Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Marcin Motyka: Tenis gorszego sortu (komentarz)

Jeszcze na dobre nie opadł kurz po dopingowej wpadce Marii Szarapowej, a w zawodowym tenisie mamy kolejną erupcję wulkanu. Tym razem przez słowa byłego już dyrektora turnieju w Indian Wells, Raymonda Moore'a.
Marcin Motyka
Marcin Motyka

Otóż Raymond Moore, przed laty były znakomity deblista, powiedział: "W następnym życiu chciałbym być działaczem WTA, głównie dlatego, że jadą na plecach męskiego tenisa. Nie muszą podejmować żadnych decyzji i mają szczęście. Bardzo dużo szczęścia. Gdybym był tenisistką, na kolanach dziękowałbym Bogu za to, że na świecie pojawili się Federer i Nadal, bo to oni wypromowali ten sport". Słowa te wywołały olbrzymią konsternację. Oczywiście, dalsza część wypowiedzi Moore'a, w której stwierdza, że nie ma przeszkadza mu, iż pule nagród w turniejach męskich i kobiecych są takie same oraz wychwala Serenę Williams i inne pomnikowe postaci tenisa minionych dekad nie zostały zauważone. Podkreślano natomiast fakt, że dyrektor turnieju w Indian Wells obraził kobiecy tenis.

Natychmiast, jak zawsze w takich sytuacjach, rozpętała się wielka afera. Swoje oburzenie w mediach społecznościowych wyraziły legendy kobiecego tenisa jak Billie Jean King czy Chris Evert, a także tenisistki pokroju tych, które "powinny dziękować Bogu za Federera i Nadala" - jak Nicole Gibbs. Stosowne oświadczenia wydały wszelkie możliwe organizacje, na czele z ATP, WTA i właścicielem zawodów w Indian Wells, Larrym Ellisonem. Moore zreflektował się i przeprosił, ale nie w porę, bo 24 godziny później, gdy spirala została już nakręcona.

To, że Moore strzelił sobie w stopę, bo podważył biznes, z którego sam czerpał zyski jako dyrektor imprezy w Indian Wells - jest niepodważalne. Niemniej obiektywnie musimy podkreślić, iż Afrykaner powiedział też czystą prawdę. Nie tylko tenisistki, ale również my wszyscy, sympatycy tenisa, powinniśmy dziękować Bogu, że w tenisie pojawili się Roger Federer i Rafael Nadal. To oni wynieśli tenis na jeszcze wyższą półkę, to oni rozprawili się z wieloma mitycznymi rekordami, wreszcie - to dzięki ich rywalizacji do białego sportu trafili kolejni hojni sponsorzy, inwestując kolejne miliony, co we własnej kieszeni odczuły również tenisistki.

Zdaję sobie sprawę, iż niedzielny kibic - w Polsce określany pewnym męskim imieniem - zwłaszcza podczas turniejów wielkoszlemowych będzie wybierał kobiecy tenis. Bo mecze krótsze i przeważnie zamykają się w czasie maksymalnie trzech godzin. Bo można sobie popatrzeć na powabną, zgrabną i atrakcyjną młodą kobietę. W końcu - bo kobiecy tenis jest łatwiejszy w odbiorze. W kobiecych meczach taktyki nie uświadczysz za grosz, tenisistki przebijają piłkę na zasadzie "byle mocniej" albo "uderzę przez środek, może ona zepsuje". O takich rzeczach jak akcja serwis-wolej czy atak w drugie tempo, czy też innych wysublimowanych kombinacjach taktyczno-technicznych w wykonaniu pań lepiej nie będę wspominał. Choć oczywiście wyjątki się zdarzają i także we współczesnym WTA są tenisistki, których występy warto oglądać.

Po dopingowej wpadce Szarapowej rozgrywki WTA trzymają się na jednym filarze - Serenie Williams. Niedawno zastanawiałem się, co będzie, gdy zabraknie Amerykanki. Czy WTA ugnie się przed azjatycką ekspansją, czy przeniesie cały swój rynek na największy kontynent świata, bowiem tylko tam znajdzie sponsorów? Jeśli spełni się ten drugi scenariusz, tenisistki będą musiały rywalizować przy garstce kibiców na trybunach i w grobowej atmosferze. A i telewizyjni fani w Europie i Ameryce Północnej z pewnością będą odczuwać niezadowolenie z powodu niekorzystnych godzin transmisji.

ATP takich problemów nie ma. Męski tenis obroni się, wciąż będzie na świeczniku, sponsorzy wciąż będą rywalizować, by organizować turnieje głównego cyklu, nawet gdy Federer, Nadal, Novak Djoković i Andy Murray zakończą kariery. Wynika to z wielu czynników. Przede wszystkim z jakości i poziomu, jaki w porównaniu z WTA gwarantuje cykl ATP. Przykład? W męskich rozgrywkach niemożliwe jest, by rakieta numer jeden nie potrafiła poprawnie uderzyć z forhendu czy zagrać wolejem, w kobiecym - niestety - tak.

Moore, który zrezygnował z funkcji dyrektora turnieju w Indian Wells, prócz ogromnej wizerunkowej gafy, jaką popełnił, stał się ofiarą paradoksu obecnego świata. Lubimy ludzi, którzy głoszą wyraziste opinie, lubimy też zaznaczać, że we współczesnym świecie mamy wolność słowa. Lecz jeśli ktoś wyjdzie poza bardzo sztywne ramy poprawności politycznej, zostaje napiętnowany.

To właśnie stało się w przypadku Moore'a, tylko dlatego, że nie bał się powiedzieć, że tenis kobiecy to tenis gorszego sortu i "jedzie na plecach" męskiego. W tej całej sprawie najsmutniejsze jest to, iż ma rację.

Marcin Motyka

Zobacz więcej komentarzy Marcina Motyki ->

Chętniej oglądam...

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (24):

  • once Zgłoś komentarz
    Federer to bazyliszek i kanalia, jak mawiała Kiepskiego teściowa.
    • ort222 Zgłoś komentarz
      Sport to emocje wygrane i porazki wzloty i upadki radosc i smutek a na tym polu kobiety nie sa gorsze a moze nawet lepsze od facetow. NIESTETY wciaz dominuje ciemnota a la motyka i tylko dlatego
      Czytaj całość
      sport kobiecy cieszy sie mniejszymi wzgledami.
      • ort222 Zgłoś komentarz
        Ja od wielu lat.ogladam meski.i.zenski.tenis bez roznicy lubie i.cenie jednakowo oba bo nigdy nie przyszlo mi do glowy zeby je ze soba porownywac. A.tacy mescy.szownisci.jak motyka co porownuja
        Czytaj całość
        obie.plcie i drwia ze.jedna jest rzekomo.gorsza od.drugiej bo Panie.nigdy w.zadnym sporcie.niedorownaja.Panom porownalbym do damskich.bokserow.
        • ort222 Zgłoś komentarz
          Tenis kobiecy odkad istnieje mial sie zawsze dobrze i nigdy swietnych tenisistek nie brakowalo i nic sie nie zmieni. Ja bym tego motyke zdegradowal do roli gonca bo na dziennikarza sie nie
          Czytaj całość
          nadaje. I jeszczge powinni mu dac ksywke grabie.
          • ort222 Zgłoś komentarz
            To tak samo jakby napisac ze lekkoatletyka kobiet jest drugiego sortu bo np Panie nigdy na setke nie beda tak szybko biegac jak Panowie. Ten dziennikarzyna jest trzeciego sortu bo jest
            Czytaj całość
            zwyczajnie glupi.
            • ort222 Zgłoś komentarz
              To.stek bzdur. KOBIETY nigdy nie beda grac jak mezczyzni bo nimi nie sa. Wystarczy to rozumiec i nieporownywac rzeczy nieporownywalnych zeby podziwiac i cieszyc sie kobiecym tenisem..Nie
              Czytaj całość
              porownuje sie wyscigow koni i wyscigow chartow bo konie to nie charty i odwrotnie. Kobiety porownuje.sie z innymi kobietami a mezczyzn z mezczyznami. Kobiety.nie sa ani lepsze.ani gorsze tylko inne. Jak mozna.tego nie rozumiec i.pisac takie bzdury.Niestety wiekszosc samcow to idioci.
              • -f-iolka Zgłoś komentarz
                JTS snul kiedys rozwazania nad wiekoscia Swiat Wielkanocnych nad Swietami Bozego Narodzenia.......jest jakis obowiazek ogladania rozgrywek WTA..? Buka...Mosad....ni ma.. :-) Red. Motyka czasami
                Czytaj całość
                musi..;-)
                • once Zgłoś komentarz
                  Najbardziej pusty kibic (zazwyczaj federerowski) udowadnia na siłę, że jak ktoś wpakuje jedno proste zagranie w aut czy siatkę świadczy o jego beznadziejności, powołując się na
                  Czytaj całość
                  youtube.. To czysta manipulacja taka rodem "cała prawda całą dobę". Takie filmiki tworzą także PRowcy. Nie wszyscy to kibice na świecie. A tak w ogóle, jednym z najwięcej popełniając prostych, niewymuszonych błędów jest właśnie Federer. To potwierdzają statystyki. Ale na to zawsze zachodzi bielmo na oko.
                  • Miss Eugenia Zgłoś komentarz
                    W ogóle mnie denerwuje że u kobiet jest ten cały on court coaching a u panów nie ma. Czyli co? Panie nie potrafią myśleć? Panowie nie potrzebują podpowiedzi na bieżąco? Czy może Panie
                    Czytaj całość
                    potrzebują żeby ukoić ich rozedrgane nerwy. Na tym polu powinno być równe traktowanie bez 2 zdań, bo inaczej z boku wygląda jakby kobiety były jakąś grupą specjalnej troski. Zmartwię pana autora bo w ATP też nie wszyscy grzeszą wolejami. Chociaż fakt pierwsza dziesiątka chyba to ogarnia, u pań to już gorzej. Eugenia np była 5 a dopiero się uczymy :D Zresztą Sereną i Maria też słabują na tym polu.
                    • Mossad Zgłoś komentarz
                      To wszystko wiadomo od dawna , i kibic sportowy to wie.....rozumiem , ze p.Motyka nie mogl napisac tego bardziej dosadnie a i tak dzieciarnia z zakladki ; tenis kobiecy: jeszcze nie
                      Czytaj całość
                      zrozumiala....i zapewne nie zrozumie. Pozostawmy ich w swoim swiecie....maskotek , misi pluszowych , i tej calej cukierkowej otoczki jaka wytwarza WTA by dotrzec do okreslonej grupy ludzi. Tylko w tym sportu troche malo.
                      • Seb Glamour Zgłoś komentarz
                        Korzystając z okazji iż zebrało się pod artykułem kilka osób,chciałem serdecznie pozdrowić wszystkich fanów tenisa gorszego sortu czyli tzw.niedzielnych.....czyli w zasadzie Tenisowych
                        Czytaj całość
                        Fanów Gorszego Sortu....jeszcze raz pozdrawiam i miłego dnia życzę.
                        • Pottermaniack Zgłoś komentarz
                          "W męskich rozgrywkach niemożliwe jest, by rakieta numer jeden nie potrafiła poprawnie uderzyć z forhendu czy zagrać wolejem, w kobiecym - niestety - tak."
                          • bezet Zgłoś komentarz
                            Czytam felietony Pana redaktora i zauważyłem, że często mają one na celu wsadzenie przysłowiowego kija w mrowisko. Tym razem to bardziej wsadził motykę w goowno :)
                            Zobacz więcej komentarzy (11)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×