Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Rewelacyjny Protasiewicz to za mało - KS Toruń vs. SPAR Falubaz Zielona Góra (relacja)

Po bardzo zaciętym meczu ekipa [tag=857]KS Toruń[/tag] ostatecznie pokonała osłabioną brakiem Jarosława Hampela i Grzegorza Walaska drużynę SPAR Falubazu Zielona Góra.
Krzysztof Wesoły
Krzysztof Wesoły

Pojedynek w Toruniu od samego początku zapowiadał się niezwykle emocjonująco. Obie drużyny miały bowiem coś do udowodnienia. Anioły nie wygrały meczu od kilku tygodni i aby spokojnie utrzymać miejsce w pierwszej czwórce, musiały pokonać SPAR Falubaz na własnym torze. Zielonogórzanie zaś zaprezentowali się kibicom po raz pierwszy od feralnej kontuzji Jarosława Hampela.


Jeszcze przed meczem zarządzono prace na prostej startowej. Najpierw nawierzchnią zajął się traktor, a później przez kilkanaście minut ubijała ją polewaczka. Zaraz potem zawodnicy obu ekip wyjechali do próby toru. Brak późniejszych intensywnych prac oznacza, że oba sztaby zaakceptowały poprawiony stan nawierzchni.

Mecz kiepsko zaczął się dla ekipy z Zielonej Góry. Już w pierwszym biegu na drugim łuku groźny upadek zanotował Grzegorz Walasek. Doświadczony żużlowiec bardzo ciasno wszedł w wiraż, bo tuż przed sobą miał Kacpra Gomólskiego, a za sobą Grigorija Łagutę. "Greg" za mocno skontrował motocykl, odprostowało go i uderzył w "Gingera". Walasek opuścił tor w karetce, a następnie pojechał do szpitala. Pierwsze informacje mówiły o urazie barku.

Sytuacja zielonogórzan, i tak już osłabionych brakiem Hampela, stała się dramatyczna. Nie sprawdziły się przewidywania o powrocie do formy Andreasa Jonssona i po drugiej serii przegrywali oni różnicą ośmiu punktów. Niespodziankę sprawili jedynie juniorzy Falubazu, którzy w drugiej odsłonie podwójnie pokonali Pawła Przedpełskiego i Oskara Fajfera. Poza tym jedynie Piotr Protasiewicz nawiązywał z gospodarzami równorzędną walkę. Po drugiej stronie barykady słabsze momenty mieli jedynie Gomólski i Fajfer, więc nie dziwiła wyraźna przewaga gospodarzy.

Trzecia startów mogła wlać trochę nadziei w serca kibiców z Zielonej Góry. W biegu dziewiątym Protasiewicz i Jonsson po bardzo ładnym wyścigu podwójnie pokonali torunian, zaś w kolejnej odsłonie zanosiło się na podobne rozstrzygnięcie. Doszło jednak do niecodziennej sytuacji, bo na drugim łuku będący na prowadzeniu Krystian Pieszczek i jadący na końcu stawki Chris Holder zanotowali niegroźne uślizgi. Rzecz w tym, że obaj upadli dokładnie w tym samym momencie i sędzia postanowił wykluczyć obu zawodników. W powtórce Protasiewicz bez problemu pokonał Miedzińskiego.

Sławomir Dudek robił co mógł, aby w każdym biegu desygnować do startu jak najmocniejszą obsadę. Musiał pamiętać o zastępowaniu kontuzjowanego Walaska, ale dobra postawa Pieszczka pozwoliła mu na dużo więcej możliwości. Junior SPAR Falubazu zastępował więc m.in. swojego młodszego kolegę, Alexa Zgardzińskiego , czy Aleksandra Łoktajewa, który spisywał się bardzo słabo. W ekipie Aniołów lekarstwem na słabsze ogniwa miał być z kolei Paweł Przedpełski. Bieg jedenasty pokazał jednak, że w drugiej części spotkania lepiej funkcjonuje to w drużynie gości. SPAR Falubaz wygrywał starty i gospodarze musieli walczyć o punkty na dystansie, choć nie zawsze się to udawało.

Inicjatywa wciąż jednak stała po stronie Aniołów. To oni prowadzili siedmioma punktami i trzymali w ręku trzy duże "oczka". Nie da się jednak ukryć, że postawa torunian nie powalała na kolana. Falubaz jechał bowiem bez dwóch ważnych ogniw i dotrzymywał kroku swoim rywalom. Na dodatek przed biegami nominowanymi zielonogórzanie dzięki atomowym startom i inteligentnemu rozgrywaniu pierwszego łuku odrobili dwa kolejne punkty. Wpływ na to miała rewelacyjna wręcz postawa Protasiewicza i niezwykle ważne punkty dorzucane przez Pieszczka oraz czasami przez Jonssona.

Biegi nominowane miały więc wszystko rozstrzygnąć. Pierwszy z nich zakończył się triumfem szybkiego Pieszczka i remisem. W tej sytuacji tylko kataklizm wyrwałby gospodarzom zwycięstwo. Do samego końca rozgrywała się jednak walka o punkt bonusowy. Ostatecznie zwycięstwem 4:2 Falubaz rzutem na taśmę wyrwał gospodarzom bonusa.

Skrót meczu KS Toruń - SPAR Falubaz Zielona Góra

Wyniki:

SPAR Falubaz Zielona Góra - 43
1. Grzegorz Walasek - 0 (w,-,-,-,-)
2. Aleksandr Łoktajew - 4 (1,1,1,0,1,d)
3. Andreas Jonsson - 7+2 (0,1*,1,2*,2,0,1)
4. Jarosław Hampel - Z/Z
5. Piotr Protasiewicz - 18 (2,2,2,3,3,3,3)
6. Krystian Pieszczek - 11+2 (2*,2,0,w,1*,3,3)
7. Alex Zgardziński - 3 (3,0,-)

KS Toruń - 46
9. Grigorij Łaguta - 9+1 (3,3,1,1*,1)
10. Kacper Gomólski - 3+1 (2*,1,0,-)
11. Chris Holder - 7 (3,d,w,2,2)
12. Adrian Miedziński - 11+1 (2*,3,2,2,2)
13. Jason Doyle - 9+1 (1,3,2*,3,0)
14. Oskar Fajfer - 0 (0,0,0)
15. Paweł Przedpełski- 7 (1,3,3,0)

Wybierz najlepszego zawodnika

eWinner Apator Toruń
wybierz zawodnika
  • Adrian Miedziński
  • Chris Holder
  • Jason Doyle
  • Kacper Gomólski
  • Grigorij Łaguta
  • Oskar Fajfer
  • Paweł Przedpełski
Falubaz Zielona Góra
wybierz zawodnika
  • Andreas Jonsson
  • Jarosław Hampel
  • Grzegorz Walasek
  • Krystian Pieszczek
  • Piotr Protasiewicz
  • Aleksandr Łoktajew
  • Alex Zgardziński
Wydarzenie:

KS Toruń - SPAR Falubaz Zielona Góra

Sędzia:

Tomasz Proszowski


Bieg po biegu:
1. (61,23) Łaguta, Gomólski, Łoktajew, Walasek (w/u) 5:1
2. (61,52) Zgardziński, Pieszczek, Przedpełski, Fajfer 1:5 (6:6)
3. (60,21) Holder, Miedziński, Łoktajew, Jonsson 5:1 (11:7)
4. (60,72) Przedpełski, Protasiewicz, Doyle, Zgardziński 4:2 (15:9)
5. (60,26) Miedziński, Protasiewicz, Łoktajew, Holder (d3) 3:3 (18:12)
6. (60,31) Doyle, Pieszczek, Jonsson, Fajfer 3:3 (21:15)
7. (60,18) Łaguta, Protasiewicz, Gomólski, Pieszczek 4:2 (25:17)
8. (60,95) Przedpełski, Doyle, Jonsson, Łoktajew 5:1 (30:18)
9. (60,35) Protasiewicz, Jonsson, Łaguta, Gomólski 1:5 (31:23)
10. (59,95) Protasiewicz, Miedziński, Pieszczek (w/u), Holder (w/u) 2:3 (33:26)
11. (60,07) Doyle, Jonsson, Pieszczek, Przedpełski 3:3 (36:29)
12. (60,17) Pieszczek, Holder, Łoktajew, Fajfer 2:4 (38:33)
13. (59,45) Protasiewicz, Miedziński, Łaguta, Jonsson 3:3 (41:36)
14. (59,99) Pieszczek, Holder, Łaguta, Łoktajew (d4) 3:3 (44:39)
15. (59,92) Protasiewicz, Miedziński, Jonsson, Doyle 2:4 (46:43)

Zawody rozgrywane były wg I zestawu startowego.

Sędzia: Tomasz Proszowski,
Widzów: 10 000 osób,
NCD uzyskał Piotr Protasiewicz - 59,45 s. - w biegu nr XIII.[b][/b]

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (312):

  • limak5 Zgłoś komentarz
    Magia kuponów działa.
    • TNT Zgłoś komentarz
      Gajewski powinien w końcu przestać pucować Holdera. Zawodnik ma 5 pkt pytam się czemu jedzie w nominowanym skoro Przedpełski ma pkt 7? Że niby ma lepszy sprzęt, lepiej czuje tor? Holder
      Czytaj całość
      notuje uślizg jadąc na ostatnim miejscu! Gajewski ogarnij się w końcu, odstaw Holdera, Fajfera i przejrzyj na oczy. Obecnie jako jedyni walączący o PO nie mamy bonusa...
      • JanekTorun Zgłoś komentarz
        moim skromnym zdaniem aby drużyna lepiej jeździła jest oczywiscie wstawienie do skladu Darka Warda :) oczywiscie za Holdera ..5 punktow we Wrocławiu 7 w toruniu w GP tez mu nie idzie widac
        Czytaj całość
        jak po tej kraksie ktora miał cos sie w nim zablokowało jesten na kazdym meczu w tym sezonie i poprzednim i widze jak jego lewa noga jest przed przednim kołem kiedy jest na łuku ....Pozdrawiam Kibiców Apatpra :D
        • UNIA UNIA LESZNO 2015 Zgłoś komentarz
          Hehehe Fajfer w sondzie ma 15,8%, ciekawe dla czego?
          • pit2 Zgłoś komentarz
            znowu dwóch zawodników trzyma wynik w toruniu z wrocławia jensen i woffinden teraz protas i krycha a z rzeszowa kildemnad i hancock
            • Lizarazu Zgłoś komentarz
              [b] GDZIE JEST APATOR FAN ????? [/b] Przecież tak mieli dołożyć Falubazom.A tu gdyby nie "dzwon' Walaska Toruń by dostał w torbę !
              • Ivan Грозный Zgłoś komentarz
                Ciesze sie zwwczoraj Gniezno bardzo pomoglo Zielonej w zdobyciu bonusa haha
                • adrce Zgłoś komentarz
                  w tamtym roku szasza zrobil dwucyfrowke teraz bylo gorzej patrzac na przygotowanie sprzetowe walaska tez by zrobil w tym meczu wynik dwucyfrowy
                  • tańczący z lisami Zgłoś komentarz
                    Bardzo podobał mi się wczorajszy mecz. Toruń przegrał bonusa z okrojonym Falubazem. Przeciez PRZENAJŚWIĘTSZY GKM wygrał więcej. Cóż wczorajsza niedziela była pechowa zarówno dla
                    Czytaj całość
                    naszych żołnierzy jak i dla innych mowa o kontuzjach. Cieszy mnie bonus WTSU z marnym Rzeszowem. Ufffff . Jednak naszym żołnierzom przyda się kubeł zimnej wody. AVE GKM
                    • Diabełek Zgłoś komentarz
                      Szacunek dla Zielonej w osłabieniu taki wynik czapki z głów pozdro z Wrocławia
                      • kordekk Zgłoś komentarz
                        Wciąż nie mogę uwierzyć, że Falubaz bez Hampela i Walaska zrobił lepszy wynik na Motoarenie niż w Grudziądzu z wymienionymi dwoma w składzie.
                        • UNIA UNIA LESZNO 2015 Zgłoś komentarz
                          Falubaz pokazał że walczy do końca, a Toruń pojechał jak opasione sukcesami gwiazdy, tak to wyglądało. Ciekawe co na to Cysio?
                          • Melbor Zgłoś komentarz
                            gratulacje dla Zielonej ,masakra ze strony Walaska a właściwie za jego podejście do początku sezonu a teraz tego skutki,lepiej jakby dorabiał za granicą przy zbioże szparagów
                            Zobacz więcej komentarzy (299)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×