KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Dla Stali zaczyna się nowy, lepszy okres? Tak twierdzi Niels Kristian Iversen

Niels Kristian Iversen zdobył 11 punktów z trzema bonusami w wygranym przez Stal Gorzów meczu z Unią Tarnów. "Żółto-niebiescy" pokonali "Jaskółki" 55:35 i "Puk" wierzy, że to początek czegoś nowego.
Marcin Malinowski
Marcin Malinowski

Duńczyk plecy zawodnika gości oglądał tylko raz. Później przyjeżdżał albo na początku stawki, albo zaraz za kolegą z zespołu. Jak ocenił występ swój i swojej ekipy? - Było w porządku, bo przegrałem z rywalem tylko w pierwszym swoim wyścigu, więc sądzę, że to dobry wynik. Cała drużyna spisała się lepiej, co jest ważne, jeśli chce się wygrywać mecze. Mamy nadzieję, że teraz każdy będzie tak jechał i osiągnięcia zespołu będą dużo lepsze. Ja sam byłem zmęczony po finale Drużynowego Pucharu Świata, ale i tak dobrze się zaprezentowałem i jestem szczęśliwy z tego powodu - mówił po meczu Niels Kristian Iversen.

Lider Stali Gorzów, podobnie jak jego koledzy, spodziewał się zupełnie innego spotkania, niż okazało się to w rzeczywistości. Nie uważał jednak, że było to duże zaskoczenie. - Wiedziałem, że to będzie trudne starcie. Tarnów ma silną drużynę i dobrych żużlowców na papierze, ale pokonaliśmy ich w naprawdę komfortowy sposób. Nie wiem czy jest to niespodzianka. Różnie jednak bywa, kiedy jest gorąco w parkingu i szuka się ustawień i tak to właśnie było w przypadku Unii. To początek czegoś nowego dla nas - stwierdził uczestnik cyklu Grand Prix.

Żużlowcy Unii Tarnów nie mogli dopasować sprzętu do warunków panujących na torze Stadionu im. Edwarda Jancarza. Przygotowanie nawierzchni zostało jednak pochwalone, gdyż nie było problemów z płynnym pokonywaniem łuków. - Tor był w porządku. Było naprawdę gorąco i trudno było utrzymać mokrą nawierzchnię, jednak nie był inny niż zwykle - wyjaśnił Iversen.

Mimo wszystko nawet 31-latka nie ominął stres związany z szukaniem odpowiedniego przełożenia. - Także miałem sporo problemów z ustawieniami motocykla, ponieważ jeździłem na innym silniku, niż normalnie tutaj startuję. Ten był wszędzie szybszy, ale tym razem nie ustawiłem go perfekcyjnie. Teraz już wiem, co robić w motocyklach i nie jest ważne, który wybiorę na ten tor, bo i tak mogę być szybki - zapewnił "PUK".

Zwycięstwo nad "Jaskółkami" z pewnością dobrze wpłynęło na atmosferę w ekipie "żółto-niebieskich", której sytuacja w tabeli uległa poprawie i mając przed sobą spotkania na własnym obiekcie z osłabionym Unibaxem Toruń oraz Betard Spartą Wrocław można się pokusić nawet o wejście do fazy play-off. Trzeba będzie powalczyć jeszcze na wyjazdach. Duńczyk nie popada jednak w hurraoptymizm. - Wciąż wiele spotkań zostało do rozegrania i jeśli nie będziemy ostrożni to cały czas możliwy jest spadek. Musimy być skupieni i wygrywać spotkania - skwitował.

Zawodnik gorzowskiej Stali wspominał o Drużynowym Pucharze Świata, którego finał odbył się w sobotę. Reprezentacja Danii zajęła w nim drugie miejsce, przegrywając z Polską jednym punktem. Decydującym momentem było zwycięstwo Jarosława Hampela, który w 16. biegu jechał jako "joker", a defekt zanotował Nicki Pedersen, dzięki czemu ponownie mieliśmy remis i wróciliśmy do gry. - To było rozczarowujące dla nas. Polska miała silną drużynę i zasługiwali na wygraną. Mieliśmy sporego pecha, bo inaczej moglibyśmy wygrać i to w przekonujący sposób. Nadal sądzę jednak, że wykonaliśmy kawał dobrej roboty i jesteśmy lepszym zespołem, lecz zabrakło szczęścia. Prowadziliśmy przez całe zawody, ale Polacy mieli lepszą końcówkę, zrobili bardziej przemyślane ruchy i dlatego wygrali - podsumował kapitan zespołu z kraju Hamleta.

Czy zdaniem Iversena potwierdzenie znalazło przysłowie "szczęście sprzyja lepszym"? - Ja mówię, że trzeba być w dobrym miejscu i znaleźć to szczęście. Pojechaliśmy na zasadach Fair Play i to Polska wygrała - krótko skomentował najlepszy zawodnik duńskiej kadry.

Ekipa prowadzona przez Andersa Sechera straciła wywalczony przed rokiem Puchar Ove Fundina. Na kolejny sezon cel pozostanie niezmieniony, choć może być jeszcze trudniej, bo tym razem niektórzy występowali w osłabieniu. - Oczywiście, że w przyszłym roku będziemy walczyć o odzyskanie trofeum, ale do tego jest jeszcze sporo czasu. Wiele rzeczy może się wydarzyć. Mogą pojawić się nowi zawodnicy, a przyszłość Danii wygląda naprawdę dobrze. Mamy sporo młodych zawodników, ale także tych starszych, którzy wciąż robią dobrą robotę. Będzie dobrze, ale trzeba pamiętać, że Polacy, a także inne narody, też mają silne zespoły. W następnym roku Australia będzie miała inną drużynę - zauważył "PUK".

Jeśli zakończą się problemy z finansami to w przyszłym roku mocna będzie reprezentacja Rosji oraz Australia i Szwecja, których kadry były przetrzebione przez kontuzje. - Trudno przewidzieć, co się stanie w przyszłości. Przegraliśmy w sobotę i jestem tym rozczarowany, ale w następnym roku będzie kolejna szansa - zakończył Niels Kristian Iversen.

Jesteś kibicem "czarnego sportu"? Mamy dla Ciebie fanpage na Facebooku. Zapraszamy!

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (14)
  • A R E S Zgłoś komentarz
    dillinger79 to dziecko które musiało sobie znowu ulżyć, po raz kolejny uzewnętrznia chłopak swoje frustracje :-)
    • dillinger79 Zgłoś komentarz
      Nie zmienia to faktu, że w sierpniu wakacje.
      • hasan2 - Kibic CKM Zgłoś komentarz
        Gratulacje dla Daniela Nermarka i Tomasza Gapińskiego. Takich was pamiętam z Częstochowy. Z Nermarka na wyjazdach będziecie mieli jeszcze lidera.
        • FalubazJarak Zgłoś komentarz
          Stal Gorzów - Unibax Toruń g. 16.00 live nSport, TVN Turbo - sędzia Wojciech Grodzki - komisarz toru Zenon Plech Gollob juz sie boi ze piotrek tor pod niego nie przygotuje
          • sympatyk zuzla Zgłoś komentarz
            Gratulacje dla IVERSENA aby tak dalej ci szło , tylko należy pamiętać że taki wynik da się osiągnąć w ten czas jak pozwoli przeciwnik ,Tarnów jechał gorzej jak 2L .Następne zawody
            Czytaj całość
            nie muszą być tak udane i co w tedy powiesz ,
            • Af Zgłoś komentarz
              Trzymam kciuki Niels za 4 wygrane Staleczki.Wiem,że będzie ciężko,ale z takimi super zawodnikami jak Ty,Bartek,Krzysiu,a teraz dołączyli Daniel i Tomek może się to udać.Powodzenia.
              • PSŻ-owiec Zgłoś komentarz
                Stal nie będzie miała łatwej końcówki, ponieważ ma 2 mecze u siebie z Wrocławiem - który będzie chciał wcześniej zapewnić utrzymanie w e-lidze oraz osłabionym brakiem Holdera, ale
                Czytaj całość
                wciąż groźnym Toruniem. Ja uważam, że z Wrocławiem Staleczka wygra (bo wystarczy minimalne zwycięstwo, żeby wygrać z Spartą "za 3"), a z Toruniem powinni sobie poradzić (ciekawe, jak spisze się Gollob) - gdyż Ward i Miedziak po kontuzjach już nie jeżdżą tak pewnie, a sam Gollob i młody Przedpełski niewiele wskórają. Gorzej będzie na wyjeździe. Stal pojedzie do Rzeszowa i Leszna czyli do drużyn, z którymi na początku przegrali. Z Lesznem może być różnie, gdyż moim zdaniem większą szansę na zwycięstwo ma właśnie Gorzów (ma 2 liderów, Gapińskiego - w Lesznie jeździ całkiem dobrze i Zmarzlika). Natomiast Rzeszów będzie chciał jak najszybciej uciec spod "gilotyny".
                • Kultywator Zgłoś komentarz
                  STAL MUSI WYGRAC I Z TORUNIEM I Z WROCLAWIEM ... wiec wszystko sie moze jeszcze zdarzyc! Ale kibicujmy z calych sil!
                  • Hockley Zgłoś komentarz
                    Stal na pewno nie zleci z ligi, pod warunkiem, że pokona nas w niedzielę. Łatwe to nie będzie, pojedziemy jak nowo narodzeni :)
                    • KSSG1947-Koto Zgłoś komentarz
                      Czekam na AMONA!! Pewnie wspomni o spadku!:D
                      • mwgbr Zgłoś komentarz
                        raczej chlopaki do bicia
                        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                        ×
                        Sport na ×