Żużel. Nie mógł narzekać na brak ofert. "To był naturalny krok"

Zdjęcie okładkowe artykułu: WP SportoweFakty / Patryk Kowalski / Na zdjęciu: Niels Kristian Iversen
WP SportoweFakty / Patryk Kowalski / Na zdjęciu: Niels Kristian Iversen
zdjęcie autora artykułu

Niels Kristian Iversen wrócił w rodzinne strony, a dla jego sportowej kariery był to przełomowy rok, bo z drużyną Esbjerg Vikings sięgnął po pierwszy od dziesięciu lat tytuł mistrzów kraju. Decyzja o przedłużeniu umowa była oczywistym krokiem.

[tag=5615]

[/tag]Niels Kristian Iversen przyszedł na świat w duńskim Esbjerg. To tam się wychowywał, a także stawiał pierwsze kroki w czarnym sporcie. Niedawno wrócił w rodzinne strony po wielu latach spędzonych w Wielkiej Brytanii i osiedlił się na stałe.

Był to ważny moment w życiu Iversena. Również w tym sportowym, bo przyczynił się do pierwszego od dziesięciu lat złotego medalu Drużynowych Mistrzostw Danii dla drużyny z Esbjerg.

- To był ogromny sukces, bo tak naprawdę to nikt na nas nie stawiał przed sezonem. Trzeba było tak naprawdę odbudować dobre imię klubu po zawirowaniach związanych ze Speedway of Nations. Daliśmy jednak radę i stanęliśmy na wysokości zadania. Nie było gwałtownych ruchów i wygraliśmy. A nie mieliśmy wcale największego budżetu - przyznał Iversen w rozmowie z serwisem jv.dk.

ZOBACZ WIDEO: Magazyn PGE Ekstraligi. Gośćmi: Jensen, Krużyński, Cegielski i Szymański

Finał SpeedwayLigaen na torze w Vojens trzymał w napięciu do ostatniego wyścigu. Zwycięzcy zainkasowali 36 punktów i o dwa oczka wyprzedzili SES - Soenderjylland Elite Speedway oraz o trzy punkty Slangerup Speedway. Iversen w tamtym turnieju wywalczył osiem punktów. Po sezonie Duńczyk nie zdecydował się na zmianę otoczenia.

- Miałem inne zapytania, ale od początku mówiłem, że moim życzeniem jest dalsze pełnienie funkcji kapitana zespołu drużyny z Esbjerg. To dla mnie był właściwie naturalny krok. Urodziłem się tutaj, wychowałem, a teraz z rodziną wybudowaliśmy dom w okolicy - dodał żużlowiec.

W klubie również przyznają otwarcie, że nie wyobrażali sobie zespołu bez Iversena, który nie tylko jest gwarantem wielu punktów, ale również dzieli się swoim doświadczeniem z młodszymi jeźdźcami. A tych w drużynie z zachodniej Jutlandii nie zabraknie, bo klub parafował już umowy z Nicklasem Aagaardem, Emilem Breumem, Matiasem Nielsenem i Niklasem Holmem Jakobsenem.

Czytaj także: 1. Stal Gorzów wygrała walkę o wielki talent. Młody zawodnik zdradził, że miał wiele ofert 2. Zawodnik polskiego klubu będzie produkował własny alkohol

Źródło artykułu: WP SportoweFakty
Komentarze (1)
avatar
Rache
1.12.2023
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Dziadku a stary kon ma manual czy juz automat? Bla bla do wiosny jeszcze chwila.