KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Kacper Gomólski "wachlował" zębatkami w Gorzowie

Unia Tarnów dość niespodziewanie poległa w pojedynku ze Stalą w Gorzowie. Jaskółki przegrały 35:55. Przyjezdni mieli spore problemy z dopasowaniem się do toru, co potwierdza Kacper Gomólski.
Marcin Malinowski
Marcin Malinowski

Goście przez większość spotkania po starcie zostawali z tyłu za żużlowcami Stali Gorzów lub tracili pozycje na trasie. Dopiero w końcówce, kiedy wszystko było już rozstrzygnięte, Unia Tarnów potrafiła odnieść biegowe zwycięstwa. Wychowanek Startu Gniezno potwierdził słowa pozostałych swoich kolegów z drużyny. - Mieliśmy duże problemy z rozszyfrowaniem tego toru, bo po laniu diametralnie się zmieniał. Przez to z motocykla dobrze spasowanego w kolejnym biegu zrobiła się totalna klapa. Widać po wyniku, że było to trudne spotkanie - mówił Kacper Gomólski.

Młodszy brat Adriana zdobył dla swojego zespołu jedną "trójkę", broniąc remisu w wyścigu młodzieżowców. To była jednak kropla w morzu tego, co było potrzebne "Jaskółkom" do zwycięstwa. Na taki rezultat wpływ miało też to, że "Ginger" jechał także w pierwszej gonitwie, zastępując Macieja Janowskiego, który dotknął taśmy. - Na pewno pomogło to, że jechałem bieg wcześniej. Podczas tego meczu trzeba było strasznie "wachlować" zębatkami i oponami. Co bieg jechałem na innych zębatkach i przełożeniach - przyznał rudowłosy żużlowiec.

Tarnowscy kibice na pewno mocno liczyli na postawę swojego lidera Artioma Łaguty, który ma naprawdę udany sezon. Ostatnie mecze były także dobrym prognostykiem dla Leona Madsena. Gorzowska nawierzchnia jednak zupełnie zaskoczyła Rosjanina i Duńczyka. - Artiom i Madsen zrobili razem dwa punkty. To o czymś świadczy i nie mogliśmy wygrać tego meczu. Nie spodziewaliśmy się takiej porażki, tym bardziej po dobrych meczach Artioma i Leona. Myśleliśmy, że będzie tutaj walka o zwycięstwo, ale zdziwiliśmy się bardzo mocno i gorzowianie potwierdzili to, że u siebie są niezwykle mocni - zdradził Gomólski. - Jest to pierwszy mecz, który nie wyszedł Artiomowi, a szkoda, bo był to dla nas bardzo ważny pojedynek - dodał zawodnik Unii.

Przed tym starciem mówiło się, że porażka na Stadionie im. Edwarda Jancarza mocno skomplikuje sytuację w tabeli klubu z Małopolski. Los się jednak uśmiechnął do zespołu prowadzonego przez Marka Cieślaka. Fogo Unia Leszno przegrała u siebie z Dospel Włókniarzem Częstochowa, dzięki czemu tarnowianie zachowują szansę na wejście do play-off. Muszą się jednak pilnować, gdyż do strefy spadkowej także mają blisko. - Teraz mecz u siebie i musimy wygrać z Wrocławiem za trzy punkty. Dla nas dobrze, że Częstochowa wygrała w Lesznie i przedłużyła naszą walkę o czwórkę. Trzeba walczyć do końca i przede wszystkim, moim zdaniem, najważniejszy będzie mecz w Lesznie, gdzie wszystko się wyjaśni. Trzeba dawać z siebie wszystko - zakończył Kacper Gomólski.

Jesteś kibicem "czarnego sportu"? Mamy dla Ciebie fanpage na Facebooku. Zapraszamy!

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (19)
  • sympatyk zuzla Zgłoś komentarz
    Kacperku przed zawodami mówiłeś co innego wraz z swoimi kolegami z toru a wyszło to co wyszło że lepiej nie mówić po prostu dno.
    • netoperek Zgłoś komentarz
      Brakuje mi opinii narodowego motywatora. Dobrze byłoby coś powiedzieć po porażce - nie tylko po sukcesie. Klęska Unii być może została spowodowana przez... sprawną polewaczkę.
      • mwgbr Zgłoś komentarz
        I ZMIEN KOLOR WLOSOW BO WYGLADASZ TRAGICZNIE TWOJ OJCIEC TO BYL OK FACET ALE TY TO KATASTROFA
        • mwgbr Zgłoś komentarz
          DAJ SOBIE SPOKOJ ZE ZUZLEM TY I TWOJ SUPER BRAT
          • esmundostarnow Zgłoś komentarz
            jaskolki na plyoffy nie zasluguja.zespol który na wyjazdach piach jeździ -nie jest godzien jezdzic w 4 najlepszych polskich druzyn.czworka to jest nagroda za całosezonowy trud wlozony w
            Czytaj całość
            sezon,a jak wiem z wiarygodnego zrodla -cisza na moscickim owalu,zero treningow-tylko szkolka pociska na torze.zespolowi potrzebny jest wstrząs -bo jak ulal pasuje tu stwierdzenie -ze jaskolki to wyleniałe kocury -jak to twierdzi Komarnicki.i niech mi tu nikt nie pisze ze mamy fajna ekipe-bo go roz..bie smiechem.wyniku nima -5 miejsce to nie jest to co sponsor przed sezonem upatrywal.wystarczy popatrze4c na klubowy plakat np. w centrum handlowym max-gdzie można bilety kupic- rozpisane wszystkie mecze jaskolek i olbrzymi napis-play offy od.. i tu data walnieta.nikt mi tu nie wciśnie ze 5 miejsce to jest to co sponsor wymagal.
            • Speedway Koneser Zgłoś komentarz
              To fantastyczne że Gomólski wachlował zębatkami ! W żużlu który ja poznawałem dyskutowało się o jeździe, walce, akcjach, błędach, widowisku; dziś mówi się o punktach (w epoce
              Czytaj całość
              takich pieniędzy to normalne) i niemal wyłącznie o pierdołach: zębatkach, koleinach, polewaczce, bronie, dyszy, zapłonie, gaźniku, tłumikach (najlepiej nowych). Pseudo-dziennikarzyny to nakręcają, żużlowcy już też w wywiadach właściwie nie mówią jak jechali tylko że trafili/ nie trafili/ cały czas szukają/ nie mogą się spasować itp. Rzygać się chce. Od tego sezonu NC+ przechodzi samą siebie w obrzydzaniu człowiekowi transmisji żużlowej. Jeden 'as wywiadu' nazwiskiem Łopaciński poznał kilka części motocyklowych i zupełnie oszalał, szczeka teraz jak mały wkurzający psiak, super ważne gorące informacje typu: "wieści z ostatniej chwili, że ten i ten przed wyjazdem jeszcze krótkie regulacje w gaźniku". To jest k chore ! Niech ktoś mu to powie żeby się opanował albo niech idzie do pitstopu F1. Jakby mało było jednego głąba komentatora "Rafał powiedz mi teraz czy dwa zęby wyżej czy niżej". Co kogo obchodzi, że jakiś leszcz reguluje zapłon, ludzie ! Niedługo będą donosić że żużlowiec wziął śrubokręt do ręki. Dobrze Cieślak na barażu odpowiedział komentatorowi który prosił go o komentarz do tych swoich bredni "ale o czym my teraz mówimy ?! [...] to trzeba do Batchelora iść pytać co robi, co ja mam z wieżyczki wiedzieć co tam Batchelor grzebie ..." i bardzo dobrze, trzeba jak najczęściej wyśmiewać tych pajaców. Gomólski zmieniał zębatki w Gorzowie, no rewelacja, po to chyba one są różne żeby je zmieniać, dobrze że gdy skakał Małysz to nie truli że poluzował sobie zapięcie do nart, albo jaki rodzaj smarów dobrał, czy się dopasował do torów czy nie.
              • cashGW Zgłoś komentarz
                Kacper całkiem nieźle radzi sobie w Gorzowie, już w zeszłym roku to pokazał.
                • yakeub Zgłoś komentarz
                  Nie wiem co było takiego niespodziewanego w zwycięstwie Stali... Chyba tylko rozmiar wygranej, bo nawet najwięksi optymiści nie przewidywali, że wygramy dwudziestoma punktami ;)
                  • Greg-Tarnów Zgłoś komentarz
                    Janusz Kołodziej był najlepszym zawodnikiem w drużynie.Jakiś progres w jego przypadku jest widoczny.
                    • AdamGw Zgłoś komentarz
                      "Unia Tarnów dość niespodziewanie poległa w pojedynku ze Stalą w Gorzowie...." Widzę, że SF mają kolejnego stronniczego redaktora - Marcina Malinowskiego.... Jeśli dobrze pamiętam, to
                      Czytaj całość
                      wygraliśmy w Tarnowie i to po serii kompromitujących porażek u siebie, cienkim składem... Tarnów mimo tego wtedy zasłużenie poległ. I nie widzę we wczorajszym meczu żadnej niespodzianki, poza dobrą jazdą Gapińskiego, który dobił Tarnów. Gorzów ostatnio - mimo przeciętnego składu - okrzepł na torze i jeździ jak na swoje możliwości bardzo dobrze. Ale tego szanowny red. Malinowski już nie widzi...
                      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                      ×
                      Sport na ×