Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Mistrzostwa WTA: Wspaniały bój Agnieszki Radwańskiej z Garbine Muguruzą! Polka zagra w finale!

Agnieszka Radwańska przełamała kompleks Garbine Muguruzy i po niesamowitym boju pokonała po dwóch godzinach i 38 minutach Hiszpankę 6:7(5), 6:3, 7:5! Polka po raz pierwszy w karierze zagra w finale Mistrzostw WTA!
Rafał Smoliński
Rafał Smoliński
PAP/EPA/WALLACE WOON / PAP/EPA/WALLACE WOON

Najlepsza polska tenisistka nie była faworytką sobotniego pojedynku z trzecią rakietą globu, ale podjęła walkę, by po raz pierwszy w karierze awansować do finału Masters. Zawodniczki odczuwają już zmęczenie sezonem, co wielokrotnie podkreślały w wywiadach. Garbine Muguruza rozegrała siódmy mecz w przeciągu siedmiu dni w Singapurze, ponieważ wspólnie z Carlą Suarez zakwalifikowała się także do półfinału debla. Krakowianka natomiast przyznała po czwartkowym pojedynku z Simoną Halep, że przed meczem z Rumunką skupiła się przede wszystkim na poprawie zdrowia.

Sobotni pojedynek Agnieszki Radwańskiej z Muguruzą nie zaskoczył jeśli chodzi o taktykę obu pań. 22-letnia Hiszpanka starała się być agresywna zarówno na returnie, jak i przy własnym podaniu, ale podejmowane przez nią ryzyko wiązało się oczywiście z popełnianymi dosyć licznie prostymi błędami. Radwańska dbała o to, aby rozruszać rywalkę po korcie. 26-letnia Polka starała się zatem w swoim stylu miksować grę i zmieniać tempo akcji, ograniczając przy tym do minimum błędy własne.

Pomimo naprawdę dobrej postawy Radwańska nie uniknęła pomyłek w premierowej odsłonie. Już w gemie otwarcia popełniła ona podwójny błąd, po czym potężny return dał Muguruzie prowadzenie. Szybkie przełamanie nie pobudziło jednak Hiszpanki do tego, aby pójść za ciosem. Mieszkająca i trenująca w Barcelonie tenisistka zaczęła popełniać proste błędy i punkty seryjnie wędrowały na konto naszej reprezentantki.

Radwańska wygrała cztery gemy z rzędu i wtedy nie wytrzymał trener trzeciej rakiety świata. Sam Sumyk, który doprowadził do największych sukcesów Wiktorię Azarenkę, wiedział jak przemówić do rozumu swojej podopiecznej. Muguruza wróciła na kort bardziej zrelaksowana, przestała psuć, a do tego uruchomiła bekhend. W siódmym gemie przełamała serwis Polki do zera, w dziewiątym miała dwa break pointy. Tego drugiego Radwańska obroniła cudowną akcją skrót-lob. To już taka krakowska tradycja.

Przełamań w pierwszym secie już nie było, więc rozstrzygnięcie musiało zapaść w tie breaku. Rozgrywka ta rozpoczęła się po myśli krakowianki, która po zepsutym returnie przeciwniczki wyszła na 4-1. Hiszpanka jednak wróciła i przy wydatnej pomocy Polki wygrała pięć piłek z rzędu. Pierwszego setbola Radwańska skasowała jeszcze returnem, ale przy drugim Muguruza wygrała dłuższą wymianę i tym samym całego seta.

- Masz jeszcze trochę sił! - przekonywał Sumyk swoją podopieczną, podczas gdy Radwańska korzystała z przerwy medycznej. Polka wróciła na kort z mocno zabandażowanym udem, ale odpuszczać nie zamierzała! Krakowianka przełamała już w pierwszym gemie, a następnie wyszła na 4:0. Wówczas nastąpił zryw ze strony tenisistki z Barcelony i trzy kolejne gemy padły jej łupem. Szósta rakieta świata nie dała sobie jednak wydrzeć zwycięstwa. Radwańska wypracowała setbola w dziewiątym gemie i po kapitalnej akcji przy siatce zwieńczyła całą partię.

Wojna nerwów, wojna emocji. Prawdziwa walka z samym sobą i postępującym zmęczeniem. Która z nich weźmie decydującego seta? - Skoncentruj się do serwisu, do "jedynki" i do "dwójki". Ty podejmujesz decyzje - powiedział Polce Tomasz Wiktorowski. I rzeczywiście na początku trzeciej partii istniała tylko krakowianka! Muguruza była zbyt wolna, znów zaczęła seryjnie mylić się i szybko zrobiło się 3:0 dla Polki.

Kiedy wydawało się, że Radwańska ma ten mecz pod kontrolą, Hiszpanka wróciła. Wystarczyło parę agresywnych returnów i przełamanie stało się faktem. Muguruza posłała całą serię potężnych serwisów, aby powrócić ze stanu 15-40 w ósmym gemie i wyrównać na po 4. Emocje sięgnęły zenitu w 12. gemie. Tenisistka z Barcelony wyrzuciła drajw-woleja i Polka miała dwa meczbole. Przy pierwszym Hiszpanka uratowała się agresywnym zagraniem przy siatce. Przy drugim wpakowała bekhend w siatkę i do finału awansowała Radwańska!

Statystyki meczu Agnieszki Radwańskiej z Garbiñe Muguruzą Statystyki meczu Agnieszki Radwańskiej z Garbiñe Muguruzą
Po czterech tegorocznych porażkach, m.in. w półfinale wielkoszlemowego Wimbledonu, najlepsza polska tenisistka w końcu pokonała Muguruzę. Krakowianka po raz pierwszy w karierze wystąpi w finale Mistrzostw WTA. Wcześniej zaszczytu tego dostąpił w męskim Masters Wojciech Fibak (1976). Niedzielną przeciwniczką Polki będzie Czeszka Petra Kvitova, która pokonała Marię Szarapową 6:3, 7:6(3).

Mistrzostwa WTA, Singapur (Singapur)
Tour Championships, kort twardy w hali, pula nagród 7 mln dolarów
sobota, 31 października

półfinał gry pojedynczej:

Agnieszka Radwańska (Polska, 5) - Garbiñe Muguruza (Hiszpania, 2) 6:7(5), 6:3, 7:5

Wyniki i tabele Mistrzostw WTA

Kto będzie finałową rywalką Agnieszki Radwańskiej?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (92):

  • kici kici Zgłoś komentarz
    Isia, przegrana w finale byłaby jak sex bez orgazmu ,..nie zrób mi tego, bo będę niezaspokojony.
    • styr Zgłoś komentarz
      Aga jest wielka my to wiemy na swiecie to wiedza a unas jak beda wybierac sportowca roku to pewnie jakis lekkoatleta zostanie lub inny skoczek narciarski /szanuje wszystkich sportowcow i
      Czytaj całość
      wszystkie dyscypliny/ szkoda tylko ze u nas w kraju nie docenia sie sportowcow ktorzy trzymaja poziom przez kilka lat z rzedu
      • wabos55 Zgłoś komentarz
        Mozna tylko pogratulować i bić brawa Agnieszce po tym co już zrobiła
        • panda25 Zgłoś komentarz
          Znowu los nie pozwolił obejrzeć zwycięstwa Radwańskiej na żywo. Mogłem obejrzeć pierwszy i początek drugiego seta. Z gry Agnieszki nawet na tym etapie meczu można było być
          Czytaj całość
          zadowolonym, jednak przyznaję bez bicia - dużych pieniędzy na wygraną bym wówczas nie postawił :-) Dla mnie występ w Singapurze i tak był bardzo dobry, jednak zakładałem, że Muguruza wygra siłą ten pojedynek. Jakże miłe było rozczarowanie :-) Wielkie brawa dla Polki, koniec sezonu niesamowity. Mecz finałowy - kolejny trudny, z mocno uderzającą zawodniczką (ale to już raczej standard po drugiej stronie siatki Polki...). Będę oglądał "teoretycznie" na luzie, bo z tym samym nastawieniem i przekonaniem o bardzo dobrym przygotowaniu do turnieju. Jak ktoś napisał - ona już wygrała, choć skoro w zasięgu jest taki cel, apetyty rosną. A kasy znowu nie postawię - a co tam, niech zrobi mi psikusa! :-)
          • admetus Zgłoś komentarz
            Że co? A niby jaki wpływ na jej przegraną z Kvitową miało wyjście Radwańskiej z grupy. Nie widzę żadnego powiązania. Że niby co? Szarapowa przypłaciła to utratą zdrowia.
            Czytaj całość
            Nadzwyczajnym poświęceniem. Niwybrażalną walką z Pennettą. Nic by nie zyskała. Straciłaby - kasę, uznanie kibiców, miano niepokonanej, itp. Na pewno nic by nie odpoczęła.
            • Sharapov Zgłoś komentarz
              ten radaktor jest obłąkany, Masza napewno liczyła tysiące w Singapurze bo tam dla kasy poleciała hahahahaha
              • PeteRog Zgłoś komentarz
                Kapitalne dwie wiadomości, pierwsza to finał Agnieszki a druga to wypadnięcie syberyjskiego wyjca !
                • admetus Zgłoś komentarz
                  @mckazik - "To co piszesz jest absolutnie bez znaczenia. Nikt nie musi za nią stać. Aga ma fanów na całym świecie i to się liczy." Owszem ma i cieszy mnie to wyjątkowo. Nie wyobrażam
                  Czytaj całość
                  sobie sytuacji aby w wiadomościach sportowych TVP, redaktor zaczął wiadomość dnia od - "Lewandowski nie strzelił karnego". Brzmiała by ona zupełnie inaczej - "Robert Lewandowski..., Justyna Kowalczyk (Justysia)". Taka sytuacja ma miejsce w przypadku Agnieszki Radwańskiej. Ona jest RADWAŃSKĄ. Nie może się kojarzyć sympatycznie. Musi budzić antypatię. Całe sztaby zaprawione w boju o to się starają.
                  • HandM czyli Halep i Masza by Tom Berdych Zgłoś komentarz
                    Oj, Petra... Wow!
                    • janner24 Zgłoś komentarz
                      No i widzisz Sharapov, ta "przebijaczka" Radwańska zaszła dalej niż twoja Masza. Kto by pomyślał? ;)
                      • Bojkot Crzyjk Zgłoś komentarz
                        To się najstarszym góralom nie śniło, co te dziewczyny wyprawiają.. Brawo Petra i dzięki za uciszenie Maszy, nareszcie nasze uszy odetchną. Jak jeszcze Jacuś nie będzie komentował
                        Czytaj całość
                        finału, to jutro prawdziwe święto tenisa ;)
                        • Seb Glamour Zgłoś komentarz
                          Wczoraj pisałem o jajach no i proszę....są jaja....jak berety;)Brawo Petra.
                          • mr.eko Zgłoś komentarz
                            Pera ! :) Oj jaki zawód - nie będzie Maszki w finale -_^
                            Zobacz więcej komentarzy (79)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×