KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Wimbledon: Hubert Hurkacz odrodził się w świątyni tenisa. Wielkie zwycięstwo Polaka!

Zaczęli na korcie numer 2, ale skończyli pod dachem kortu centralnego. Hubert Hurkacz po pięciosetowym boju pokonał wicelidera rankingu ATP Daniła Miedwiediewa i w nagrodę spotka się w ćwierćfinale z Rogerem Federerem.

Rafał Smoliński
Rafał Smoliński
Hubert Hurkacz PAP/EPA / FACUNDO ARRIZABALAGA / Na zdjęciu: Hubert Hurkacz
Przez pierwszy tydzień Wimbledonu 2021 Hubert Hurkacz (ATP 18) przeszedł jak burza. Ani razu nie stracił serwisu i nie oddał trzem rywalom żadnego seta. W IV rundzie na jego drodze stanął Danił Miedwiediew. Wicelider rankingu ATP męczył się w sobotę z Chorwatem Marinem Ciliciem, ale po pięciosetowym boju po raz pierwszy osiągnął drugi tydzień zmagań na londyńskich kortach trawiastych.

Pochodzący z Moskwy tenisista był faworytem i zaczął bardzo mocno. Lepiej radził sobie w wymianach i pracował na returnie, dlatego szybko otrzymał szanse na przełamanie. W trzecim gemie Polak nie wytrzymał dłuższej akcji i po raz pierwszy w turnieju stracił podanie. Rosjanin nie był niepokojony, bo "Hubi" miał więcej błędów niż wygrywających uderzeń. W siódmym gemie po raz drugi dał się przełamać, a drugi tenisista świata zakończył seta wynikiem 6:2.

W drugiej partii pojawiła się nadzieja dla naszego reprezentanta. Hurkacz trzymał serwis i lepiej się poruszał po korcie. Miedwiediew nie wypracował ani jednego break pointa. Ponieważ przełamań nie było, decydował tie break. W rozgrywce tej wrocławianin zagrał odważnie i przejął inicjatywę w wymianach. Na pierwszej zmianie stron prowadził 4-2, a po kapitalnym forhendzie po linii powiększył przewagę. Potem był klasyczny wypad do siatki Polaka, a następnie wykorzystana pierwsza piłka setowa.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Tak się poprawnie śpiewa hymn narodowy

Tie break drugiej odsłony był znakomity w wykonaniu naszego tenisisty. Nie okazał się jednak momentem przełomowym. W drugim gemie trzeciego seta Hurkacz nie ustrzegł się błędów, co natychmiast wykorzystał Rosjanin. Od tej chwili Miedwiediew kontrolował sytuację na korcie. Mógł wygrać wyżej tę część spotkania, ale 24-latek z Wrocławia obronił parę break pointów i zarazem piłek setowych. W dziewiątym gemie wicelider rankingu ATP już nie czekał i pięknym minięciem po krosie zwieńczył partię.

Bardzo obiecująca w wykonaniu Hurkacza była czwarta partia. Polski tenisista grał dobrze i nie miał większych problemów przy własnym podaniu. W szóstym gemie ruszył do ataku i miał break pointa, ale Rosjanin obronił serwis. 18. tenisista świata zdobył jeszcze gema i wyszedł na 4:3. Wówczas w Londynie spadł deszcz i obaj panowie opuścili kort 2, by na niego już nie wrócić.

Organizatorzy zdecydowali, że mecz zostanie wznowiony we wtorek o godz. 14:30 na głównej arenie, która posiada zasuwany dach. Prognozy pogody nie były dobre, stąd wybór kortu centralnego. Dziwiono się tylko, że na taki krok nie zdecydowano się w poniedziałkowy wieczór, gdy mecze na głównych obiektach zostały już rozstrzygnięte.

Tymczasem na korcie centralnym, nazywanym świątynią tenisa, byliśmy świadkami odrodzenia Hurkacza. Miedwiediew był wyraźnie spięty i Polak szybko wykorzystał wielką okazję. W ósmym gemie uzyskał break pointa, a w momencie zagrożenia jego rywal popełnił podwójny błąd. Nasz tenisista utrzymał nerwy na wodzy i zamknął seta. Na tablicy wyników było po 2.

Decydującą partię Hurkacz rozegrał kapitalnie. Przełamał wyraźnie przybitego Rosjanina w trzecim gemie i kontrolował sytuację na korcie. Miedwiediew zdołał trzykrotnie utrzymać serwis, ale o powrocie do gry nie było mowy. W dziewiątym gemie wicelider rankingu znów znalazł się w opałach. Przy piłce meczowej całkowicie pogubił się przy siatce. Po trzech godzinach i 2 minutach Polak wygrał 2:6, 7:6(2), 3:6, 6:3, 6:3, sprawiając wielką niespodziankę!

Hurkacz po raz pierwszy w karierze awansował do wielkoszlemowego ćwierćfinału. Już w środę jego przeciwnikiem będzie 20-krotny mistrz imprez tej rangi, Roger Federer. Szwajcar grał z Polakiem dwa lata temu podczas turnieju ATP Masters 1000 w Indian Wells, gdzie w ćwierćfinale zwyciężył 6:4, 6:4.

The Championships, Wimbledon (Wielka Brytania)
Wielki Szlem, kort trawiasty, pula nagród 35 mln funtów
poniedziałek-wtorek, 5-6 lipca

IV runda gry pojedynczej:

Hubert Hurkacz (Polska, 14) - Danił Miedwiediew (Rosja, 2) 2:6, 7:6(2), 3:6, 6:3, 6:3

Program i wyniki turnieju mężczyzn

Zobacz także:
Wimbledon: 50. wielkoszlemowy ćwierćfinał Novaka Djokovicia
Wimbledon: historyczny wyczyn Kanadyjczyków

Czy Hubert Hurkacz awansuje do półfinału?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (31)
  • Witalis Zgłoś komentarz
    Spektakularne odrodzenie... ćwierćfinałem Wimbledonu i pokonaniem "2" ATP Hurkacz pisze historię polskiego tenisa :) Hubi, daj ognia z Fedem, nagrodą półfinał! :)
    • kiler 1 Zgłoś komentarz
      Co ten gość odjexał? No w życiu bym sie tego nie spodziewał.Wielki szacun!
      • Henko Zgłoś komentarz
        Trzeba walczyć do końca i wierzyć w zwycięstwo. Federer jest stary, powolny, po kontuzji i zawsze coś mu może puścić a krecz to nie wstyd. Awans, punkty i kasa. To się liczy. Widzę
        Czytaj całość
        już Hurkacza ganiającego po korcie Djokovica.
        • 40-15_Federer Zgłoś komentarz
          Pięknie załatwili organizatorzy najgroźniejszego oponenta w drodze do finału swojego pupila. Światowa dwójka przed dniem dzisiejszym nie powąchała kortu centralnego. Konsekwentnie
          Czytaj całość
          spychany na Court 1, a z Hurkaczem aż na Court 2 bez dachu, a nóż się przydarzy jakiś przerywany mecz. To skandal po prostu. Fajnie że Polak awansował ale przy całym szacunku wczoraj by tego nie wyciągnął. Im dalej w mecz tym mniejsze wrażenie robi serwis a kluczowe zaczynają być wytrzymałość i doświadczenie. Dziś świeżutki Hurkacz skorzystał na tym a angole się cieszą. Oby Hubi im wykręcił numer i wyeliminował pupila. A tfu!
          • Adela Rozen Zgłoś komentarz
            he he he , to teraz jak nie pompujesz to od razu cenzura...
            • Lubuszanin. Zgłoś komentarz
              Nie ma co dymac balona. Wiadomo jak to sie z Iga zakonczylo.Pan redaktor pisal juz final, autostrada do finalu a skonczylo sie najwyzej na drodze ekspresowej.Pzdr
              • Grieg Zgłoś komentarz
                Gratulacje! Od czasu wygranej w Miami Hubert poprzestawał jedynie na pierwszych rundach, ale widocznie jak raz mu coś wyjdzie, to wpada w trans, więc może połknie z rozpędu i kolejnego asa
                Czytaj całość
                :).
                • Pᴏtter Zgłoś komentarz
                  HuHu ha w ćwierćfinale z Fedem! :)
                  • Poot Zgłoś komentarz
                    @Ksawery Darnowski: W ATP live punktacji już awansował na 13 miejsce. Do swojego dorobku dopisał 270 oczek co pozwoliło mi na awans o 5 miejsc w tabeli.
                    • prym Zgłoś komentarz
                      Co do Federera to może go ukąsić , jest po operacji i nie wrócił jeszcze do formy , więc szansa realna istnieje.
                      • Ksawery Darnowski Zgłoś komentarz
                        Po Fibaku tylko Kubot, Janowicz i teraz Hurkacz osiągali ćwierćfinał Wimbledonu. A wśród kobiet tylko Radwańska i ... dawniej Jadwiga Jędrzejowska. Iga Świątek miała szansę w tym
                        Czytaj całość
                        roku ale Ons Jabeur ją rozbiła - dla przypomnienia Iga w tym meczu miała zaledwie 47% pierwszego serwisu - szokująco słabe statystyki.
                        • Ksawery Darnowski Zgłoś komentarz
                          Najważniejsze, że Hurkacz awansuje od poniedziałku na 13. miejsce w rankingu. Albo na 14. jeśli jego kumpel Felix Auger-Aliasime pokona w ćwierćfinale Berettiniego. Tego że Polak pokona
                          Czytaj całość
                          Szwajcara nie biorę nawet pod uwagę. A Iga Świątek od poniedziałku będzie 7. rakietą świata (albo 8. jeśli Pliśkova dojdzie aż do finału). A więc polski tenis jednak się rozwija, a nie jak polska piłka kopana - leży i kwiczy! W meczu z Rosjaninem Hubiemu pomógł wczorajszy deszcz - dzisiaj grał o niebo lepiej. Gdyby nie deszcz to również nie miałby szans zagrać na centralnym, przy pełnych trybunach.
                          • 341941 Zgłoś komentarz
                            Polsatu nie mam.Cyfra+ nie daje,kończy się umowa i mam ją w doooopie.
                            Zobacz więcej komentarzy (6)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×