Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Żużel. Cud w Ostrowie się nie wydarzył, choć było go bardzo blisko. Apator o krok od ogromnej wpadki

Miało i mogło być jak nigdy, ale skończyło się jak zawsze. Arged Malesa Ostrów dzielnie stawiała opór For Nature Solutions Apatorowi Toruń, lecz w ostatnim domowym meczu w tym roku przegrała 43:47. Goście byli o krok od poważnej wpadki!

Tomasz Janiszewski
Tomasz Janiszewski
Patryk Dudek WP SportoweFakty / Krzysztof Konieczny / Na zdjęciu: Patryk Dudek
Cudo nie było, jeśli mowa o tym sezonie i cudu znów nie było, jeśli mowa o pojedynkach z Apatorem. Beniaminek z Ostrowa Wielkopolskiego przegrał siódmy i ostatni domowy mecz w tym roku, a trzynasty w ogóle i zanosi się na to, że jako pierwsza drużyna w XXI wieku spadnie z PGE Ekstraligi, nie mając na koncie ani jednego punktu. Arged Malesa niecałe dwa lata po pamiętnym triumfie nad torunianami w eWinner 1. Lidze (46:44) tym razem nie uszczęśliwiła kibiców, choć może kończyć zawody z wysoko podniesioną głową.

Dwa pierwsze biegi pokazały gospodarzom, że walka o upragnione zwycięstwo będzie arcytrudna, ale... się nie poddali. Przegrywali 3:9, lecz już w trzeciej gonitwie Chris Holder i Grzegorz Walasek wygrali 5:1, zmniejszając stratę. Do końca drugiej serii Anioły raz jeszcze dały się pokonać podwójnie, kiedy w siódmym podwójnie - po raz drugi w piątkowe popołudnie - dał się pokonać Robert Lambert. Wcześniej Holder i Walasek wygrali swoje biegi. Było więc remisowo (21:21) i to zwiastowało spore emocje.

Przede wszystkim postawa wspomnianego Brytyjczyka była zaskakująco słaba. Zawodnik z najdłuższą liczbą spotkań z wynikiem dwucyfrowym ze wszystkich w lidze (przed tym meczem miał takich 16 z rzędu), zanotował w każdym z trzech pierwszych startów same "jedynki". Równie niezbyt korzystnie prezentował się Paweł Przedpełski, który mógł narzekać na prędkość, ale konsekwentnie stawiał na ten sam motocykl.

ZOBACZ WIDEO Zdradził problemy trójki liderów Unii. Niespodziewane kłopoty

Przed przerwą na równanie po trzeciej serii Ostrovia remisowała 30:30 i już można było z dużą dozą prawdopodobieństwa zakładać, że będzie to najlepszy jej występ w tegorocznej PGE Ekstralidze. Rewelacyjnie spisywał się niepokonany Holder, a wysoki poziom prezentowali także Walasek i Tomasz Gapiński, który śmiałym atakiem w biegu dziewiątym wyprzedził Jacka Holdera, pokazując odważną i mądrą jazdę na wyjeździe z drugiego łuku.

- Faktycznie, wczoraj potrenowaliśmy na identycznym torze i jest tego efekt. Pogodę też mamy identyczną, więc trening był owocny, ale skupiamy się na dziś - przyznawał naładowany dobrą energią Gapiński w rozmowie telewizyjnej z Eleven Sports 1.

Apator w porę się otrząsnął, bo na wysokości zadania stanęli młodszy z braci Holderów i Dudek, pokonując 5:1 krajowych seniorów miejscowych w wyścigu jedenastym. Po chwili, mimo zmiany sprzętu, Przedpełski nie tylko przegrał wyraźnie z Jakubem Krawczykiem (była to jego druga indywidualna wygrana w tym sezonie), ale i niewiele brakowało, by spadł za plecy będącego do tego momentu... bez punktu na koncie Tima Soerensena.

Przy skutecznych Holderze i Dudku dla torunian kluczowe było, by przebudził się Lambert, bez którego skutecznej jazdy odniesienie wiktorii w Ostrowie wydawało się mało realne. Lider Apatora w zeszłym i tym roku wskoczył na wyższy pułap w czwartej próbie i potwierdził to w piątej, przywożąc za sobą w parze z Dudkiem Chrisa Holdera. Australijska gwiazda zupełnie została po starcie i dodatkowo została zasypana potężną szprycą od razu na pierwszym wirażu. Toruń prowadził tym samym 42:36.

Ostrowianie musieli dokonać niezwykłej rzeczy, żeby odwrócić losy rywalizacji i uniknąć 28. porażki z rzędu w najwyższej lidze w kraju, wliczając w to sezon 1998. Najpierw z rezerwy taktycznej wypuszczony został Holder, który zastąpił Walaska. W duecie z Oliverem Berntzonem wykorzystali lepsze pola startowe i przyjechali na 5:1. Pierwszy raz w tym roku Arged Malesa zachowywała więc szansę na punkty do ostatniego wyścigu zawodów.

Suma summarum to For Nature Solutions Apator zachował zimną krew i po bardzo dobrym wyjeździe spod taśmy dowiózł prowadzenie do końca. Dudek i Holder uratowali honor torunian w kluczowym momencie, a gospodarzom odebrali ogromne nadzieje na niewątpliwy sukces.

Punktacja:

Arged Malesa Ostrów - 43
9. Tomasz Gapiński - 7+1 (1,2*,3,1,0)
10. Oliver Berntzon - 8+1 (2,3,0,1,2*)
11. Tim Soerensen - 1 (0,0,-,1)
12. Grzegorz Walasek - 6+2 (2*,3,1*,0,-)
13. Chris Holder - 14 (3,3,3,0,3,2)
14. Kacper Grzelak - 0 (0,-,0)
15. Jakub Krawczyk - 7 (2,0,2,3)
16. Jakub Poczta - 0 (0)

For Nature Solutions Apator Toruń - 47
1. Jack Holder - 13+1 (2*,3,2,2,3,1)
2. Paweł Przedpełski - 7+2 (0,1*,2,1*,2,1)
3. Patryk Dudek - 14+2 (3,2,1*,2*,3,3)
4. zastępstwo zawodnika
5. Robert Lambert - 8+2 (1,1*,1,3,2*,0)
6. Krzysztof Lewandowski - 4 (3,1,0)
7. Denis Zieliński - 1 (1,0,-)
8. Mateusz Affelt - 0 (0)

Bieg po biegu:
1. (65,37) Dudek, J. Holder, Gapiński, Soerensen - 1:5 - (1:5)
2. (66,02) Lewandowski, Krawczyk, Zieliński, Grzelak - 2:4 - (3:9)
3. (65,27) Ch. Holder, Walasek, Lambert, Przedpełski - 5:1 - (8:10)
4. (65,24) J. Holder, Berntzon, Lewandowski, Poczta - 2:4 - (10:14)
5. (66,04) Walasek, Dudek, Lambert, Soerensen - 3:3 - (13:17)
6. (65,04) Ch. Holder, J. Holder, Przedpełski, Krawczyk - 3:3 - (16:20)
7. (65,02) Berntzon, Gapiński, Lambert, Zieliński - 5:1 - (21:21)
8. (65,42) Ch. Holder, Przedpełski, Dudek, Grzelak - 3:3 - (24:24)
9. (64,75) Gapiński, J. Holder, Przedpełski, Berntzon - 3:3 - (27:27)
10. (65,30) Lambert, Krawczyk, Walasek, Lewandowski - 3:3 - (30:30)
11. (65,63) J. Holder, Dudek, Gapiński, Walasek - 1:5 - (31:35)
12. (65,80) Krawczyk, Przedpełski, Soerensen, Affelt - 4:2 - (35:37)
13. (64,43) Dudek, Lambert, Berntzon, Ch. Holder - 1:5 - (36:42)
14. (65,85) Ch. Holder, Berntzon, Przedpełski, Lambert - 5:1 - (41:43)
15. (64,33) Dudek, Ch. Holder, J. Holder, Gapiński - 2:4 - (43:47)

Sędzia: Rafał Kobak
Komisarz toru: Michał Wojaczek
Zestaw startowy: II
NCD: 64,33 s. - uzyskał Patryk Dudek (Apator) w biegu 15.
Wynik dwumeczu: 102:78 dla Apatora, który zdobył punkt bonusowy.

CZYTAJ WIĘCEJ:
Jest zwrot akcji w sprawie Andersa Thomsena! Nie będzie rozbioru Stali?
Żużel według Jacka: Transferowa komedia w PGE Ekstralidze. Jak będzie wyglądać play-off?

Jeżeli chcesz być na bieżąco ze sportem, zapisz się na codzienną porcję najważniejszych newsów. Skorzystaj z naszego chatbota, klikając TUTAJ.

Czy należało się spodziewać tak dobrego występu Arged Malesy?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (31)
  • tomas68 Zgłoś komentarz
    Taki to jest ten pseudo zlepek zwany tylko z obowiązku drużyną.
    • Ktoś Nowy Zgłoś komentarz
      Tak właśnie jest, gdy cały sezon jedzie się 4 seniorami. Wystarczy "słabszy dzień" jednego z nich i o dobry wynik trudno. Sparta też jest tego przykładem.
      • Nie wspieram Ukrainy Zgłoś komentarz
        Woźniak pewnie pójdzie do Bydgoszczy jak awansują.
        • Nie wspieram Ukrainy Zgłoś komentarz
          Woźniak rozmawia z wieloma klubami a pewnie zostanie w Gorzowie.
          • Miazga77 Zgłoś komentarz
            Paweł nie otrzyma szansy na jazde w kolejnym sezonie w Apatorze . Z pewnych źródeł info ze Szymek Woźniak rozmawia z włodarzami Ks Torun .
            • Nie wspieram Ukrainy Zgłoś komentarz
              Chyba jednak Paweł do wymiany w przyszłym roku a nie Jack. Ale poczekajmy co pokażą w play-offach.
              • JARASS Zgłoś komentarz
                Już widzę oczami wyobraźni,jaką "redaktorzy" ze SF mieliby jazdę po Toruniu,gdyby ten mecz został przegrany.
                • Cysio Zgłoś komentarz
                  Toruń zgarnął 3 pkt, o stylu postaram się zapomnieć ;)
                  • mari Zgłoś komentarz
                    Dudek to już 100% toruńczyk, ta radość po ostatnim biegu.
                    • xyz71-Bydgoszcz Zgłoś komentarz
                      generalnie gratki dla Ostrowa ale mimo wszystko kto miał ciągnąć wynik, Gapiński i Walasek? Szanujmy sie trochę, Holder spełnil oczekiwania natomiast cała reszta niestety nie, moim
                      Czytaj całość
                      zdaniem Bertzon to jego najwyższy poziom, on poprostu juz lepiej jeżdzić nie będzie, to zawodnik typowo na liedera w 1 lidze. Gapiński i Walasek również, chociaż uważam że Walasek jako doparowy drugi polak poradziłby sobie w ekstralidze, oczywiście zależy z jakim numerem by startował. Ciężkie wybory przed Ostrowem na budowanie składu na następny sezon, młodzież jest, Bertzon jest ale co dalej...
                      • xyz71-Bydgoszcz Zgłoś komentarz
                        co to za bzdurny artykuł, całe spotkanie Apator prowadzil a na koniec dwa szybie strzały i po sprawie, może było nerwowo ale nie żeby było o krok od wpadki, czasami te wasze tytuły to
                        Czytaj całość
                        wołają o pomstę do nieba
                        • AveMotor Zgłoś komentarz
                          Brawo Ovia ! Apator otarł się o kompromitacje ... Zapewne Jacek "Falubaz" Frątczak przed ostatnim biegiem modlił się na kolanach aby wszedł mu wynik.
                          • UNIA LESZNO kks Zgłoś komentarz
                            Ostrovia graty wreszcie walka porzadna na 43!! w ogole znowu sie potwierdzilo ze lubicie jezdzic z Toruniem. wiadomo 2020, w 1998 tez bardzo blisko bylo. a Torun no musial wygrac i to zrobil
                            Czytaj całość
                            jednak proste
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×