Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Rafał Okoniewski: Z całego serca życzę Fogo Unii złotego medalu

Sporym rozczarowaniem meczu 2 rundy PGE Ekstraligi pomiędzy Fogo Unią a GKM-em był Rafał Okoniewski. 35-latek wywalczył zaledwie 4 punkty.
Piotr Walkowiak
Piotr Walkowiak

GKM Grudziądz początkowo trzymał się blisko Fogo Unii Leszno, lecz z każdym kolejnym biegiem gospodarze uciekali przyjezdnym. - Wiedzieliśmy, że spotkanie będzie ciężkie, bo nie oszukujmy się, Unia Leszno to drużyna na mistrza Polski. Z całego serca życzę tego, by jej się udało ten tytuł zdobyć. Jestem przecież stąd i Bykom kibicuję - powiedział Rafał Okoniewski.


Nasz rozmówca zdobył tego dnia cztery "oczka" w pięciu wyścigach, co można uznać za rozczarowujący występ. - Nie udawało mi się dobrze wychodzić ze startu. Na trasie próbowałem jeszcze gonić, ale nie zawsze to wychodziło - stwierdził brązowy medalista Indywidualnych Mistrzostw Świata Juniorów z roku 2001.

Choć spotkanie w Lesznie do pasjonujących nie należało, kibice parę razy byli świadkami ciekawej walki, tak jak było chociaż w pierwszym biegu Okoniewskiego. - Kilka biegów mogło się podobać. Gdybyśmy mieli lepsze starty, lub chociaż takie jak leszczynianie, to myślę, że byśmy oglądali ciekawsze ściganie i ten końcowy wynik byłby inny - przyznał.

Rafał Okoniewski zawiódł w niedzielne popołudnie Rafał Okoniewski zawiódł w niedzielne popołudnie
Po spotkaniu trener grudziądzan Robert Kempiński mówił, że jego drużyna miała realne szanse na zdobycie ponad 40 punktów. Zaważyła jednak m.in. słaba postawa popularnego "Okonia" czy też przyjezdnych juniorów. - Drużyna przegrała zbyt wysoko. Nie składamy jednak jeszcze broni. Było dużo niewiadomych, bo jednak sparingi i treningi nie równają się zawodom ligowym. Widać, że dużo pracy przed nami. Ze swojej strony muszę popracować nad wyjściami spod taśmy - poinformował Okoniewski.

Przed sezonem mówiło się, że GKM będzie szczególnie mocny na własnym torze. Na wyjazdach z kolei będzie starał się odbierać punkty faworytom. Podobnego zdania jest 35-latek. - Wiadomo że każdy ma łatwiej u siebie. W następnej kolejce rozegramy mecz przed własną publicznością i będziemy chcieli wrócić na te dobre tory, by lepiej się zaprezentować i nabrać pewności siebie - zakończył.

Czy GKM Grudziądz wygra za dwa tygodnie przed własną publicznością z drużyną z Gorzowa?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (51):

Zobacz więcej komentarzy (38)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×