WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Finały ATP World Tour: Łukasz Kubot i Marcelo Melo zagrają o tytuł

Łukasz Kubot i Marcelo Melo awansowali do finału turnieju debla rozgrywanych na korcie twardym w Londynie Finałów ATP World Tour. W półfinale polsko-brazylijski duet w dwóch setach pokonał Ryana Harrisona i Michaela Venusa.
Marcin Motyka
Marcin Motyka

Łukasz Kubot i Marcelo Melo do półfinału ATP World Tour awansowali z drugiego miejsca w Grupie A. Polsko-brazylijski duet pokonał Ivana Dodiga i Marcela Granollersa oraz braci Boba i Mike'a Bryanów, ale w piątek uległ parze Jamie Murray / Bruno Soares. Dlatego w pojedynku 1/2 finału trafił na triumfatorów Grupy B - Ryana Harrisona i Michaela Venusa. Amerykanin i Nowozelandczyk, choć w Londynie zostali rozstawieni z najniższym numerem, przez fazę wstępną przeszli jak burza. Ograli Henriego Kontinena i Johna Peersa, Pierre'a-Huguesa Herberta i Nicolasa Mahuta oraz Jeana-Juliena Rojera i Horię Tecau.

Pierwszy set sobotniego pojedynku był pokazem siły Kubota i Melo, którzy całkowicie zdominowali rywali. Polsko-brazylijski duet już w gemie otwarcia po wspaniałym returnie lubinianina przełamał Harrisona, a w przy stanie 2:0, znów dzięki wyśmienitemu zagraniu naszego reprezentanta uzyskał kolejnego breaka. Tym samym wyszedł na prowadzenie 4:0 i wygrał premierową odsłonę 6:1.

W drugiej partii do głosu doszli Harrison i Venus, którzy mieli nawet okazję na przełamanie, lecz Melo zdołał obronić podanie. Kubot i jego partner mieli widoczną przewagę. Lepiej serwowali, wspaniale spisywali się przy siatce oraz popełniali mniej błędów. Nie mogli jednak postawić kropki nad "i".

Rywale bowiem dzielnie się bronili. W siódmym gemie Venus oddalił trzy break pointy. Ale w dziewiątym Kubot i Melo wywalczyli upragnione przełamanie. Ponownie w kluczowym momencie główną rolę odegrał Polak, który popisał się świetnym returnem przy podaniu Harrisona.

Polsko-brazylijski debel objął prowadzenie 6:1, 5:4. W ostatnim gemie serwował Kubot. Polak nie miał najmniejszych kłopotów z podaniem, choć przy pierwszym meczbolu popełnił podwójny błąd. Kolejna wymiana zakończyła się jednak pomyłką z forhendu Venusa i tym sposobem lubinianin oraz Melo zameldowali się w wielkim finale.

Mecz trwał godzinę i cztery minuty. W tym czasie Kubot i Melo zaserwowali dwa asy, przy własnym podaniu wygrali 72 proc. wymian, ani razu nie zostali przełamani, wykorzystali trzy z dziewięciu break pointów oraz łącznie zdobyli 56 punktów, o 15 więcej od przeciwników.

Dla Kubota będzie to pierwszy w karierze występ w meczu o tytuł Finałów ATP World Tour. Partnerujący lubinianinowi Melo w finale turnieju Masters zagra drugi raz. W 2014 roku w parze z Ivanem Dodigiem przegrał decydujące spotkanie z braćmi Bryanami.

Ogółem dla duetu Kubot / Melo to 11. finał w głównym cyklu. W tym sezonie dotychczas wystąpili w dziewięciu finałach. Wygrali sześć (Miami, Madryt, Den Bosch, Halle, Wimbledon i Paryż).

O mistrzostwo Finałów ATP World Tour 2017, w niedzielę o godz. 16:30 czasu polskiego, Polak i Brazylijczyk zmierzą się z lepszymi z drugiego półfinału - triumfatorami Grupy A Jamie'em Murrayem i Bruno Soaresem, z którymi przegrali w piątek, bądź z broniącymi tytułu Henrim Kontinenem i Johnem Peersem.

Finały ATP World Tour, Londyn (Wielka Brytania)
Tour Championships, kort twardy w hali, pula nagród 8 mln dolarów
sobota, 18 listopada

półfinał gry podwójnej:

Łukasz Kubot (Polska, 1) / Marcelo Melo (Brazylia, 1) - Ryan Harrison (USA, 8) / Michael Venus (Nowa Zelandia, 8) 6:1, 6:4

Wyniki i tabele Finałów ATP World Tour

ZOBACZ WIDEO Kamil Stoch: Oczekiwania są bardzo wygórowane, ale trzeba podejść do nich z dystansem



Polecamy:
2018 PZM Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland - KUP BILETY >>>

Czy Łukasz Kubot i Marcelo Melo wygrają Finały ATP World Tour?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (8):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • grolo 0
    Podchodząc do ostatniego meczu grupowego Kubot i Melo wiedzieli nie tylko to, że mają juz zapewniony awans. Grając jako ostatni wiedzieli już także, że w drugiej grupie Kontinen i Peers wychodzą na drugim miejscu i jeśli oni sami utrzymają pierwsze miejsce w grupie, to właśnie na nich trafią w grze o finał. A bilans z tą właśnie parą, porównując wszystkich swoich rywali, mają najgorszy , 1-3. Co też równie ważne, przegrali z nimi dwa ostatnie starcia, grane całkiem niedawno (Waszyngton i Szanghaj). Co niemniej ważne, oba na hardzie.
    Można różnie oceniać - niektórzy nazwą to cwaniactwem (lub gorzej). Gdy celem jest, by nie wygrać bitwę a wygrać wojnę, to można nazwać to posunięciem taktycznym
    Sylwia. Cóż za ulga po wczorajszym beznadziejnym meczu. Świetna gra dziś! Brawo!
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • grolo 0
    Tak na to wygląda. To Melo wziął na siebie tę niewdzięczną rolę, dramatycznie psując swoje podanie w drugim secie i dając rywalom zwycięskie przełamanie decydujące o wyniku meczu.
    Jeśli się przyjrzeć ich bilansowi z parą Kontinen - Peers trudno się dziwić, że woleli oddać pierwsze miejsce w grupie aby tylko w półfinale na nich nie wpaść. Wygrali z nimi tylko raz na cztery starcia w tym ani razu na hardzie
    Darcoo Myślę, że wczoraj przegrali specjalnie, żeby wpaść w półfinale na Ryana Harrisona i Michaela Venusa.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Sargon 0
    To chyba jednak zagrają z Kontinenem i Peersem...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (5)
Pokaż więcej komentarzy (8)
Pokaż więcej komentarzy (8)
Pokaż więcej komentarzy (8)