WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

WTA Kaohsiung: Misaki Doi za mocna dla Magdy Linette, starcie Japonek w ćwierćfinale

Magda Linette nie zdołała wywalczyć awansu do ćwierćfinału turnieju WTA International na kortach twardych w Kaohsiung. W czwartkowym pojedynku Polka przegrała z rozstawioną z drugim numerem Misaki Doi 2:6, 3:6.
Rafał Smoliński
Rafał Smoliński

Pierwszy set od samego początku nie układał się po myśli Magdy Linette. Lewa ręka notowanej obecnie na 61. pozycji w rankingu WTA Misaki Doi zrobiła różnicę, ponieważ poznanianka nie radziła sobie w wymianach. Reprezentantka Kraju Kwitnącej Wiśni postarała się o przełamanie już w drugim gemie, a całego seta zwieńczyła wynikiem 6:2. Mogła wygrać jeszcze wyżej, lecz przy stanie 3:0 nie wykorzystała dwóch break pointów.

Nadzieja dla Polki pojawiła się w drugiej odsłonie, w której wyszła ona na prowadzenie w trzecim gemie. Doi błyskawicznie jednak odrobiła stratę, a po chwili było już 4:2 dla mieszkającej w Tokio 24-latki. Tenisistka z Poznania zdołała jeszcze raz przełamać serwis rywalki, ale na nic więcej już nie było jej stać. W ósmym gemie Japonka uzyskała piątego w spotkaniu breaka, by po zmianie stron pewnie wykorzystać premierowego meczbola.

Po 73 minutach Doi zwyciężyła 6:2, 6:3 i w piątek zmierzy się ze swoją rodaczką Kurumi Narą w pojedynku o półfinał zawodów Taiwan Open. Klasyfikowana na 97. pozycji Polka zakończyła zmagania w premierowej edycji turnieju w Kaohsiung na II rundzie, za co otrzyma 30 punktów do rankingu WTA oraz czek na sumę 4899 dolarów. Linette, która w piątek będzie świętowała swoje 24. urodziny, pozostanie w Azji, gdzie będzie chciała wystąpić w eliminacjach do imprezy w katarskiej Ad-Dausze oraz w głównej drabince turnieju w Kuala Lumpur.

Taiwan Open, Kaohsiung (Tajwan)
WTA International, kort twardy, pula nagród 500 tys. dolarów
czwartek, 11 lutego

II runda gry pojedynczej:

Misaki Doi (Japonia, 2) - Magda Linette (Polska) 6:2, 6:3

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (2):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • ort222 0
    Z forum: "Weronika Lidwin polecam zapoznać się z tym artykułem: www.polskatimes.pl/.../9352311,pawel-ostrowski... , a także z opublikowanym 8 lat temu wpisem na wp całkowicie wytrącającym z ręki argument dotyczący zarzutu populistycznego podejścia mediów w świetle ostatniego zwycięstwa Kerber: sport.wp.pl/kat,1840,title,Angelique-Kerber-chce...
    Nie chodzi o populizm tylko o podszywanie się pod obce sukcesy kosztem polskiego sportu, to niemieckie sukcesy i nic nam do nich , to zresztą bardzo brzydkie, po prostu nie wypada, Niemka tak naprawdę nigdy nie chciała grać dla nikogo innego niż Niemcy, bo wtedy nikt by jej w tym nie przeszkodził, ale nie robi to żadnej różnicy, ważne są fakty, ważne jest tylko to dla kogo gra , a to co się mówi nie ma znaczenia, mówić można wszystko, raz to a raz co innego, każdemu coś miłego, każdemu co chce usłyszeć ( czy naprawdę sądzisz że Niemka by powiedziała Polakom całą prawdę, nawet taką o której by wiedziała że się Polakom bardzo nie spodoba, i że będą ją wykorzystywać przeciwko niej, nie sądzę, sądzę że raczej mówi tą niewielką jej część która jest dla nich miła i im schlebia, to się chyba nazywa pijar, tak chłopak podrywa dziewczynę, tylko że Niemce są jej ślubnym wybrankiem, a Polska ma być ukrytym przed światem pod łóżkiem na czarną godzinę kochankiem i tylko dlatego że ma w Polsce rodzinę, a rodziny jak wiadomo się nie wybiera :)), a ważne jest tylko to co się robi, bo to co się robi dopiero nadaje sens znaczenie słowom, dowodzi ich prawdomówności albo jej braku, ważne jest to jakie wiążące decyzje się podejmuje, a nie proces dochodzenia do nich, widać bardziej chciała grać dla Niemiec :), to są teraz tylko wykręty miłe dla ucha Polaków żeby łatwiej przyjęli decyzje Niemki, gdyby naprawdę chciała to żaden związek by jej w tym nie przeszkodził, zresztą związek nie miał takiego zamiaru, zresztą dostała ofertę i ją odrzuciła, zresztą nie gra się dla związków tylko dla krajów...
    Bez Niemiec nie byłoby niemieckiego sukcesu i Niemka dobrze o tym wie :), gdyby grała np. dla Polski, Niemcy by dla niej nie pracowali, na pewno nie bezinteresownie (czytaj dla chwały Niemiec), wie że w Polsce szanse na sukcesy by miała o wiele mniejsze :), więc to są wykręty dla naiwnych :), pewnie chce być miła dla Polaków choćby dlatego że tu ma rodzinę, pomieszkuje, i chce być dobrze traktowana, zresztą każdy chce jak najwięcej i najlepiej dla siebie, więc pewnie odpowiadałoby jej żeby była popularna i w Niemczech i w Polsce :). wie że Polacy są bardzo łasi - z niedostatku swoich - na sukcesy, nawet obce i wszystkie bajeczki ( bez znaczenia ) kupią z pocałowaniem rączki :)... Można więc powiedzieć że chciałaby każdego uszczęśliwić przede wszystkim Niemcy, a potem i Polskę, ale tak się nie da :), w sporcie trzeba wybierać i trzeba być w swych wyborach konsekwentnym :), nie powinno się liczyć że inni będą kibicować obcym za miłe słowa :), ale niestety wielu Polaków to robi ze względu na niedostatek własnych sukcesów :) a ponieważ to robią to chcą to sobie przedstawiać w jak najlepszym najkorzystniejszym dla siebie świetle, że chciała, że wolała, że kochała , tylko Niemcy wybrała, a dla świata liczy się tylko wybraniec.
    Jak się kibicuje obcym tak jak swoim , to zawsze tak czy inaczej robi się to kosztem swoich :), a prawdziwą korzyść z tego mają tylko obcy w tym przypadku Niemcy, czyli de facto służy się obcym, w tym przypadku Niemcom i to kosztem swoich, taka jest prawda :).
    Niemka Kerber w Polsce mówi że gra przede wszystkim dla siebie i to nie takie ważne dla niej dla kogo gra ( w rozmowie z TVP. SPORT, niech w Niemczech tak mówi, to będzie to dużo bardziej wiarygodne :)), jednocześnie mówi o 4 letniej karencji która dotyczy tylko Pucharu Federacji i IO gdzie gra się dla krajów i w Niemczech mówi jakie to dla niej ważne że jest Niemką i Niemcy reprezentuje i jaki to dla niej będzie zaszczyt jeśli zostanie chorążym :), no i wszyscy jej wierzą :) bo każdy coś od niej chce, np. Polacy chcą się ogrzać w blasku niemieckiego sukcesu :) zwykłego człowieka który by każdemu mówił co innego wszyscy by pogonili :). A może niech zrobi mały eksperyment, zamieni języki, i w Niemczech mówi to co w Polsce, a w Polsce to co w Niemczech i wtedy przynajmniej będzie zabawnie :)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • ort222 0
    Co nas od teraz obchodzą jacyś śmieszni polscy tenisiści, to frajerzy którzy nie wiedzą co dla nich dobre i jak należy się zachować i debile zostali u nas, mówmy szczerze zupełni kretyni, bezmózgowcy, przecież w polskojęzycznej karnej ( wszyscy którzy mogli i mieli rozum widocznie już dawno z niej wyjechali ) kolonii niemieckiej nigdy nic nie osiągną, od teraz nas reprezentuje kto? nasza Niemka Kerber, teraz tylko nią warto się zajmować, o niej pisać w polskojęzycznej żebraczej prasie, o niej mówić w polskojęzycznych żebraczych mass mediach, właśnie naszym Panom Niemcom wygrała co? szlema!!!, a my fibak gębicz sikora etc. etc. jesteśmy kibolami czego? sukcesu, to nic że obcego, to nawet lepiej, bo u nas nie ma na to żadnych szans, to jest teraz cicho sza nasza tajna niesprzedajna reprezentantka GER made in Germany pod naszą nową flagą czyją? Niemiecką, a o polskich frajerach trzeba jak najszybciej zapomnieć, wymazać ich grubą kreską, kim oni w ogóle są i dla kogo grają, to nieudacznicy, frajerzy, oni przynoszą nam tylko wstyd, hańbę, nam czyli komu? rzeszom dumnych inaczej polskojęzycznych żebraczków i złodziejaszków; nigdy polskie sportowe ofermy szlema nam nie wygrają, na pewno nie u nas, nie w naszej polskojęzycznej karnej kolonii niemieckiej, należy ich co szybciej pierwszą pocztą przesyłką ekspresową wysłać gdzie ? do Niemiec, dopiero tam zrobią z nich prawdziwych sportowców i to jaką? pełną niemiecką gębą i z niemieckimi szlemami, a my co? dopiero wtedy będziemy entuzjastycznie z wielką pompą fetować ich sukcesy, dużo lepsze od naszych, bo nasze jakie? no jakie? nasze zagraniczne!!!

    Polscy reprezentanci to w polskim kraju murzyni, wiecie rozumiecie murzyn zrobił swoje murzyn może odejść, a polskojęzyczne żebraczki kibole obcego sukcesu fibak gębicz sikora etc. etc. wolą obcych, im podcierają pupki, zmieniają pieluchy, kadzą kadzidełkami, bo się zorientowali że w innych krajach dużo łatwiej o sukcesy, a im to zupełnie bez różnicy kogo sportowcy reprezentują, jakie kraje na ich sukcesy pracują, i do kogo one należą, to dla żebraków żadna różnica, bo żebracy i tak karmią się tylko resztkami odpadkami spod obcych pańskich stołów i tylko z nich są bardzo dumni: to przecież sławne już na całym świecie polskie dziady.

    Magda Linette i inne polskie tenisistki jak zmienią barwy na niemieckie to wtedy się nimi zainteresujemy, teraz grają zupełnie dla nikogo i nie da się nimi przed światem pochwalić, a Niemce szybko nauczą je wygrywać, zdyscyplinują, i jeszcze wyjdą na ludzi, może Niemcom wygrają szlema i wtedy nagle okaże się że są dużo lepsze , pracowitsze i ambitniejsze niż wszyscy u nas myślą , a i sama kanclerz Rzeszy będzie im gratulować sukcesów, a i my polskojęzyczne żebraczki kibole obcego sukcesu fibak gębicz sikora etc. etc. będziemy przed nimi merdać ogonkami z wielkiej uciechy, bo będzie się wreszcie czym pochwalić przed całym światem, a i polskojęzyczne żebracze mass media będą pokazywać ich korzonki z każdej możliwej i niemożliwej strony, więc bądzmy szczerzy u nas się tylko marnują i nikt ich nigdy nie doceni, a my nie mamy z nich żadnego pożytku. Kochajmy obcych bo może nam ich kiedyś zabraknąć i co wtedy? zginiemy ugotowani we własnej zupie.

    Podpowiem, to ironia jeśli ktoś nie zauważył ;).

    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×