Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Skoki

Żużel. Szwedzka sensacja w Grand Prix Challenge! Polacy byli w Glasgow tłem dla rywali

Sensacyjnym triumfem Kima Nilssona zakończyło się sobotnie Grand Prix Challenge, które odbyło się w Glasgow. Awans do przyszłorocznego cyklu wywalczyli też Daniel Bewley i Jack Holder. W Szkocji zupełnie nie odnaleźli się reprezentanci Polski.

Tomasz Janiszewski
Tomasz Janiszewski
Kim Nilsson WP SportoweFakty / Adrian Skorupski / Na zdjęciu: Kim Nilsson
Dość specyficzna lokalizacja tegorocznego Grand Prix Challenge od początku stawiała w roli głównych kandydatów do awansu zawodników brytyjskich i australijskich. Nie można było jednak zapomnieć, że ponadto duńscy jeźdźcy mieli za sobą starty na 306-metrowym owalu w Glasgow w zespole miejscowych Tygrysów. Kibice w Polsce liczyli natomiast, że w rywalizację, której stawką były trzy bilety do cyklu Grand Prix 2023, włączą się ich rodacy.

Rzeczywistość okazała się dla obu naszych reprezentantów brutalna. Dominik Kubera i Szymon Woźniak szybko wypisali się z walki o czołowe miejsca. Już dwie pierwsze serie pokazały, że tor na Peugeot Ashfield Stadium jest dla nich mocno zagadkowy. Kubera łatwo dał się pokonać Kimowi Nilssonowi, a potem nawet i rezerwowemu Connorowi Bailey'owi. Woźniak z kolei w drugim swoim biegu popełnił błąd jeździecki i zanotował uślizg, po czym został wykluczony.

Ostatecznie Biało-Czerwoni uplasowali się w klasyfikacji pod koniec stawki. Kubera pokonał Woźniaka w bezpośrednim starciu, jednak nie miało to większego znaczenia. Lider Indywidualnych Mistrzostw Polski uległ za to jeszcze Drew Kempowi czy Davidowi Bellego. Za to były mistrz naszego kraju zdołał przywieźć za sobą tylko Francuza.

Główne role w sobotni wieczór w Szkocji odegrali więc inni, a przede wszystkim wspomniani we wstępie Brytyjczycy, Australijczycy i Skandynawowie. To oni miedzy sobą podzielili miejsca premiowane miejscem w stawce przyszłorocznych Indywidualnych Mistrzostw Świata. Wysoko plasował się szwedzki rodzynek Nilsson, który był bohaterem najlepszego pojedynku zawodów. W biegu ósmym stoczył przepiękną batalię o wygraną z Maxem Fricke'm.

ZOBACZ WIDEO Oskar Fajfer otrzyma wsparcie Stali Gorzów, ale musi spełnić warunki klubu

Po nerwowym początku dość wartko na jednego z poważnych kandydatów do awansu wyrósł Rasmus Jensen, któremu Glasgow jest doskonale znane z uwagi na jazdę w tamtejszej drużynie przed trzema laty. Indywidualny mistrz Danii jedzie rewelacyjny sezon, więc także z tego powodu jego postawa nie była zaskoczeniem. Po trzeciej serii wraz z Fricke'm, Nilssonem i Robertem Lambertem mieli po 7 punktów w dorobku.

Od początku turnieju najlepsze wrażenie robił Jack Holder. Czuł się w szkockim mieście jak ryba w wodzie. Wtórował mu Daniel Bewley, także mający po trzech startach 8 "oczek" na koncie. Obydwaj wyrośli tym samym na niezwykle mocnych kandydatów do zakończenia finału tegorocznych eliminacji w pierwszej trójce.

GP Challenge zaczęło wchodzić w decydującą fazę, w której każdy błąd był już niezwykle kosztowny. Główne łupy podzieliła między sobą wyżej wymieniona szóstka, która unikała wpadek. Popisowo spisał się Holder, który w gonitwie czternastej wyprzedził na dystansie Baileya, a potem Rohana Tungate'a. "Trójkę" dopisali sobie też Lambert, Nilsson i Fricke.

Obecność szalejącego Szweda tak wysoko była niespodzianką, natomiast to, że wywalczył on finalnie awans, jest z pewnością sensacją. Nilsson pomógł szczęściu, bo raz, że jeździł niezwykle odważnie, a dwa, że wykorzystał fakt, że w ostatniej serii miał niezwykle korzystny układ swojego biegu. Pewnie wygrał i był już pewien swego, bo też obsada dziewiętnastego wyścigu dnia była tak napakowana zawodnikami z czuba tabeli, że 32-letni szwedzki jeździec nie musiał już czekać i mógł zacząć świętować największy sukces w karierze!

Przedostatnia odsłona zawodów wyłoniła drugiego szczęśliwca. Okazał się nim Bewley, który pokazał fenomenalny speedway, wyprzedzając Jensena i wcześniej broniąc się przed Holderem. Australijczyk tym samym musiał czekać na to, co zrobi w ostatnim starcie Fricke. Ten wygrał, więc zrównał się z rodakiem dorobkiem punktowym. A to oznaczało między nimi bieg dodatkowy o awans.

Holder zdecydowanie wygrał start i nie dał szans koledze z reprezentacji, z którym trzy tygodnie temu święcił triumf w Speedway of Nations w duńskim Vojens. To oznacza, że jest bezpieczny i na pewno pojedzie w przyszłym roku w IMŚ. Fricke musi teraz czekać na rozwój wydarzeń, bo sam jest dość daleko od zapewnienia sobie utrzymania poprzez miejsce w TOP6 w cyklu GP. Jeżeli jednak Bewley, który sam przegrał bieg dodatkowy z Nilssonem, uplasuje się w tym sezonie nad kreską, to oczekujący Australijczyk też za rok pojedzie w elicie.

Niestety, wyprawa do Szkocji z uwagi na zdrowie nie zakończyła się udanie dla aż czterech zawodników, przez co turniej trwał długie cztery godziny. Już po treningu z rywalizacji musiał wycofać się Oliver Berntzon, po upadku na inaugurację z jazdy zrezygnował Vaclav Milik, po kraksie z Bellego biegu dwunastym stadion w karetce jadącej na sygnale opuścił Chris Holder, a na domiar złego wypadek przytrafił się też Andersowi Thomsenowi i on także musiał udać się do szpitala.

Wyniki:

1. Kim Nilsson (Szwecja) - 13+3 (2,3,2,3,3)
2. Daniel Bewley (Wielka Brytania) - 13+2 (3,2,3,2,3)
3. Jack Holder (Australia) - 12+3 (3,3,2,3,1)
-------------------------------------------------------
4. Max Fricke (Australia) - 12+2 (2,2,3,2,3)
5. Robert Lambert (Wielka Brytania) - 10 (3,1,3,3,0)
6. Rasmus Jensen (Dania) - 10 (1,3,3,1,2)
7. Michael Jepsen Jensen (Dania) - 9 (0,1,2,3,3)
8. Rohan Tungate (Australia) - 7 (1,3,1,2,0)
9. Andrzej Lebiediew (Łotwa) - 7 (2,2,0,1,2)
10. Anders Thomsen (Dania) - 5 (3,d,2,w,-)
11. Connor Bailey (Wielka Brytania) - 5 (1,1,1,0,2)
12. Drew Kemp (Wielka Brytania) - 5 (1,1,0,2,1)
13. Chris Holder (Australia) - 4 (2,2,w,-,-)
14. David Bellego (Francja) - 3 (0,0,1,1,1)
15. Dominik Kubera (Polska) - 3 (1,0,1,0,1)
16. Szymon Woźniak (Polska) - 2 (0,w,0,d,2)
17. Vaclav Milik (Czechy) - 0 (w,-,-,-,-)

Bieg po biegu:
1. Bewley, Fricke, Kemp, Milik (w/u)
2. Thomsen, Lebiediew, Jensen, Bellego
3. Lambert, Ch. Holder, Tungate, Woźniak
4. J. Holder, Nilsson, Kubera, Jepsen Jensen
5. J. Holder, Lebiediew, Kemp, Woźniak (w/u)
6. Jensen, Ch. Holder, Bailey, Kubera
7. Tungate, Bewley, Jepsen Jensen, Bellego
8. Nilsson, Fricke, Lambert, Thomsen (d/4)
9. Jensen, Nilsson, Tungate, Kemp
10. Lambert, Jepsen Jensen, Bailey, Lebiediew
11. Bewley, Thomsen, Kubera, Woźniak
12. Fricke, J. Holder, Bellego, Ch. Holder (w/su)
13. Lambert, Kemp, Bellego, Kubera
14. J. Holder, Tungate, Bailey, Thomsen (w)
15. Nilsson, Bewley, Lebiediew, Bailey
16. Jepsen Jensen, Fricke, Jensen, Woźniak (d/4)
17. Jepsen Jensen, Bailey, Kemp, Thomsen (ns)
18. Nilsson, Woźniak, Bellego, Milik (ns)
19. Bewley, Jensen, J. Holder, Lambert
20. Fricke, Lebiediew, Kubera, Tungate

Bieg dodatkowy o 3-4 miejsce:
J. Holder, Fricke

Bieg dodatkowy o 1-2 miejsce:
Nilsson, Bewley

Sędzia: Paweł Słupski (Polska)

CZYTAJ WIĘCEJ:
Wielkie emocje w Zielonej Górze. Nieprawdopodobny występ Protasiewicza
Ekspresowe tempo w Opolu. OK Bedmet Kolejarz przypieczętował awans do finału!

Aktualne składy drużyn: PGE Ekstraliga | eWinner 1. Liga | 2. Liga Żużlowa

Kup bilet na 2023 PZM Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland. Kliknij tutaj i przejdź na stronę sprzedażową! -->>

Czy należało się spodziewać tak dobrej postawy Kima Nilssona?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (46)
  • NEVERmore Zgłoś komentarz
    "Sensacyjnym triumfem Kima Nilssona zakończyło się sobotnie Grand Prix Challenge" ... Sensacją to są miejsca naszych chłopaków z betonozy, których wszyscy robili, jak dzieci.
    Czytaj całość
    Brak słów :/ Głaskajmy dalej nasze tory i będą nas bić tacy goście, którzy ledwo jeżdżą w I, czy II lidze.
    • Sebastian Damian Zgłoś komentarz
      Coś cicho o kompromitacji naszych.Gdzie są ci co chcieli Dominika dokoptowac do Bartosza w parach.
      • Złocisty Zgłoś komentarz
        @mm3c5: Bez Polski cały ten „światowy żużel” upadnie. Skąd weźmiesz tylu Polaków żeby obsadzili choćby 2 ligi?? O trzech nawet nie wspominam. Takie są fakty.
        • Złocisty Zgłoś komentarz
          @Maniek Poznań: Uważasz że Thomsen, Berntzon, Holder czy Milik nie mają jaj, bo się przewracali? Jeśli tacy zawodnicy upadają, to znaczy że tor nie nadawał się do ścigania.
          • Maniek Poznań Zgłoś komentarz
            Prawdziwy żużel , taki jaki był w latach 80-tych w Polsce , okazuję się że szybki sprzęt którego mają zawodnicy np. Motoru to nie wszystko tu trzeba było mieć charakter,
            Czytaj całość
            umiejętności i jaja.
            • mm3c5 Zgłoś komentarz
              Po raz enty piszę,żeby przestać szkolić młodych zagranicznych żużlowców w naszych ligach.W polskich ligach powinni jeździć TYLKO najlepsi zagraniczni żużlowcy i to TYLKO w liczbie
              Czytaj całość
              maksymalnie 3 w drużynie w meczu.Miejsca juniorskie,U24 oraz Ekstraliga U24 TYLKO dla polskich żużlowców. Ponadto postawić się organizatorom GP,bo doją nas niemiłosiernie.Ograniczyć GP do jednej w Polsce i od razu zmiękną w FIM oraz Discovery. DMŚ powinny być w formie dwumeczów,jak turniej,anie pojedynek par plus rezerwowy.
              • Iskariota Zgłoś komentarz
                @Frank F: Woźniak zachował zdrowy rozsądek hahahahaha. Jak ty na to wpadłeś ?!. Ale na pewno głęboka analiza poparta ogromnym IQ doprowadziła cię do takich wniosków. Dla mnie ignoranta
                Czytaj całość
                jeśli Woźniak zachować chciał zdrowy rozsądek z powodów jakie podajesz to nie powinien wystartować wcale.
                • Rache Zgłoś komentarz
                  Tak jak Przedpelski to zawodnik jednorazowego sukcesu w SGP.
                  • Robert z Częstochowy Zgłoś komentarz
                    ...nasze panienki jadą tylko na "stole" (oprócz Bartka), wyniki Kubery i Woźniaka to żadna niespodzianka, taka to z nas potęga...
                    • Hampelek Zgłoś komentarz
                      Dlaczego dopuszcza się do rozgrywania takich zawodów? Kontuzjowani zawodnicy powinni pozwać osoby za to odpowiedzialne. Kolejny skandal w tym sezonie
                      • Lemmy_K Zgłoś komentarz
                        Napiszę jeszcze raz, bo komentarz został usunięty: 200 minut zawodów w tym 20 (dwadzieścia) minut sportowych emocji (ok. 20 biegów po minucie). Dwie ciężkie kontuzje. Reszta to
                        Czytaj całość
                        obserwacja pogody, telefonu, sąsiadów i sikanie za płotem. Stadion... nie rozśmieszajcie mnie, "stadion" i tor gorszy niż w Pacanowie po burzy... Parodia sportu
                        • Masło Budyń jak marzenie Zgłoś komentarz
                          Bilans 4 zawodników kontuzjowanych , emocji jak na lekarstwo , kilka godzin parodii i na koniec wygrał kolejny przypadkowy ogórek , który za rok odpadnie na ostatniej pozycji
                          • Frank F Zgłoś komentarz
                            @EPICKI WNIKLIWY: Dobrze że też Woźniak zachował zdrowy rozsadek. Stal i tak ma już tylko 2 seniorów. zerknij na pb
                            Zobacz więcej komentarzy (15)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×