Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Kacper Gomólski: Po ciężkiej szprycy stawało się w miejscu

Podczas czwartkowego finału IMP z całkiem dobrej strony pokazał się Kacper Gomólski. Młodzieżowiec Grupy Azoty Unii Tarnów zdobył siedem punktów i zajął 10. miejsce w zawodach.
Dawid Borek
Dawid Borek

TAURON dziękuje za kibicowanie podczas cyklu Speedway Euro Championship

"Ginger" podczas fazy zasadniczej zostawił za swoimi plecami między innymi znacznie bardziej doświadczonego Piotra Protasiewicza. Warto dodać, że turniej w Zielonej Górze był dla Kacpra Gomólskiego debiutem w finale IMP. - Myślę, że nie było źle. To był mój debiut i zdobyłem siedem punktów. Najważniejsze było dla mnie to, by nie przywozić zer i rzeczywiście tak się stało. W każdym biegu starałem się walczyć, dawać z siebie wszystko i chyba tak było. Popełniałem trochę błędów i zdaje sobie z tego sprawę, wyciągniemy wnioski - skomentował zawodnik Grupy Azoty Unii Tarnów.

Zielonogórski tor nie umożliwiał żużlowcom wielu możliwości do ataków. W zdecydowanej większości wyścigów, o końcowej kolejności decydował moment startowy i rozegranie pierwszego łuku. - Tor był fajny, przyczepny, ale zawodnicy dostawali strasznie ciężką szprycę i jadąc za kimś po prostu od razu stawało się w miejscu. To był główny problem. Ktoś mógłby być bardzo szybki, ale po jednej czy drugiej szprycy, motocykl mocno zwalniał. Przy tych nowych tłumikach potrzeba trochę czasu, by ponownie się napędzić - dodał Gomólski.

Jak ocenisz poziom sportowy finału IMP?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (5):

Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×