KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

US Open: Maria Szarapowa po raz siódmy lepsza od Simony Halep, awans Karoliny Woźniackiej

Rosjanka Maria Szarapowa pokonała 6:4, 4:6, 6:3 Rumunkę Simonę Halep i awansowała do II rundy wielkoszlemowego US Open na kortach Flushing Meadows w Nowym Jorku.
Łukasz Iwanek
Łukasz Iwanek
Maria Szarapowa PAP/EPA / PETER FOLEY / Maria Szarapowa

W 2006 roku w US Open Maria Szarapowa (WTA 146) zdobyła swój drugi wielkoszlemowy triumf. Pierwszy wywalczyła w Wimbledonie 2004, a później jeszcze triumfowała w Australian Open 2008 oraz w Rolandzie Garrosie 2012 i 2014. Na otwarcie 11. startu w nowojorskiej imprezie Rosjanka pokonała w trzech setach Simonę Halep (WTA 2). Była liderka rankingu podwyższyła na 7-0 bilans meczów z Rumunką.

W trzecim gemie I seta Szarapowa obroniła break pointa krosem forhendowym. Efektowny return dał Rosjance prowadzenie 3:1. Świetną kombinacją dwóch forhendów Halep natychmiast odrobiła stratę, ale po chwili znów oddała podanie. Podwójny błąd i przestrzelony forhend kosztowały Szarapową stratę serwisu w siódmym gemie. Obie tenisistki grały szybko, ale też nierówno. Raz jedna, raz druga znajdowała się na fali wznoszącej. Mało było momentów, gdy obie w tym samym czasie prezentowały wysoką jakość. Po obronie break pointa Halep wyrównała na 4:4, ale przy 4:5 popełniła podwójny błąd i Szarapowa miała piłkę setową. Rosjanka wykorzystała ją returnem forhendowym.

W drugim gemie II seta Halep wróciła z 15-40. Głębokim forhendem wymuszającym błąd Szarapowa uzyskała przełamanie na 3:1. Wygrywającym serwisem Rosjanka zniwelowała break pointa i podwyższyła na 4:1. Przestrzelony bekhend kosztował byłą liderkę rankingu stratę serwisu w siódmym gemie. Później miała dwie okazje na 5:3, ale obie zmarnowała błędami forhendowymi. Mistrzyni US Open 2006 wpadła w sidła własnej niemocy. W chwili, gdy była blisko zwycięstwa zaczęła popełniać błędy w sytuacjach, gdy uzyskiwała przygniatającą przewagę w wymianach. W dziewiątym gemie Szarapowa odparła dwa break pointy przy 15-40, ale ostatecznie oddała podanie podwójnym błędem. Po chwili miała pięć szans na przełamanie, ale wszystkie zmarnowała prostymi pomyłkami. As dał Halep piłkę setową. Set dobiegł końca, gdy Szarapowa wyrzuciła return.

W drugim gemie III partii Halep oddała podanie wyrzucając bekhend. Po chwili Szarapowa od 0-30 zdobyła cztery punkty, popisując się m.in. pięknym wolejem, i prowadziła 3:0. Rumunka miała szansę na ponowne odrodzenie. Błysnęła nadzwyczajną akcją przy siatce oraz kontrą bekhendową po linii i wypracowała sobie break pointa w dziewiątym gemie. Jednak zmarnowała go pakując forhend w siatkę. Mecz dobiegł końca, gdy Halep wyrzuciła bekhend.

W trwającym dwie godziny i 42 minuty meczu Szarapowej naliczono 60 kończących uderzeń przy 64 niewymuszonych błędach. Halep miała 15 piłek wygranych bezpośrednio i 14 pomyłek. Rosjanka podwyższyła na 7-0 bilans meczów z Rumunką i II rundzie zmierzy się z Timeą Babos (WTA 59), która wróciła z 2:4 w III secie i pokonała 7:5, 5:7, 7:5 Viktoriję Golubić (WTA 104).

Karolina Woźniacka (WTA 5) wygrała 6:1, 7:5 z Mihaelą Buzarnescu (WTA 133). W ciągu 81 Dunce zanotowano osiem kończących uderzeń przy 10 niewymuszonych błędach. Rumunka miała 18 piłek wygranych bezpośrednio i 41 pomyłek. Kolejną rywalką byłej liderki rankingu będzie Jekaterina Makarowa (WTA 40), która wykorzystała pięć z 12 break pointów i rozbiła 6:2, 6:1 Monę Barthel (WTA 51).

Dominika Cibulkova (WTA 10) pokonała 6:7(5), 6:3, 6:2 Janę Cepelovą (WTA 87). W trwającym dwie godziny i 31 minut meczu finalistka Australian Open 2014 obroniła 11 z 12 break pointów. Posłała 40 kończących uderzeń przy 31 niewymuszonych błędach. Cepelovej zanotowano 36 piłek wygranych bezpośrednio i 28 pomyłek. W II rundzie Cibulkova zagra z Amerykanką Sloane Stephens.

Mirjana Lucić-Baroni (WTA 31) wygrała 6:4, 6:7(4), 7:6(4) z Moniką Puig (WTA 70) po blisko 2,5-godzinnym dreszczowcu. Portorykanka podniosła się i z 4:6, 1:5 doprowadziła do III partii po obronie dwóch piłek meczowych przy stanie 4:6, 4:5. W niej z 2:4 wyrównała na 5:5, a przy 5:6 i 0-40 odparła kolejne trzy meczbole. W tie breaku mistrzyni olimpijska z 0-4 wyrównała na 4-4, ale trzy kolejne punkty padły łupem Chorwatki. Kolejną rywalką Lucić-Baroni będzie Carla Suarez (WTA 35), która pokonała 6:4, 6:2 Ipek Soylu (WTA 165).

Oceane Dodin (WTA 48) wróciła z 2:5 w III secie i po obronie dwóch piłek meczowych zwyciężyła 3:6, 6:0, 7:6(6) Pauline Parmentier (WTA 98). Shuai Peng (WTA 24) wygrała 6:4, 6:1 z Amandine Hesse (WTA 203). Chinka odparła cztery z pięciu break pointów, a sama cztery razy przełamała Francuzkę. Alaksandra Sasnowicz (WTA 88) oddała cztery gemy Julii Boserup (WTA 115). Białorusinka zaserwowała osiem asów i zdobyła 23 z 28 punktów przy swoim pierwszym podaniu. Ashleigh Barty (WTA 43) zamieniła na przełamanie sześć z 11 okazji i pokonała 4:6, 6:0, 6:1 Anę Konjuh (WTA 23). Chorwatka wykorzystała tylko dwa z siedmiu break pointów.

US Open, Nowy Jork (USA)
Wielki Szlem, kort twardy, pula nagród w singlu kobiet 20 mln dolarów
poniedziałek, 28 sierpnia

I runda gry pojedynczej:

Karolina Woźniacka (Dania, 5) - Mihaela Buzarnescu (Rumunia, Q) 6:1, 7:5
Dominika Cibulkova (Słowacja, 11) - Jana Cepelova (Słowacja) 6:7(5), 6:3, 6:2
Shuai Peng (Chiny, 22) - Amandine Hesse (Francja, WC) 6:4, 6:1
Mirjana Lucić-Baroni (Chorwacja, 29) - Monica Puig (Portoryko) 6:4, 6:7(4), 7:6(4)
Maria Szarapowa (Rosja, WC) - Simona Halep (Rumunia, 2) 6:4, 4:6, 6:3
Ashleigh Barty (Australia) - Ana Konjuh (Chorwacja, 21) 4:6, 6:0, 6:1
Jekaterina Makarowa (Rosja) - Mona Barthel (Niemcy) 6:2, 6:1
Carla Suarez (Hiszpania) - Ipek Soylu (Turcja, Q) 6:4, 6:2
Timea Babos (Węgry) - Viktorija Golubić (Szwajcaria) 7:5, 5:7, 7:5
Oceane Dodin (Francja) - Pauline Parmentier (Francja) 3:6, 6:0, 7:6(6)
Alaksandra Sasnowicz (Białoruś) - Julia Boserup (USA) 6:2, 6:2

Program i wyniki turnieju kobiet

Czy Maria Szarapowa awansuje do III rundy US Open 2017?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (77)
  • Jerzy Gania Zgłoś komentarz
    komentator Eurosportu jest do niczego
    • Pao Zgłoś komentarz
      https://media.giphy.com/media/a8rXWk16MxYiY/giphy.gif
      • Queen Marusia Zgłoś komentarz
        Veni Vidi .Maria Vici.
        • juuliaa Zgłoś komentarz
          W rankingu live Simona na pierwszym miejscu. Zabawne, jakby wszystkie pozostale pretendentki do tronu podpadalyby odpowiednio wczesniej..... i Halep na tej pozycji by sie utrzymala. A w
          Czytaj całość
          kobiecym tenisie wszystko jest mozliwe ;) Poza tym nie rozumiem tego hejtu na Simi... Z tak grajaca Sharapova wieszkosc tenisistek mialoby wczoraj problemy. Zwlaszcza te, co nie dysponuja dobrym serwisem...
          • krótka piłka Zgłoś komentarz
            Dostała "dziką kartę" do głównej drabinki turnieju wielkoszlemowego, a od dzisiaj autostradę do półfinału...
            • ersatz s. Zgłoś komentarz
              Dzisiaj w Rumunii słońce nie wzeszło i dzień ten zostanie zapisany w historii jako czarny dzień rumuńskiego tenisa! Zdecydowała o tym nie tyle symbolika ( Maria wystąpiła w czarnym),
              Czytaj całość
              co budząca rozpacz porażka najlepszej od lat rumuńskiej tenisistki. Tenisistki stojącej u progu historycznego dla Rumunii awansu na pierwsze miejsce w światowym rankingu WTA. Ale, czy rumuńska gwiazda ponosi wyłączną odpowiedzialność za tę porażkę? Jeśli pretendentka do tronu i rozstawiona z nr 2 zawodniczka losuje w pierwszej rundzie byłą liderkę rankingu, to nie można mówić, że jest to ślepy los. Nie ma bowiem przypadków, jak nie ma darmowych obiadków i wiele wskazuje na to, że losowanie drabinek odbyło się pod bardzo ścisłą - podyktowaną interesem - kontrolą organizatorów turnieju. W każdych bowiem wyborach o wyniku nie decyduje ten kto wybiera tylko ten kto przelicza (pieniądze) i w Nowym Jorku nie mogło być inaczej. Perwersję podkreśla fakt, że lansowano Halep na faworytkę a Szarapową przedstawiano jako pechowca, ale przecież nie jest już dla nikogo tajemnicą, że Halep paraliżują nazwiska. Przy tak obliczalnie i przeciętnie grającej Szarapowej Halep w dobrej formie psychofizycznej powinna była, byłą gwiazdę rosyjskiego tenisa, rozszarpać na strzępy. Ale nie, nazwisko meldoniowej usztywniło Halep do tego stopnia, że jej porażka została odnotowana zanim mecz się skończył. A być może nawet jeszcze wczesniej, zanim się rozpoczął. Tymczasem mecz został okrzyknięty hitem pierwszego dnia i bynajmniej nie dlatego, że grała Szarapowa, ale dlatego, że dano jej za przeciwniczkę Halep. Gdyby grała z jakąś kwalifikantką to na mecz pies z kulawą nogą by nie przyszedł, a tak sprzedano wszystkie bilety. Ech, jaka szkoda, że nasza Agnieszka Radwańska nie jest w formie, bo byłaby niepowtarzalna szansa pokonać Szarapową, tak jak została pokonana w Miami w 2012 roku. O którym to roku można już dziś powiedzieć, że był najlepszym w karierze polskiej tenisistki. W przeciwieństwie do Simony, Agnieszki nie paraliżuje nazwisko przeciwniczki jeśli ta nie jest liderką rankingu. Gdyby zakląć rzeczywistość, albo choćby oczami wyobraźni zobaczyć pojedynek między Agą a Marią, to całkiem realnie wyobraźnia rysuje tylko jeden wynik. Porażkę Marii w stylu w jakim rozbija Szarapową Serena Williams.
              • kaman Zgłoś komentarz
                Wytrzymałem ten mecz do końca drugiego seta, nie dałem rady dłużej, nie pomogła na to nawet mocna kawa, oczy same mi się zamykały i tego się nie dało oglądać! Oczywiście podam swoje
                Czytaj całość
                merytoryczne powody, dlaczego ten mecz nie podobał mi się i nie podzielam pozytywnych opinii o nim, a jeden z nich jest nawet wspólny dla obu tenisistek. Simona Halep stała się kolejną przebijaczką, kiedyś nawet ceniłem grę Rumunki, gdyż przypominała mi nawet w pewnym stopniu moją ukochaną Justine Henin. Teraz Halep niczym się nie różni od popularnej Wozniacki, choć teraz chyba nawet i ona jest bardziej agresywna od "Simony"! Drogi Baselinerze, raz mogę przyznać Ci rację, Twoja ukochana ulubienica nie jest największym przebijadłem na tym świecie. ^_- Rumunka nie miała żadnych argumentów w swoim tenisie i wszystko w tym meczu zależało od Rosjanki... 15 winnerów w tak długim meczu, Maria Sharapova miała ich 60, te liczby mówią wszystko same za siebie. No a popularna Rosjanka, grała tylko na jeden strzał, oczywiście na nijaką Rumunkę to wystarczyło, choć gdy "Masha" wypuściła tak wielką przewagę z rąk w 2 secie, nawet to zwycięstwo nie było tak pewne. Kładłem się spać i nie wiedziałem, jaki wynik ujrzę rano. Domyślam się jednak, że w trzecim secie Sharapova znowu wróciła na poziom większej skuteczności trafiania w kort, a nie w płot. Daleki jestem jednak od pisania o "autostradzie". Maria Sharapova obecnie nie może liczyć na pomoc Meldonium, długo nie grała, jej przygotowanie fizyczne na pewno nie jest najlepsze. Widać to było także dzisiaj, dlatego tak szybko starała się kończyć wymiany. Nie sądzę, żeby Timea Babos, którą ostatnio niemal na rowerze odesłała będąca w bardzo słabej formie Agnieszka Radwańska (co nie za dobrze świadczy o poziomie amatorskiego tenisa prezentowanego przez Węgierkę) była w stanie zagrozić popularnej "Mashy", aczkolwiek po 2, może 3 meczach w turnieju mogą pojawić się kłopoty z przygotowaniem fizycznym, a gdy do tego dojdzie dobrze grająca rywalka, która potrafi uderzyć w piłkę mocno, może być bardzo szybko po Sharapovej. Więcej niż 4 rundy nie wróżę Rosjance, ale z ciekawością będę to obserwował. ^_- Na dodatek obie krzyczały tak głośno, iż musiałem wyłączyć mecz, gdyż środek nocy nie pozwalał mi mieć włączonego takiego hałasu (na najniższej głośności telewizora). Bałem się, iż obudzę swoich domowników. Do tego, iż Sharapova drze się w niebogłosy już się przyzwyczaiłem, ale Rumunka kiedyś, kiedy jeszcze prezentowała coś swoim tenisem, była stosunkowo cicha na korcie, dopiero teraz zaczęła się wydzierać. Ostatecznie jestem zadowolony z wyniku, gdyż cieszę się, że wygrał agresywny tenis, a nie przepychanie piłki na drugą stronę. Simona Halep straciła kolejną, podejrzewam, że już ostatnią szansę na objęcie liderowania w rankingu i pokazała, że tak naprawdę nigdy na to nie zasługiwała.
                • Lovuś Zgłoś komentarz
                  Ognia Marijaaa ! Powinniśmy jakiś fan club jej założyć na tym forum bo widzę w nim już przynajmniej 5 członków. ;)
                  • Sharapov Zgłoś komentarz
                    mmm Maryśka puściła tyle buziaków, teraz na spokojnie oglądam bo wczoraj w tej euforii to nie pamiętalem tego, płakała, publika darła się a ona puszcza buziaki, czuła to wsparcie,
                    Czytaj całość
                    ahhh piękne
                    • Anežka Zgłoś komentarz
                      Cibulkova i Stephens w 2 rundzie- bardzo ciekawy pojedynek. Dla mnie Amerykanka jest czarnym koniem, więc stawiam na nią. Wozniacka też nie ma łatwo. Makarova ma niezły sezon- tytuł w
                      Czytaj całość
                      Waszyngtonie, kilka razy pokonała panie z czołowej 10 rankingu. Zawsze jest ta pewność siebie nawet jeśli te rywalki nie były w dobrej formie.
                      • Jerzy Gania Zgłoś komentarz
                        Zasada prawa jest jedna!!! Była wina - kara odbyta ........ dostała nauczkę i i zaczyna życie jako niekarana. Czysta !!!! Niektórzy mają skłonności do dożywotniego wyroku. To nie jest
                        Czytaj całość
                        normalne myślenie. Czy kierowca, który został przyłapany i dostał mandat ma być dożywotnio ścigany ??? NIE !!!! PO ROKU MANDAT JEST WYMAZANY I ZACZYNASZ Z CZYSTYM KONTEM. I to jest normalne. Wielu nie potrafi tego zrozumieć. Mecz był super - wielkie widowisko przy pełnej widowni. Wielki szacunek dla amerykańskiej publiczności.
                        • Jerzy Gania Zgłoś komentarz
                          KOMPLET widzów na głównym korcie!. W pierwszej rundzie US open! Amerykanie wiedzą, jak robi się pieniądze. PRZEPIĘKNY emocjonujący MECZ, pełny aplauz widzów dla Marii. W
                          Czytaj całość
                          przeciwieństwie do zadufanych zarządców Wimbledonu i Roland Garos tutaj organizatorzy dali Maszy dziką kartę i się ni zawiedli. Sharapowa to nazwisko, które zawsze przyciąga tłumy fanów chcący obejrzeć dobry mecz. I TO był taki mecz,
                          • Pao Zgłoś komentarz
                            Nie zgadzam się do końca z opisem frustrata. Mecz był naprawdę dobry z obu stron, a Maria wygrała go zasłużenie moim zdaniem. Forehand - miazga, pełno winnerów. Jako że Simona miała
                            Czytaj całość
                            od startu ogromne problemy z serwisem (pierwszy grany słabo, bez mocy przeważnie w siatkę, drugi jak Radwańska albo gorzej) Maria co chwilę karciła ją tymi swoimi returnami i nie było co zbierać, tu głównie punktowała. W wymianach obie prezentowały najwyższy poziom tenisa, często w tych ważnych momentach, wiele takich piłek że tylko klaskać. Widać to też po statach, nie ma jakiegoś dużego minusa w wygranych do niewymuszonych, prawie na zero. Mecz mógł się podobać, kawał tenisa. Maria powinna go z takim prowadzeniem spokojnie wziąć w dwóch setach ale sobie bardzo skomplikowała sprawę, końcówkę drugiego w jej wykonaniu można nazwać "niemocą" więc tu zgoda. Te proste błędy przy wystawkach, pełno niewykorzystanych break pointów, aż raziło po oczach. Większość pewnie stawiała że jak Masza nie wygra w dwóch to przewali w trzech ale tak się nie stało, Maria pokazała im że się mylili i jest przygotowana na znacznie więcej niż te dwa sety, dwie godziny na korcie :)
                            Zobacz więcej komentarzy (10)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×