Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Straciliśmy atut własnego toru - wypowiedzi po meczu Kolejarz Opole - Speedway Wanda Kraków

Po pełnym zwrotów akcji spotkaniu Kolejarz Opole przegrał u siebie z Wandą Kraków 44:46. Goście cieszyli się z pierwszego wyjazdowego zwycięstwa w tym sezonie. Nerwowo robi się natomiast wśród opolan.
Oliwer Kubus
Oliwer Kubus

Michał Finfa (menadżer Speedway Wandy Kraków): Wreszcie wygraliśmy na wyjeździe. Zauważyłem, że opolanie mają problem z jazdą w pierwszych wyścigach. Wiedziałem, iż nawet wysoka przewaga nie może nas uśpić i musimy ją stale powiększać. Zrobiło się niebezpiecznie. Pech, który nas dotknął w postaci zerwanych łańcuszków Kudriaszowa sprawił, że ostatnie biegi były bardzo nerwowe. Mogło się to wszystko skończyć bardzo źle, ale myślę, że zasłużyliśmy na wygraną. Dobre zawody pojechał Maciek Fajfer. Żeby go ściągnąć, musieliśmy wykonać kilka telefonów, ale młodzież jest chętna do dodatkowych startów. Przez kolejne kontrakty staramy się wzmocnić zespół, tak by w każdym meczu walczyć o zwycięstwo i sprawić, że speedway w Krakowie stanie się popularniejszy.

Matej Kus (Speedway Wanda Kraków): Jestem średnio zadowolony ze swojego występu. Początek miałem bardzo dobry, lecz później zrobiło się twardo, a ja preferuję przyczepne nawierzchnie. Brakowało mi startów w Polsce. Przed sezonem byłem bliski podpisania kontraktu w Rawiczu, ale ostatecznie wybrałem pierwszoligową Piłę. Niestety, klub wycofał się z rozgrywek i zostałem na lodzie. Na szczęście pojawiła się konkretna oferta z Krakowa i mam nadzieję, że dzięki regularnym występom wrócę do optymalnej formy.

Stanisław Burza (Speedway Wanda Kraków): Myślałem, że będzie łatwiej, bo początek świetnie się dla nas układał. Wydawało się, że jest już z górki, ale gospodarze się pozbierali i jechali lepiej w kolejnych biegach. Dużo wskazywało, że mecz zakończy się remisem, ale Kudriaszow pięknym atakiem zapewnił nam wygraną. Drużyna się buduje i jedzie coraz równiej. Trzeba trzymać gaz i walczyć w następnych meczach.

Maciej Fajfer (Speedway Wanda Kraków): Cieszy zwycięstwo. Fajnie jest wygrywać na torze przeciwnika. Tym bardziej że pogoda była niepewna, a w ostatnich biegach rozpadało się. Tor przez to diametralnie się zmienił. Chciałbym podziękować kibicom, którzy przyjechali mimo nie najlepszej aury i na pewno nam pomogli. Ze swojej zdobyczy punktowej nie jestem do końca zadowolony. Mogłem spisać się lepiej. Zaskoczeniem dla mnie było to, że mogłem korzystać tylko z jednej opony.

Jerzy Drozd (prezes Kolejarza Opole): Co możemy poradzić na tak słabą postawę drużyny? Jako zarząd robimy wszystko, by było jak najlepiej. Próbujemy ustalać możliwie silny skład, ale to niełatwe, bo w każdym meczu zawodzą inni żużlowcy. Dziś słabiej spisał się Łukasz Bojarski, choć w Pile był liderem. Nie mamy jednak do niego pretensji, bo jest jeszcze młody. Wszyscy po porażkach krytykują prezesa, ale ja już niewiele mogę zdziałać. Można narzekać na pieniądze, lecz ciągle nie otrzymaliśmy, mimo obietnic prezydenta, trzeciej z transzy z miasta. Rzuca nam się kłody pod nogi zamiast pomagać.

Krzysztof Pecyna (Kolejarz Opole): Z całego meczu i przegranej jestem bardzo zawiedziony. Pojechałem na tyle, na ile mogłem. Cieszę się, że dołożyłem cegiełkę do dobrego widowiska, jednak smucę się z porażki. Do domu wracam ze spuszczoną głową. Szkoda zwłaszcza 15. wyścigu. Spadł deszcz i nieco skomplikował sytuację. Słabo wystartowałem, a na dystansie nie dałem rady dogonić rywali. Po części przeszkodziły problemy ze sprzęgłem, ale dokładne przyczyny zna trener i ludzie obsługujący sprzęt. Wyjechałem późno do ostatniego biegu, gdyż musiałem zmienić oponę. Na szczęście zdążyłem to zrobić przed upływem dwóch minut.

Michał Mitko (Kolejarz Opole): Moje silniki ostatnio widziały majstra przed pierwszym meczem. Dziś jechaliśmy ósmy, co daje łącznie, razem z treningami, około 80 biegów. Tymczasem przegląd powinienem robić po 30. Posiadam dobrych sponsorów, ale muszę mieć za co żyć. Gdybym liczył tylko na klub, to bym nie miał co jeść. Większą wypłatę otrzymaliśmy tylko po pierwszym spotkaniu, później dostawaliśmy nie więcej niż 1000 złotych miesięcznie. Dziś jechałem, w porównaniu do meczu z Rybnikiem, dwa zęby wyżej. To bardzo dużo i jest efektem braku remontów. Na suchym torze motocykl spisywał się w miarę dobrze, ale gdy spadł deszcz, zrobiło się ślisko. Próbowałem zamykać gaz, wchodzić inaczej w łuk, jednak to nie pomagało. Czułem się, jakbym jechał na lodzie i przy tak wysokiej zębatce nie dałem rady utrzymać trzeciej pozycji.

Rafał Fleger (Kolejarz Opole): Co mogę powiedzieć? W dwóch biegach zdobyłem trzy punkty i choć inni mieli mniej na koncie, to ja zostałem zmieniony. Nie potrafię tego zrozumieć. Sytuacja się powtarza w którymś kolejnym meczu. Muszę sprawdzić w kontrakcie, czy jest zapis o tylko dwóch startach w spotkaniu.

Łukasz Bojarski (Kolejarz Opole): Silnik, który tak dobrze spisywał się w Pile, dziś był bardzo wolny. Nie chcę się jednak tłumaczyć wyłącznie sprzętem, bo powinienem pojechać lepiej. Zastrzeżenia mam do przygotowania nawierzchni. Zupełnie inna była na piątkowym treningu i dzisiaj długo szukaliśmy ustawień. Przełożyliśmy się dopiero w okolicach 10. biegu. Straciliśmy atut własnego toru. Zdecydowanie bardziej pasował on gościom niż nam. Gdy krakowianie tu przyjechali, to zaklaskali ze szczęścia, bo wiedzieli, że taka nawierzchnia będzie im odpowiadać.

Współpraca redakcyjna: Adrian Heluszka.

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (17):

  • Damian1992 Zgłoś komentarz
    wyjaśni mi ktoś dlaczego znowu jedzie adam czechowicz w meczu z rawiczem ? odtrąca i najeżdza sie na rafała flegera a koleś który spedza 13 sezon w opolu robi 2 pkt w meczu w 3 startach
    Czytaj całość
    jedzie w meczu to to już jest naprawde żenada ciekawe co mysli marcin sekula ze nie dostanie szansy
    • Gibon Zgłoś komentarz
      A więc jednak nie jest tak kolorowo jak opisywali to zgodnie trener z prezesem. Siwy w końcu opisał prawdziwą sytuację jaka panuje w klubie...
      • ZuzelFan Zgłoś komentarz
        W PO jada wszystkie druzyny, z tym ze te od miejsc 4-6 maja na starcie minusowe male punkty ;)
        • ZuzelOpole Zgłoś komentarz
          Proszę Was o wyjasnienie: do barazy dostaja się 4 drużyny tak? czyli Opole będąc na piątym miejscu w tabeli, w tym momencie nie dostałoby sie nawet do baraży? czy ten system inaczej
          Czytaj całość
          wygląda?
          • kibic Zgłoś komentarz
            Zawodnicy przyzwyczaili sie brać pieniadze z klubu i od sponsorów, oprócz tego mają jeszcze swoje firmy. Kto w II lidze utrzymuje się z zużla? Twierdzę ,że nalezy płacic za pracę, ale
            Czytaj całość
            jest to jak zaczarowane koło: 1)przed podpisaniem kontraktu zawodnik zapewnia ,ze jest dobrze przygotowany , stać go na np. 10 pkt. 2).przed sezonem zawodnik bierze kasę na przygotowanie do sezonu 3).potem należy mu znaleźć sponsora, 4). a potem jest jak jest, winny jest prezes i trener, a zawodnik nigdy.Bez kasy nie jedzie, klub traci kibiców, jest marazm, prezes jest bezsilny, kibiców znowu ubywa, zawodnik mówi prawdę , że klub mu nie płaci , oddany kibic się z nim utożsamia, napieprza na klub, robi sie niezdrowa atmosfera,klub nie osiąga wynikow, po kraju idzie fama niewypłacalnego klubu. Po sezonie klub chcąc jechac musi spłacic zawodników, a kibic do tej pory utyskujacy na klub, utyskuje ,że jeszcze nie ma podpisanych kontaktów. Potem rozpoczyna sie sezon. Zapewnienia o awansie , aby straconego kibica w poprzednim sezonie odzyskać. Zawodnicy w trakcie sezonu, jak kazdy z nas w danym dniu o różnym samopoczuciu. Mecz nie wyszedł złośc trenera , prezesa. Zawodnik znowu tłumaczy ze.....mu nie płacą. Kto zawodnikowi udowodni , że pieniądze przeznaczył na przygotowanie się do sezonu? Znam bardzo wiele przypadków , gdzie pieniądze od sponsorów i klubu szły na dom , mieszkanie, dofinansowanie swojej firmy tylko nie na sprzęt. Nie twierdze ,że akurat ci zawodnicy tak robią ale powinni: 1). powstrzymać się od pieprzenie że klub nie płaci-i tak odzyskają swoje pieniądze jak wystawią faktury, 2). nie powinni ośmieszać swego pracodawcy, 3). co kibica obchodzi , ze klub zawodnikowi nie płaci Gdzie kto słysał ,że w E -lidze nie płaca , ośmielił by się zawodnik w ubiegłym sezonie powiedzieć takie rzeczy, a jednak nie płacono we wszystkich klubach. Nakreśliłem tutaj scenariusz. który sie pojawia co roku w II lidze, bo co roku jest tak samo. Mam serdecznie tego dość.
            • eNHa Zgłoś komentarz
              panie drozd kolejny raz pan przegrał cytuje z "amatorskim klubem" hehe brawo Wandzia !!!
              • fan kolejarz Zgłoś komentarz
                żeby wymagać trzeba płacić panie Drozd,a nie opowiadać pierwsza liga nasza!!!!!!!!!!!!!
                • Gemini Zgłoś komentarz
                  Jeszcze zapomniałem wspomnieć o "wielkiej" pomocy samorządu. Dlaczego przeznacza się pieniądze na klub piłkarski grający w 4 klasie rozgrywkowej, będącym cieniem dawnej Odry oraz nie
                  Czytaj całość
                  mającym większych szans na zaistnienie w najbliższych latach w polskim futbolu? Przecież Opole jest w ogóle anty sportowym miastem. Nie ma ANI JEDNEGO klubu w najwyższej klasie rozgrywkowej(nie liczę podnoszenia ciężarów, które nikogo nie obchodzi). To jest skandal. W żużlu stosunkowo łatwo o sukces, gdyż solidne pieniądze od miasta + pomoc w szukaniu sponsorów, dałaby możliwość sklecenia niezłego składu i realnego powalczenia o I ligę. Bo teraz to jest tylko prowizorka.
                  • richii Zgłoś komentarz
                    I co panie Drozd to podobno u nas jest amatorka?? Weź człowieku ochłoń. Pozdro z Nowej Huty
                    • Gemini Zgłoś komentarz
                      Widzę, że mocarstwowe plany Drozda wzięły w łeb ;) To jest skandal, żeby mówić najpierw, że chce się wejść do I ligi, a następnie nie płacić zawodnikom. Za co oni mają jeździć.
                      Czytaj całość
                      Po takich cyrkach, to w przyszłym sezonie nikt nie będzie chciał u nas jeździć i skończymy z jakimś odrzutkami w składzie, ledwo mieszcząc się w minimalnym KSM. Panom z zarządu już dziękujemy, należy się solidnie zastanowić co dalej z opolskim żużlem
                      • Krakowski Ogór Zgłoś komentarz
                        A tak było po meczu z Opolem w Krakowie:
                        • prodrive Zgłoś komentarz
                          Ravi strasznie sie wygłupiłes swoja wypowiedzią,chłopaki dzis jechali ósmy mecz a tylko po pierwszym dostali normalna wypłatę.Czy ty też pracowałbys tak ambitnie jesli szef nie
                          Czytaj całość
                          płaciłby Ci przez np.dwa miesiace.Przypominam,ze zuzel ogromnym stopniu zalezny jest od jakosci sprzetu a nie tylko od ambicji i umiejetnosci zawodnikow.Jak widac ta zaleznosc jest ci obca.
                          • andy 222 Zgłoś komentarz
                            no to wszystko jasne, skonczyla sie kasa!
                            Zobacz więcej komentarzy (4)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×