Relacje na żywo
  • wszystkie
  • MŚ 2022
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Żużel. Złe informacje z teamu Maxa Fricke'a. Wiemy, co z jego stanem zdrowia

Max Fricke w sobotnie popołudnie brał udział w finale eWinner 1. Ligi Żużlowej. Ostatni wyścig zakończył się dla niego fatalną kraksą, której konsekwencją jest szereg urazów. Australijczyk musiał przedwcześnie zakończyć sezon.

Konrad Cinkowski
Konrad Cinkowski
Max Fricke WP SportoweFakty / Łukasz Forysiak / Na zdjęciu: Max Fricke
Do feralnego zdarzenia z udziałem Maxa Fricke'a doszło w 14. biegu dnia. W nim Australijczyk toczył bój z Mateuszem Szczepaniakiem i na wejściu w drugi łuk doszło między nimi do kontaktu.

Obaj zawodnicy z ogromnym impetem wpadli w dmuchaną bandę. Szczepaniak o własnych siłach wrócił do parku maszyn, z kolei Fricke udał się do karetki, a nią został przetransportowany do szpitala, gdzie wykonano szczegółowe badania.

A te wykazały szereg urazów, o czym zawodnik przekazał w mediach społecznościowych.

ZOBACZ WIDEO Michelsen szczerze o swojej kontuzji. Wskazał moment, który wykluczył go z rywalizacji w finale

"Doznałem złamania mostka, pęknięcia łopatki, stłuczenia płuc oraz wstrząśnienia mózgu. To wymaga dużo czasu na regenerację, ale wrócimy w 100 procentach w przyszłym sezonie!" - czytamy na profilu australijskiego żużlowca.

Zawodnik potwierdził, że zabraknie go w meczach play-off SGB Premiership, gdzie zdobywał punkty dla Belle Vue Aces oraz w finałowej rundzie Speedway Grand Prix. Na Motoarenie im. Mariana Rosego powinniśmy tym samym ujrzeć Jakuba Miśkowiaka.

Tym samym Australijczyk kończy rywalizację w mistrzostwach świata na trzynastym miejscu z dorobkiem 52 punktów.

Czytaj także:
W żużlu mu się nie wiedzie, ale za to został mistrzem Polski w innej dyscyplinie
Na brak ofert nie narzeka. Jest gotów do rozmów z Mrozkiem

Aktualne składy drużyn: PGE Ekstraliga | eWinner 1. Liga | 2. Liga Żużlowa

Kup bilet na 2023 PZM Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland. Kliknij tutaj i przejdź na stronę sprzedażową! -->>

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (29)
  • Na worku szef Zgłoś komentarz
    I w nagrodę wykluczenie z biegu
    • scianakurzu Zgłoś komentarz
      Zawodnik sam podjął decyzję o starcie. Mógł dostać zwolnienie lekarskie bez problemu. Pytajcie Protasa czemu bał się toru w Krośnie. Chociaż nie dziwię mu się, że nie chciał już
      Czytaj całość
      ryzykować kontuzji na sam koniec kariery na torze, na którym rywale mieliby znaczącą przewagę i nie raz mogli PePe wywrotkę położyć na torze jak to miał w swoim zwyczaju. Niektórych po prostu ciągnie do gryzienia piachu, ale kiedyś trzeba powiedzieć pas. Falubaz popełnił sporo błędów nie szukając wzmocnień w ciągu sezonu, a Fricke, że zdecydował się na start z poważną kontuzją.
      • vjU0NBkLwS Zgłoś komentarz
        Get Well Max!
        • Sparty-Fan Zgłoś komentarz
          Strasznie to wyglądało... Dużo zdrowia Max!
          • Mirek FALUBAZ Zgłoś komentarz
            Trzymamy kciuki za Twoje zdrowie. To my kibice FALUBAZU. POZDRAWIAMY
            • Skoy Zgłoś komentarz
              Znafcy już komentują. Nikt Fricka na siłę nie wsadzał na motor. Znam kilkanaście przykładów gdzie zawodnicy jeździli z większymi urazami. np. Doyle. Po prostu australijczykowi opadła
              Czytaj całość
              motywacja, bo kasę i tak z kontraktu zgarnie. To nie Zmarzlik, który jeździ do końca. Dopiero 13 pozycja w lidze ze słabą średnio punktową też ma swoją wymowę.
              • GajowyStal Zgłoś komentarz
                Trzymaj się Max. Pomysł, by zostać w Falubazie 2022 nie był najlepszy. Powodzenia w Grudziądzu!
                • banc Zgłoś komentarz
                  Aż cud że sam wsiadł do karetki.
                  • obserwator SE Zgłoś komentarz
                    @LBNLubartowska: Klasyczny debel
                    • Gregory 73 Zgłoś komentarz
                      Tak w przyszłym roku pojedzie w GP,bo Bewley będzie w szóstce co mu wystarczy by się utrzymać, a był drugi w GP Challenge i Max wskoczy w jego miejsce bo był tam czwarty.Dużo zdrowia
                      Czytaj całość
                      Max.
                      • LBNLubartowska Zgłoś komentarz
                        Tak to fallusy przyczynili się do kontuzji zawodników. Tak się kończy jazda pod presją awansu.
                        • jogi1104 Zgłoś komentarz
                          Potrzeba jazdy w finale ligi byla wazniejsza od potrzeby odpoczynku dla oslabionej upadkiem reki Maxa. Kazdy bieg szarpalo Maxem troche a bieg ze Szczepanem pech i dobrze, ze tylko tak to sie
                          Czytaj całość
                          zakonczylo bo upadek wygladal makabrycznie. Zdrowiej Max !
                          • KRZYZAK Zgłoś komentarz
                            Zdrowia Max.
                            Zobacz więcej komentarzy (2)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×