WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Dlaczego Marek Wojaczek wykluczył Wadima Tarasienke?

Do kontrowersyjnej sytuacji doszło w 14. biegu spotkania Carbon Startu Gniezno z KMŻ Lublin. Zdaniem wielu kibiców i obserwatorów [tag=6295]Marek Wojaczek[/tag] podjął błędną decyzję. Co na to regulamin?
Szymon Kaczmarek
Szymon Kaczmarek

Przypomnijmy w pierwszej z gonitw nominowanych na starcie, oprócz Rosjanina, stanęli również Damian Dąbrowski, Robert Miśkowiak i Adrian Gomólski.

Tuż po starcie Tarasienko miał problemy sprzętowe, a kilka sekund później, już w łuku, upadek zaliczyli "Misiek" i "Gomuła". Bieg został przerwany. Sprawcą sędzia Wojaczek uznał Gomólskiego, za co wykluczył go z powtórki. Nie został do niej dopuszczony również Rosjanin. Decyzja Arbitra spotkała się z dezaprobatą publiczności. Zdziwienia, choćby na pomeczowej konferencji, nie ukrywała również część dziennikarzy. Osoby niezgadzające się z taką oceną sytuacji wskazywały, że Tarasienko nie zjechał z toru, a w momencie przerwania biegu jego motocykl nadal pozostawał w ruchu.


O całą sprawę zapytany został rzecznik klubu, Jarosław Trąpczyński, który pełni również funkcję spikera i w czasie spotkania zasiada obok arbitra. - Sędzia podjął taką decyzję powołując się na odpowiedni punkt regulaminu, odsyłam do tych zapisów - powiedział krótko.

Chodzi o artykuł 71. punkt 4. Regulaminu Zawodów Motocyklowych na Torach Żużlowych. Brzmi on:

Zawodnik, który nie stanął na starcie biegu, wycofał się albo był wykluczony z biegu, który ma być powtórzony, nie może brać udziału w biegu pow-tórzonym; zawodnik, którego motocykl w chwili przerwania biegu nie porusza się mocą silnika, uważany jest za wycofanego (z wyjątkiem jak w ust. 2)


Arbiter uznał, że motocykl zawodnika nie poruszał się w momencie przerwania biegu mocą silnika i na tej podstawie nie dopuścił go do powtórki. Decyzja ta nie miała jednak żadnego wpływu na losy meczu - Carbon Start już wcześniej zapewnił sobie zarówno wygraną, jak i punkt bonusowy.

Czy Marek Wojaczek podjął sluszną decyzję?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (18):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • kajtala 0
    CZY KIEDYŚ SIĘ DOCZEKAMY AŻ TEGO D...LA WRESZCIE WYWALĄ NA ZBITY Z ŻUŻLA.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • dendryk 0
    A jak Wojaczek stwierdził że silnik nie pracuje , skoro motocykl jeszcze jechał siłą rozpędu . Przecież mógł pęknąć łańcuch .
    krecik start kolego prawdziwe lanie dostaliśmy w rzeszowie i jakoś na tor nikt nie narzekał
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • krecik start 1
    kolego prawdziwe lanie dostaliśmy w rzeszowie i jakoś na tor nikt nie narzekał
    a_matkowski Akurat w tym wypadku Wojaczek postąpił zgodnie z regulaminem! Na jaw (nie po raz pierwszy, i nie ostatni) wyszła za to "znajomość" regulaminu wśród kibiców, a szczególnie dziennikarzy (a raczej "dziennikarzy") ... Zresztą czytając, że miało to miejsce w Gnieźnie, wcale mnie to nie zdziwiło ... Po meczu Startu w Bydgoszczy taki jeden "czołowy" gnieźnieński dziennikarz też przyczepił się do kwestii przygotowania toru. Był tak zszokowany laniem, jakie zebrali jego ulubieńcy, że nie trafiały do niego żadne racjonalne argumenty, tylko dalej snuł swoje żale - aż Darek Śledź łapał się za głowę widząc zachowanie tego "dziennikarza".
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (15)
Pokaż więcej komentarzy (18)
Pokaż więcej komentarzy (18)
Pokaż więcej komentarzy (18)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×