WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

ATP Indian Wells: Novak Djoković przegrał z Taro Danielem. Falstart brytyjskiego numeru jeden

Novak Djoković nie wygra po raz szósty turnieju BNP Paribas Open na kortach twardych w Indian Wells. W niedzielę Serb przegrał w trzech setach z Japończykiem Taro Danielem. Porażki doznał także nowy numer jeden brytyjskiego tenisa, Kyle Edmund.
Rafał Smoliński
Rafał Smoliński
Getty Images / Cameron Spencer / Na zdjęciu: Novak Djoković

Początkowo nic nie zapowiadało, że Novak Djoković pożegna się z BNP Paribas Open 2018 już w II rundzie. Serb zaczął solidnie i po kilku błędach Taro Daniela przełamał w czwartym gemie. Z czasem jednak wszystko się zmieniło. Były lider rankingu ATP grał dosyć prosty tenis, na przebij, a to bardzo odpowiadało Japończykowi, który dobrze czuje się w wymianach i to na dosyć wolnych nawierzchniach. Reprezentant Kraju Kwitnącej Wiśni obronił setbola w ósmym gemie, a kilka minut później odrobił stratę przełamania. Potem był jeszcze tie break, w którym "Nole" wyraźnie podał przeciwnikowi pomocną broń.

Rozgrywający pierwszy turniej od wielkoszlemowego Australian Open 2018 i od operacji łokcia Djoković poprawił się w drugim secie. Miał przewagę na korcie i tym razem nie oddał przełamania, które wypracował w siódmym gemie. Jeszcze na początku decydującej partii miał dwa break pointy i wówczas doszło do katastrofy. Serb znów pokazał swoje drugie oblicze. Serwował coraz słabiej i wyraźnie nie radził sobie w wymianach. W efekcie przegrał pięć gemów z rzędu oraz cały pojedynek 6:7(3), 6:4, 1:6.

Oznaczony "10" Djoković skończył w niedzielę 32 piłki i miał aż 61 błędów własnych. Danielowi naliczono 20 wygrywających uderzeń i 31 pomyłek. Japończyk bardzo cieszył się ze zwycięstwa, gdyż dzięki niemu nie straci sporej liczby punktów za zeszłoroczne występy w challengerach w Buenos Aires i Santiago. Teraz może się zbliżyć do powrotu do Top 100, gdyż jego przeciwnikiem w III rundzie BNP Paribas Open 2018 będzie nierozstawiony Argentyńczyk Leonardo Mayer.

Rozstawiony z 21. numerem Kyle Edmund nie zagrał w niedzielę jak na pierwszą rakietę Wielkiej Brytanii przystało. Pod pewnym względem nawiązał do swojego utytułowanego rodaka Andy'ego Murraya, który często miał problemy w Indian Wells po wyczerpującym występie w Australian Open. Nowy numer jeden brytyjskiego tenisa w każdym secie pojedynku z Dudim Selą miał przewagę przełamania, ale uległ ostatecznie rywalowi 4:6, 4:6. Tym samym Izraelczyk jako "szczęśliwy przegrany" z eliminacji awansował do III rundy głównej drabinki imprezy BNP Paribas Open 2018.

Wyrównane spotkanie rozegrali John Isner i Gael Monfils. Dwa pierwsze sety rozstrzygnęły się w tie breakach, a w trzecim bliżej zwycięstwa był reprezentant gospodarzy. Amerykanin nie wykorzystał jednak swoich szans: prowadzenia 40-0 przy serwisie rywala w ósmy gemie oraz piłki meczowej w 10. gemie. Jak to często w sporcie bywa, zmarnowane sytuacje się mszczą i tak też było tym razem. Francuz przełamał na 6:5, po czym zwieńczył pojedynek wynikiem 6:7(5), 7:6(3), 7:5.

Przeciwnikiem Monfilsa w pojedynku o IV rundę zawodów w Indian Wells będzie we wtorek jego rodak Pierre-Hugues Herbert. Reprezentant Trójkolorowych zwyciężył w niedzielę Luksemburczyka Gillesa Mullera 6:3, 7:5. Niemiec Philipp Kohlschreiber wygrał 1:6, 6:4, 6:4 z Timem Smyczkiem i poprawił na 4-0 bilans pojedynków z Amerykaninem w głównym cyklu. Do dalszej fazy zakwalifikował się także inny doświadczony tenisista, David Ferrer. Hiszpan po dwusetowym boju pokonał 6:2, 7:6(3) sensacyjnego ćwierćfinalistę Australian Open 2018, Amerykanina Tennysa Sandgrena.

BNP Paribas Open, Indian Wells (USA)
ATP World Tour Masters 1000, kort twardy, pula nagród 7,972 mln dolarów
niedziela, 11 marca

II runda gry pojedynczej:

David Ferrer (Hiszpania, 29) - Tennys Sandgren (USA, WC) 6:2, 7:6(3)
Philipp Kohlschreiber (Niemcy, 31) - Tim Smyczek (USA, Q) 1:6, 6:4, 6:4
Taro Daniel (Japonia, Q) - Novak Djoković (Serbia, 10) 7:6(3), 4:6, 6:1
Gael Monfils (Francja) - John Isner (USA, 15) 6:7(5), 7:6(3), 7:5
Dudi Sela (Izrael, LL) - Kyle Edmund (Wielka Brytania, 21) 6:4, 6:4
Pierre-Hugues Herbert (Francja) - Gilles Muller (Luksemburg, 24) 6:3, 7:5

Program i wyniki turnieju mężczyzn

ZOBACZ WIDEO Rodrigo katem Sevilli. Trwa świetna seria Valencii [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Czy Taro Daniel awansuje do IV rundy?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (6):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • diatlow 1
    Z nie ukrywaną przyjemnością oglądałem wczoraj spotkanie Serba z tym Japończykiem,którego ledwo kojarzę w turze. Doprawdy ,Djoković chyba nie mógł trafić na łatwiejszego rywala,a mimo to poległ.
    kaman Cóż za piękny dzień w Indian Wells! Do pełni szczęścia zabrakło tylko porażki pary grubasów, Stephens i Socka. Porażka pajaca Djokovica jednak w pełni rekompensuje wygrane tych maluczkich tenisistów. Jestem przekonany, iż oni odpadną w kolejnej rundzie, tym bardziej, iż czarna otyła Stephens zmierzy się dziś z cudną Daszką Kasatkinką, która jest w wybornej formie. Na razie cieszmy się tym co jest, a mianowicie porażką Serba. Nic nie cieszy tak, jak wtopy tego przebijacza z amatorami. Niedługo Serbuch spadnie w czeluści rankingu i będziemy często świadkami pojedynku Maestro z tym przebijaczem w początkowych rundach, a to oznacza, iż Bóg tenisa w końcu poprawi sobie bilans z tym puszerem. Allez Roger, po 98 tytuł! ^_-
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • kaman 1
    Cóż za piękny dzień w Indian Wells! Do pełni szczęścia zabrakło tylko porażki pary grubasów, Stephens i Socka. Porażka pajaca Djokovica jednak w pełni rekompensuje wygrane tych maluczkich tenisistów. Jestem przekonany, iż oni odpadną w kolejnej rundzie, tym bardziej, iż czarna otyła Stephens zmierzy się dziś z cudną Daszką Kasatkinką, która jest w wybornej formie. Na razie cieszmy się tym co jest, a mianowicie porażką Serba. Nic nie cieszy tak, jak wtopy tego przebijacza z amatorami. Niedługo Serbuch spadnie w czeluści rankingu i będziemy często świadkami pojedynku Maestro z tym przebijaczem w początkowych rundach, a to oznacza, iż Bóg tenisa w końcu poprawi sobie bilans z tym puszerem. Allez Roger, po 98 tytuł! ^_-
    [ 1 komentarz w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • princ3 2
    Z większym przebijaczem nie dało się wtopić?
    Jak widzę takich pusherów jak ten kitajec to mi się niedobrze robi.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×