KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Pachniało kolejną niespodzianką w Australian Open. Pięciosetowa batalia na koniec dnia

W poniedziałkowy wieczór wyłoniono ostatniego ćwierćfinalistę wielkoszlemowego Australian Open 2022. Rozstawiony z "czwórką" Grek Stefanos Tsitsipas potrzebował pięciu setów, aby pokonać Amerykanina Taylora Fritza.

Rafał Smoliński
Rafał Smoliński
Stefanos Tsitsipas PAP/EPA / JAMES ROSS / Na zdjęciu: Stefanos Tsitsipas
Poniedziałkowa batalia na Rod Laver Arena trwała trzy godziny i 23 minuty. Przez większą część meczu pachniało sporą niespodzianką. Taylor Fritz przegrał bowiem wcześniej dwukrotnie ze Stefanosem Tsitsipasem w głównym cyklu, ale w Melbourne prowadził 2-1 w setach. Ostatecznie skończyło na zwycięstwie faworyzowanego Greka, który po raz trzeci pokonał Amerykanina, tym razem 4:6, 6:4, 4:6, 6:3, 6:4.

To było emocjonujące spotkanie. W pierwszym secie lepiej prezentował się Fritz. Tenisista z USA miał break pointy już w piątym gemie, ale Tsitsipas z trudem uratował podanie. Po zmianie stron Amerykanin dopiął swego. Wykorzystał słabszą dyspozycję przeciwnika i zdobył kluczowe przełamanie. On też pewnie zakończył premierową odsłonę w 10. gemie.

Druga partia była bardziej wyrównana, a o jej losie zdecydował break w 10. gemie uzyskany przez Tsitsipasa. Grek nie poszedł jednak za ciosem w kolejnej części pojedynku. Na początku trzeciego seta miał ogromne problemy, ale zdołał uniknąć przełamania. Doszło do niego ostatecznie w siódmym gemie. Grający w powtarzalny sposób Fritz wyszedł na prowadzenie i zakończył tę część spotkania przy czwartej okazji.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: ten to ma życie! Majdan pochwalił się zdjęciami z Tajlandii

Będący pod ścianą Tsitsipas musiał wznieść się na wyżyny, aby odwrócić losy pojedynku. Nie zabrakło przy tym nerwowych momentów. Grekowi starał się w sposób nielegalny podpowiedzieć jego ojciec. Za tzw. coaching ateńczyk otrzymał ostrzeżenie. Łatwo nie było, ale rozstawiony z "czwórką" tenisista zachował spokój. Zaatakował w ósmym gemie i wywalczył przełamanie. W decydującej partii faworyt także jako jedyny uzyskał breaka. W dziewiątym gemie zmusił rywala do błędu i wyszedł na 5:4. Teraz już nie czekał i wykorzystał premierową piłkę meczową.

- Dałem dziś z siebie wszystko na korcie. Jestem z siebie bardzo dumny, z tego jak walczyłem i pozostawałem konsekwentny w kluczowych momentach. Wiedziałem, że będzie to fizyczny mecz, ale powtarzałem sobie, by wyjść na kort, robić swoje i nigdy się nie poddawać. Ostatecznie trochę więcej cierpliwości opłaciło się. Dobrze było mieć za sobą publiczność - powiedział po meczu Tsitsipas, oceniając niezwykłą atmosferę na Rod Laver Arena.

23-letni Grek będzie mógł w środę po raz trzeci w karierze awansować do półfinału Australian Open. Wcześniej dotarł do tej fazy w 2019 i 2021 roku. Na jego drodze stanie Włoch Jannik Sinner, z którym ma bilans 2-1 w tourze.

Australian Open, Melbourne (Australia)
Wielki Szlem, kort twardy, pula nagród 75 mln dolarów australijskich
poniedziałek, 24 stycznia

IV runda gry pojedynczej:

Stefanos Tsitsipas (Grecja, 4) - Taylor Fritz (USA, 20) 4:6, 6:4, 4:6, 6:3, 6:4

Program i wyniki turnieju mężczyzn

Czytaj także:
Sensacja w Australian Open. Odpadł jeden z faworytów!
Liderka rankingu idzie jak burza. Koniec zwycięskiej serii Amerykanki

Czy Stefanos Tsitsipas awansuje do półfinału?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (1)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×