juan Martin del Potro wycofał się z Australian Open. Jerzy Janowicz zagra z lucky loserem

Juan Martin del Potro, który miał być rywalem Jerzego Janowicza w I rundzie Australian Open, wycofał się z turnieju z powodu bólu nadgarstka.
Marcin Motyka
Marcin Motyka

W obecnym tygodniu w turnieju w Sydney del Potro wrócił na kort po ponad dziesięciomiesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją. Choć doktor Richard Berger, który przeprowadzał operację lewego nadgarstka Argentyńczyka zalecał mu odpoczynek, Delpo postawił na swoim i zagrał w imprezie Apia International Sydney, w której przegrał w ćwierćfinale z Michaiłem Kukuszkinem.


Wprost z Sydney Del Potro udał się do Melbourne, gdzie w poniedziałek ruszy Australian Open. 26-latek z Tandil jednak nie weźmie udziału w tym turnieju. W sobotę z powodu bólu nadgarstka przedwcześnie zakończył sesję treningową, a w niedzielny poranek zwołał nieplanowaną konferencją prasową, podczas której ogłosił, że wycofuje się z pierwszej wielkoszlemowej imprezy 2015 roku.

- Jestem pozytywnie nastawiony. Chcę grać w tenisa, ale nie mam zamiaru narażać mojego ciała na ryzyko, bo chcę być zdrowy - mówił smutny Delpo. - Teraz nadszedł czas, by się zatrzymać i nakreślić plan. Tenis wciąż bardzo mi się podoba. Kibice są ze mną i dają mi motywację. Muszę być silny. W przyszłość patrzę z optymizmem. Mój lekarz jest ze mną, mam do niego zaufanie i myślę, że będę mógł jeszcze grać bez bólu - dodał.

Dla Del Potro miał to być pierwszy wielkoszlemowy występ od zeszłorocznego Australian Open. - Nie czuję się gotowy, aby rozgrywać mecze do trzech wygranych setów. To dla mnie trudna, ale odpowiednia decyzja, która nie była łatwa do podjęcia. To nie jest żaden nowy uraz. Ból w nadgarstku czuję od kilku dni - wyjaśniał.

- Muszę ponownie przejść zabiegi - kontynuował. - Przed turniejem w Sydney nie trenowałem intensywnie. Dopiero na miejscu zacząłem uderzać z bekhendu. Mogę normalnie grać i trenować, ale nie mogę uderzać z bekhendu, co ma wpływ na moją grę, ale nie chcę zmieniać swojego stylu. Naprawdę cieszę się, że mogłem zagrać kilka meczów w Sydney, to dało mi motywację, aby walczyć z bólem. Teraz zrobię wszystko, aby wrócić jak najszybciej, już na turnieje w Stanach Zjednoczonych.

Del Potro miał być rywalem w I rundzie Jerzego Janowicza. - Szczerze mówiąc, myślę tylko o sobie. Nie interesuje się tym, co dzieje się u innych tenisistów. Wiem, że on jest świetnym tenisistą, grającym bardzo agresywnie - ocenił naszego reprezentanta.

Wycofanie się Argentyńczyka powoduje, że łodzianin zmierzy się z tzw. szczęśliwym przegranym z kwalifikacji Hirokim Moriyą, 146. rakietą rankingu ATP, który w finale zmagań eliminacyjnych przegrał 2:6, 2:6 z Rubenem Bemelmansem.

Japończyk może mówić o wielkim szczęściu, bowiem w Wielkim Szlemie obowiązuje zasada, że lucky loser jest losowany spośród czterech najwyżej notowanych tenisistów, którzy odpadli w ostatniej rundzie eliminacji. Prócz Moriyi szansę na miejsce w głównej drabince mieli także Andreas Beck, Steve Darcis i Yuichi Sugita, ale wylosowany został najniżej klasyfikowany w tym gronie 24-latek z Tokio.

Australian Open: Ymer, Copil i Bhambri zadebiutują w Wielkim Szlemie

Czy Jerzy Janowicz wygra z Hirokim Moriyą?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna / ausopen.com / Twitter

Komentarze (25):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • E-stella 0
    Też na to liczę. I na to, że Jurek zaistnieje w tym meczy bardziej niż w tym sprzed 4 miesięcy, który był raczej jednostronny. No ale tu grają do 3 wygranych setów, więc teoretycznie więcej- oby dobrego- się może dla Jurka wydarzyć. Zobaczymy, najpierw Hiroki- kompletnie go nie znam, więc już lepiej nie wybiegam do 2r. :)
    steffen Gaela bardzo lubię, oby więc doszło do takiego pojedynku :)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • steffen 0
    Gaela bardzo lubię, oby więc doszło do takiego pojedynku :)
    E-stella Rozumiem Cię i wcale nie miałam zamiaru się obrażać, bo i za co? ;) Tak sobie myślę, że może rok temu byłabym Twojego zdania, ale jednak forma Jurka w ostatnim czasie bywała zmienna, mówiąc delikatnie. Wiem też, że może przegrać z każdym (jak np. z Gonzalezem podczas USO'13- choć wtedy chyba był kontuzjowany czy w PD) jak i rywalizować na równi z najlepszymi. Mimo wszystko Del Potro, który w drugim meczu po powrocie pokonał Fogniniego, wydawał się groźny. Co do gry z tymi dobrymi- spokojnie :) jak Jurek pokona Japończyka to zdaje się w drugiej rundzie zagra z Monfilsem, jest to chyba 'godne' nazwisko i tenisista, prawda? ;p A teraz niech się cieszy łatwiejszym (teoretycznie- tak, wiem) meczem, niczym tenisista rozstawiony :)
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • E-stella 0
    Rozumiem Cię i wcale nie miałam zamiaru się obrażać, bo i za co? ;)
    Tak sobie myślę, że może rok temu byłabym Twojego zdania, ale jednak forma Jurka w ostatnim czasie bywała zmienna, mówiąc delikatnie. Wiem też, że może przegrać z każdym (jak np. z Gonzalezem podczas USO'13- choć wtedy chyba był kontuzjowany czy w PD) jak i rywalizować na równi z najlepszymi. Mimo wszystko Del Potro, który w drugim meczu po powrocie pokonał Fogniniego, wydawał się groźny.
    Co do gry z tymi dobrymi- spokojnie :) jak Jurek pokona Japończyka to zdaje się w drugiej rundzie zagra z Monfilsem, jest to chyba 'godne' nazwisko i tenisista, prawda? ;p A teraz niech się cieszy łatwiejszym (teoretycznie- tak, wiem) meczem, niczym tenisista rozstawiony :)
    steffen Oczywiście że na papierze szanse ma większe z Japończykiem. Ale w przypadku Jurka oboje dobrze wiemy że na papierze znaczy tyle co nic. Równie dobrze może ograć kogoś z czołówki jak przegrać z kimś z drugiej setki. Poza tym forma DelPo to i tak była zagadka, za to nazwisko znane i zawsze lepiej grać i nawet przegrać z kimś takim niż przegrać z jakimś anonimowym gościem. Moim zdaniem Jurek wcale się nie ucieszył z tej zmiany, bo on lubi wyzwania a nie jakieś mecze z nieznanymi a być może groźnymi ;)Ty masz swoje zdanie, ja swoje - normalna sprawa. Ważne żeby się nie obrażać i umieć podyskutować :)ps - ja np. mimo tego że w zdecydowanej większości dyscyplin które uprawiam/uprawiałem nie wyszedłem poza poziom niezłego (czasem) amatora to i tak najbardziej lubię rywalizację z lepszymi od siebie. Bo co to za przyjemność ograć słabego ? ;) Oczywiście w przypadku Jurka w grę wchodzą też pieniądze, punkty itp. Ale będę się jednak upierał przy tym że JJ raczej jest zawiedziony zmianą rywala. Ale niech po prostu wygra z Japończykiem to będzie szansa na grę z kimś lepszym :)
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (22)
Pokaż więcej komentarzy (25)
Pokaż więcej komentarzy (25)
Pokaż więcej komentarzy (25)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×