Żużel. Polonia bez lidera w decydującym biegu. Buczkowski wyjaśnia powody absencji

Zdjęcie okładkowe artykułu: WP SportoweFakty / Michał Szmyd / Na zdjęciu: Krzysztof Buczkowski
WP SportoweFakty / Michał Szmyd / Na zdjęciu: Krzysztof Buczkowski
zdjęcie autora artykułu

Abramczyk Polonia przegrała w Krośnie z Cellfast Wilkami (42:48). Z jazdy w ostatnim wyścigu, który decydował o losach meczu, zrezygnował Krzysztof Buczkowski. Lider bydgoszczan wytłumaczył powody takiej decyzji.

Przed ostatnim wyścigiem Cellfast Wilki Krosno prowadziły 43:41, więc Abramczyk Polonia Bydgoszcz wciąż mogła jeszcze liczyć na odwrócenie losów spotkania i wywiezienie z Podkarpacia nawet dwóch punktów. Tymczasem przed startem do decydującego biegu goście wprowadzili rezerwę zwykłą za Krzysztofa Buczkowskiego. Zastąpił go Franciszek Karczewski, ale w parze z Kai'em Huckenbeckiem przegrali 1:5 i finalnie w całych zawodach triumfowali gospodarze (48:42).

Krótko po zakończeniu meczu Buczkowski w obszernej rozmowie z Natalią Pietruchą ze stacji Canal+ Sport 5 wyjaśnił powody takiej decyzji. Zawodnik od ponad tygodnia walczy z kontuzją ręki, której nabawił się w sparingu, jeszcze przed pierwszym spotkaniem Metalkas 2. Ekstraligi.

- Zaczęło się od tamtego czwartku, gdzie uszkodziłem dłoń. Była walka, żeby wrócić na niedzielę. Udało się, ale wiadomo, jest zaraz jakby cały proces zabezpieczenia tej ręki, dobre jej obklejenie. Teraz, w sobotę, dopiero późnym wieczorem leciałem do Krakowa, żeby tę rękę dobrze zabezpieczyć - mówił, dodając: - Dziękuję bardzo Piotrowi Lutowskiemu, który się mną opiekuje. On jest fizjoterapeutą GKM-u, ale współpracujemy dosyć długo ze sobą, więc bardzo mu za to dziękuję. Zajął się mną w szybkim trybie i zawsze mogę liczyć na jego pomoc.

Buczkowskiemu w leczeniu nie pomógł dodatkowo wypadek w pierwszej rundzie ligowej w Bydgoszczy w poprzednią niedzielę, gdzie upadł wraz z Glebem Czugunowem z Arged Malesy Ostrów. Lider "Gryfów" ubolewa, że wpływa to wszystko na jego dyspozycję.

ZOBACZ WIDEO: Po tych słowach Dudka rozpętała się burza. "Jestem chwytliwym tematem"

- Teraz te moje przygotowania do meczu zostały trochę zaburzone. Zacząłem bardzo dobrze, dobrze się czułem na motocyklu, ale te upadki się skumulowały. I to nie jest tak, że jechałem tam, gdzie nie było miejsca. Z perspektywy zawodnika wyglądało to zupełnie inaczej. Taki jest żużel. Całe szczęście, że jestem w jednym kawałku, ale muszę ograniczyć treningi i muszę się skupić na tym, żeby ta ręka doszła do pełnej sprawności - przyznał w rozmowie z Pietruchą.

Następnie zawodnik wyjaśnił absencję w piętnastej odsłonie meczu z Wilkami. - Dziś zrezygnowałem z tego ostatniego wyścigu, a że mamy perspektywę długiego sezonu, wiem, że będę potrzebny drużynie w następnych meczach. To jest ważna sprawa. Mam też potem zobowiązania w lidze szwedzkiej, więc chcę się już wyleczyć na maj na sto procent - stwierdził 37-latek.

Na koniec Buczkowski odniósł się do przebiegu niedzielnego starcia. - Jechałem tu z myślami, że nie wiem, co będzie. Pogoda była wymagająca. Tor był jak dla mnie świetnie przygotowany jak nie w Krośnie. Było dobre widowisko, wiadomo, twardo, ale starty trzeba było wygrać. Miałem też trochę szczęście w losowaniu, bo to trzecie pole było bardzo dobre. Ostatni wyścig, start nie wyszedł i jest już wtedy inna bajka - ocenił i zarazem przekazał, że w najbliższych dniach będzie kontynuować rehabilitację, a na tor zamierza z powrotem wyjechać w piątek.

CZYTAJ WIĘCEJ: Quiz. Sprawdź swoją wiedzę o żużlu! Castagna w drodze po trzecie złoto. Przeciętny występ Polaka

Źródło artykułu: WP SportoweFakty
Czy Abramczyk Polonia Bydgoszcz wygra rundę zasadniczą Metalkas 2. Ekstraligi?
Tak
Nie
Zagłosuj, aby zobaczyć wyniki
Trwa ładowanie...
Komentarze (11)
avatar
Wadzik1976
22.04.2024
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
W sumie dobra decyzja. Tylko szkoda tego biegu. A nie jest tak że jechałby 2 raz z drugiego gdzie i tak poprzednio było 0? Ale tego już się nie dowiemy. Do Boju Polonio!!!!  
avatar
Rache
22.04.2024
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Dzis jest w Polonii Bydgoszcz a jutro nie.A reka mu zostanie.  
avatar
motogonki
21.04.2024
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Dobrze że odmówił dalszych startów. Czuł że może znowu zabrać z sobą kogoś.  
avatar
ZBYNEK1974 POLONIA BYDGOSZCZ
21.04.2024
Zgłoś do moderacji
1
0
Odpowiedz
Bajerski mówi przed meczem w wywiadzie że wszyscy są zdrowi bardziej niż tydzień temu i nie ma śladu po upadkach a Buczek ma coś z ręką?to jak tam jest ? a może Bajerski o wszystkim nie wie i k Czytaj całość
avatar
q k
21.04.2024
Zgłoś do moderacji
4
4
Odpowiedz
panie Buczek, słabo zaczyna pan to liderowanie.... daleko tak Polonia nie zajedzie, z takim liderem