Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Grzegorz Zengota: Komisarz powoduje, że tracimy atut własnego toru

8 punktów i bonus wywalczył w spotkaniu z Lechma Startem Gniezno [tag=3623]Grzegorz Zengota[/tag]. Nowy nabytek Fogo Unii Leszno był zadowolony ze swojej postawy. Wskazywał jednak m.in. na kwestię przygotowania toru.
Szymon Kaczmarek
Szymon Kaczmarek

- Równa postawa całej drużyny to jest klucz do wygrywania meczów i dziś to pokazaliśmy. Teraz przed nami kolejne spotkania i mam nadzieję, że w Gorzowie i Częstochowie zaprezentujemy się dość dobrze. Wiadomo, że to są mecze na wyjeździe, ale myślę, że mamy równą drużynę i jesteśmy w stanie pokusić się o dobry wynik również na obcych torach. Musimy tylko jechać równo, uzupełniać się i to jest klucz do tego - powiedział po zakończeniu rywalizacji "Zengi".

Dla leszczynian był to pierwszy mecz na własnym obiekcie. Byki rozegrały jednak wcześniej kilka meczów sparingowych, odbyły również sporo treningów. Zengota przyznał jednak, że żużlowców Fogo Unii czeka jeszcze sporo pracy, aby dobrze spasować się z domową nawierzchnią. - Ten tor w pewnym momencie był naszym atutem, a w pewnym było zupełnie inaczej. Mam nadzieję, że z zawodów na zawody będziemy się w niego wjeżdżać coraz lepiej, bez względu na to jak będzie on przygotowany. W tym roku jest pewnego rodzaju niespodzianka, bo decydują o tym komisarze. Zawsze dla nas, nawet jako gospodarza, jest to pewnego rodzaju niespodzianka. Mam jednak nadzieję, że opanujemy go na tyle, że będziemy czuć się na nim dobrze niezależnie od sposobu przygotowania nawierzchni.

Zengota wspomniał o wprowadzonej od tego sezonu instytucji komisarza toru. Działalność osób wykonujących te funkcje budzi już od początku rozgrywek sporo kontrowersji. Zdaniem zawodnika takie rozwiązanie ma swoje dobre i złe strony. - Wiadomo, że w pewnych momentach niektóre drużyny po prostu przekraczały pewnego rodzaju normy i ten tor faktycznie był niebezpieczny. Z drugiej strony ten komisarz powoduje, że tracimy atut własnego toru. Czasem trenujemy w piątek po 3 godziny, a w niedzielę okazuje się, że nawierzchnia jest zupełnie inna. Rodzi się wtedy duży znak zapytania, bo trenowaliśmy na czymś, co było dobre, a w niedzielę okazuje się zupełnie inaczej. Kibice nie do końca to rozumieją, bo nie przebywają z nami w parkingu i nie czują tego co my. Dla nas to jest duże utrudnienie, ale musimy się z tym pogodzić, bo taki jest regulamin. Nie przeżywamy tego tylko my, ale wszystkie drużyny, więc mam nadzieję, że ten tok z zawodów na zawody nie będzie nam bardziej przeszkadzał, tylko pomagał - powiedział.

Jesteś kibicem "czarnego sportu"? Mamy dla Ciebie fanpage na Facebooku. Zapraszamy!

Zengota występuje w parze z Przemysławem Pawlickim. Widać, że między zawodnikami jest "chemia" i dobrze się oni uzupełniają na torze. - Staramy się patrzeć na siebie - przyznał "Zengi". - W jednym biegu przyjechaliśmy na 5:1, w kolejnym, mam na myśli piętnasty, znowu gdzieś się tam "poprztykaliśmy" i przegraliśmy podwójnie. Znamy się poza torem i na nim na pewno zwracamy na siebie uwagę. Ciężko jednak wszystko zaplanować i patrzeć na siebie zawsze - zakończył.

Zengota nieźle prezentuje się u progu sezonu Zengota nieźle prezentuje się u progu sezonu

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (35):

  • Unia Leszno Zgłoś komentarz
    Zengii :) Super z Ciebie człowiek - przynajmniej to moje zdanie ;)
    • matolek Zgłoś komentarz
      z tego wynikia ze tylko toruń wie jaki jest tor regulaminowy,zobaczycie cyrk pana stepniewskiego dopiero sie zaczyna .DZIĘKUJEMY DOWIDZENIA.
      • Tym Zgłoś komentarz
        Ludzie opanujcie się. Co to jest w ogóle "ATUT WŁASNEGO TORU" ??? Czy kolarze jadący w Tour de France narzekają na nawierzchnie, a są z całego świata? Czy biegacze tłumaczą się, że
        Czytaj całość
        tartan był zbyt twardy? Czy pływacy dopatrują się swoich porażek w tym że woda była za miękka? Jeśli żużel ma być sportem przez duże "S" to warunki dla wszystkich powinny być takie same i ma wygrywać lepszy a nie lokalny rolnik orający tor - i po to są komisarze. Może nie jest to rozwiązanie idealne , ale idzie w dobrym kierunku. Koniec z preparowaniem pułapek i kopaniem dołów na zawodników z drużyny przeciwnej !!!
        • fan UL Zgłoś komentarz
          Skoro Lindgren po meczu stwierdził, że jazda w tym kurzu to niebezpieczeństwo dla zawodników, to ja się pytam od czego jest ten komisarz? Od robienia betonu, czy toru bezpiecznego dla
          Czytaj całość
          zawodników?
          • Łukasz Dragański Zgłoś komentarz
            Zgadzam sie z Falubazem ,nie ma teraz wilczych dołow jak nie raz to miało mejsce,a na tzw.betonie widziałem jak sie ściga Emil z Nickim i było na co popatrzeć.
            • Patrykowski Zgłoś komentarz
              Ludzie psluhajcie siebie, czasem ręce opadają sluajac maruderow. Przypomnijcie sobie ostatnie lata, ile razy zdarzyło się, ze Wasza ulubiona drużyna narzekała po meczu, na preparowany tor,
              Czytaj całość
              ile było upadków i walki zawodników nie z zawodnikami niej dróżyny a właśnie z torem. Jedne kluby przygotowywały bezpieczne tory inne pozwalały sobie na ryzyko. Pamiętacie mecz w zeszłym sezonie w Tarnowie Uni ze Staleczką. To był jeden z pieknejsych męczy, walka na torze miedzy zawodnikami, mijanki. A po meczu Golob pwiedział, że w końcu coś sie działo, była walka miedzy zawodnikami a nie z torem. Ktoś kto oglądał GP nie widział różnicy, gdy jednego dnia na torze zawodnicy walczyli z sobą (na GP był komisarz toru), a następnego dnia na tym samym torze zawodnicy walczyli aby utrzymać sie na motorze. To coś nie tak. Tłumaczenie, ze tracimy atut własnego toru to jakbyśmy chcieli aby Kobylanka grając mecz z Barcelona, podkopywała murawę i robiła pułapki na piłkarzy, a wynik sportowy miał byc uzależniony nie od potecjału dróżyny a od cwaniactwo tych co podkopywała by murawę. Panowie i Panie dziś mecze są na styku i chyba ciekawiej sie je ogląda. Jeśli każda z dróżyny ma taki sam bezpieczny tor to o jakim wypaczeniu wyniku mówimy? Dziś juz nie są one prefabrykowane. Jeśli umiesz jeździć to siadasz i jedziesz. Punkty zdobywasz w sportowej rywalizacji a nie wykoźystując dziurę, w która wpadł zawodnik, tą samą o której zawodnik gospodarzy wiedział, bo celowo była tam zrobiona. Tak naprawde same kluby zapracowały na wprowadzenie komisarzy, gdyby nie kąbinowały nie byli by oni potrzebni. Geometria toru, wpasowanie sie zawodników do dobrze przygotowanego toru bez bronowania, spowoduje, ze na zawodach gospodarze pojadą na swoich wpasowanych torach. Ludzie czym różni sie mecz u siebie w piłce nożnej, w koszykówce, siatkówce zawodach lekkoatletycznych, skokach narciarskich, łyżwiarstwie torowymn od meczu na wyjeździe, dopingiem kibiców i tzw geometrią... cała reszta jest dla wszystkich jednakowa a na zawodach liczy sie rywalizacja sportowa. P.S. Ktos pisał czy komisarze mają pojęcie o torze, czy maja kursy toromistrzow itp. Jeśli jest nim Zenon Plech to ktoś kto odrobine zna historie polskiego żużla wie, że ten Pan zna sie na torach Pozdrawiam kibiców czarnego sportu.
              • szogun Zgłoś komentarz
                i bardzo dobrze. przez to iż zuzel był do niedawna sportem najbardziej zwycieztwogennym dla gospodarzy, stawal się zbyt przewidywalny. teraz będzie po prostu ciekawiej. popatrzcie na pilke.
                Czytaj całość
                czy tam gospodarze lepiej znaja murawe i maja odpowiedniejsze korki? ludzie zuzla zacznijcie myslec i skumajcie w końcu ze komisarze torów to prawie taki sam plus jak minusem sa cichsze tłumiki...
                • Vlod Zgłoś komentarz
                  Warto będzie odnotować przypadek pierwszego bronowania toru w SE przez komisarza. Mam jednak wątpliwości czy kiedykolwiek to nastąpi...
                  • Walec Zgłoś komentarz
                    To jest jakaś parodia, a nie żużel :/ Komisarze ubijając tor przed meczem(niezależnie jaki byłby on przedtem) CAŁKOWICIE odbierają atut własnego toru drużynie miejscowej, która jedzie
                    Czytaj całość
                    na zupełnie nieznanym sobie torze, a dodatkowo pomagają takim drużynom jak Gniezno, Częstochowa,czy Tarnów które potrafią jeździć tylko na takich torach. Przykłady? Mecz Rzeszów - Częstochowa, Leszno - Gniezno. Siłę częstochowskiej drużyny najlepiej oddaje fakt, że po meczu z Bydgoszczą tamtejsi zawodnicy narzekali na.. zbyt przyczepny tor.Tyle w temacie
                    • Torunianin Zgłoś komentarz
                      Kreda i beton to jedno, dziury i kopa to drugie. Nikt nie broni robic przyczepnych torow ale jezeli klub celowo zaczyna orac pewne miejsca na ktorych przeciwnik bedzie lezec to chyba komisarz
                      Czytaj całość
                      toru sie przydaje. Ostatnio w Gorzowie tez mieli szczescie ze sie nikt nie polamal bo co chwile byla gleba. Zwyciestwo ale nie za cene zdrowia zawodnikow.
                      • Dragu Zgłoś komentarz
                        szkoda ze tak sie dobija dzis zuzel, wiadomo - bezpieczenstwo najwazniejsze - ale gdzie widowisko ? teraz na tych betonach tylko start kreda i pkt :/ bylem jednak przywyczajony do czegos wiecej
                        Czytaj całość
                        na torze, a teraz mecze niczym te w TVP z tarnowa :/ start kreda, przednie kolo na trawniku i pkt, zenada
                        • nazgul Zgłoś komentarz
                          Co do instytucji komisaża to na chwilę obecną mam mieszane uczucia,wydaje mnie się, że Ci panowie mają zbyt duże uprawnienia, a przez to za duży wpływ na przyszły mecz - nawet do tego
                          Czytaj całość
                          stopnia, że może to wpływać na wynik meczu. Bo jeszcze mógłbym zrozumieć tak wielkie kompetencje, pod warunkiem, że gospodarz mówi na jakim torze chcą jechać i komisaż taki przygotowuje dopilnowując, by na całej długości i szerokości był równy - spełniał wymogi regulaminowe! A tak z czystej ciekawości: jakie ci Panowie mają kompetencje - czytaj ile lat każdy z nich był toromistrzem by mieć tak ogromny wpływ na przygotowanie toru?! Albo choćby ile szkoleń ci Panowie przeszli z obecnymi toromistrzami, by wiedzieć jak zachowują się poszczególne tory na np: ilość wody wylanej na niego, czy na ubijanie np. namoczonej nawierzchni?! Bo jak dla mnie bycie kiedyś żużlowcem, czy trenerem - nawet wybitnym to niewystarczające kompetencje
                          • ksfalubazks Zgłoś komentarz
                            Zengi ladnie sie wpasowal w leszczynski team.Niestety Adamczewski nie za bardzo.
                            Zobacz więcej komentarzy (22)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×