KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Damian Gapiński: Nie zabijaj tej miłości

Odwołanie Kacpra Gomólskiego od kary za czerwoną kartkę nic nie dało. To kolejna ułomność Regulaminu Sportu Żużlowego, która powinna zostać jak najszybciej usunięta.

Damian Gapiński
Damian Gapiński
Kacper Gomólski za spowodowanie upadku Piotra Pawlickiego otrzymał czerwoną kartkę, która wykluczyła go do końca spotkania pomiędzy KS Toruń a Fogo Unią Leszno. Konsekwencją czerwonej kartki będzie również absencja w meczu rewanżowym na torze leszczyńskich Byków. I właśnie z tą konsekwencją zawodnik Aniołów nie może się pogodzić. Złożył nawet odwołanie do Speedway Ekstraligi, ale nic ono nie dało. Łukasz Szmit jasno dał do zrozumienia, że czerwona kartka to zdarzenie na torze, od którego nie ma odwołania.
Za co kochamy żużel? Każdy z nas może sobie na to pytanie odpowiedzieć. Ja między innymi za to, że jest jedną z najbardziej nieprzewidywalnych dyscyplin sportu. Kto poza kibicami z Torunia przewidywał, że Anioły po serii nieudanych spotkań będą w stanie się podnieść i nawiązać walkę z faworyzowaną Unią? Niewielu. To oczywiście prawda, że tor był inny niż zazwyczaj i mógł zaskoczyć gości. To prawda, że Adam Skórnicki w kilku przypadkach mógł podjąć inne decyzje taktyczne (być może przyniosłyby lepszy efekt). Ale z drugiej strony jest niesłuszna moim zdaniem kartka dla Gomólskiego. Nie dowiemy się, ile punktów uciekło przez tę błędną decyzję sędziego gospodarzom.

Fogo Unia Leszno była i jest faworytem tego dwumeczu. Ale KS Toruń nadal zachowuje realne szanse na awans do finału. Szanse te zostały zmniejszone, bo Gomólski w rewanżu nie pojedzie. Ktoś powie, że to mała strata, bo w tym sezonie spisuje się poniżej oczekiwań. To prawda, ale w sezonie 2014 do orłów w lidze również nie należał, a na torze w Lesznie uzyskał wynik 9+2 w czterech startach! Jeżeli Unia Leszno ma awansować do finału, to dla całej ligi dobrze byłoby, aby to spotkanie wygrała wysoko, nie pozostawiając złudzeń, kto powinien walczyć o złoto. Dlaczego? Bo już widzę te wszystkie wyliczenia, co byłoby, gdyby pojechał w rewanżu Gomólski. I co najgorsze - każda z osób robiąca takie wyliczenia będzie miała rację.

Czerwona kartka to narzędzie słuszne, bo brutalna jazda na torze powinna być skutecznie eliminowana. Problem w tym, że polscy sędziowie kompletnie nie potrafią z tego narzędzia korzystać. O ile z wykluczeniem Gomólskiego można się zgodzić, o tyle z czerwoną kartką już nie. Nie przekonuje mnie tłumaczenie i porównanie do sytuacji w piłce nożnej, w której nigdy nie powtórzono meczu i nie przyznano racji odwołaniom, w których podważano, że bramka nie została zdobyta prawidłowo. Kacper Gomólski nie chce powtórzenia meczu w Toruniu. Chce, żeby niesłuszna decyzja sędziego nie eliminowała go z rewanżu. Właściwe w tym momencie byłoby inne odniesienie do piłki nożnej. Zawodnik otrzymuje czerwoną kartkę i jest zdjęty z boiska. Jego zespół mógł wygrać, ale remisuje. Zawodnik odwołuje się i nie chce powtórzenia meczu, ale nie nakładania na niego kary absencji w kolejnych spotkaniach, bo decyzja była błędna. W dokładnie takiej samej sytuacji jest Kacper Gomólski. Regulamin Sportu Żużlowego nie przewiduje instytucji odwołania się od czerwonej kartki (niesłusznie). Ale też nie zakazuje nikomu kierowania się zdrowym rozsądkiem. Błędna decyzja sędziego nie tylko może wypaczyć wynik tej rywalizacji, ale także zabić piękno sportu w postaci niespodzianek. Tej cechy, za którą niejeden z nas kocha tę dyscyplinę. Nie zabijajcie tej miłości.

Czy kluby i zawodnicy powinni mieć prawo do odwołania się od czerwonej kartki?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (64)
  • scofield1920 Zgłoś komentarz
    Gomólski patrząc na pierwszy mecz, pokonał tylko dwóch rywali. Jeśli odejmiemy mu dwa punkty od 46 drużynie z Torunia zdobytych w rundzie zasadniczej to mamy 44 punkty potrzebne do awansu.
    Czytaj całość
    Czerwona kartka może troszkę na wyrost (żółta się należała z pewnością), jednak nie ma wpływu na rywalizację w dwumeczu (średnia wyjazdowa Gomólskiego to niecały jeden punkt na bieg, jest najsłabszym ogniwem zespołu). Toruń przegrywając 6-cioma punktami może zrekompensować sobie "tą stratę" taktycznymi, co przyniesie skutek, jeśli Łaguta, Miedziński, Przedpełski i Holder pojadą na więcej punktów w niż rundzie zasadniczej (po 7 punktów zdobyli) i chociaż połowę z 13 zdobędzie Doyle.
    • Kolega Zgłoś komentarz
      Gapinski dosyć tych twoich wypocin, jestes ze tak powiem durniem a nie dziennikarzem:) dowidzenia
      • kamilekkkkkk Zgłoś komentarz
        Może i powinna być możliwość odwołania , lecz zależy od sytuacji do jakiej doszło na torze . Biorąc przykład z meczu Ks Toruń vs Unia Leszno Kacper nie zasłużył na czerwoną
        Czytaj całość
        kartkę . Według mnie oczywiście .
        • obserwator pierwszy Zgłoś komentarz
          nie nie powinno być możliwości odwoływania się . Za to powinno się szkolić i szkolić i szkolić arbitrów. Ci panowie na wieżyczkach mają bardzo odmienne pojęcie o przydzielaniu
          Czytaj całość
          kolorów. Ostatni przykład z Gomólskim: on już we wcześniejszym swoim starcie niebezpiecznie miotał się po torze. Gdyby juror wtedy dał przynajmniej upomnienie to Gomólski nie robiłby takich akcji. A gdyby jednak to zrobił, to ani on ani kibice nie dziwili by się tek czerwonej kartce.
          • Adam Jozefczak Zgłoś komentarz
            ogólnie zgadzam się, że powinno być prawo do odwołania. natomiast irytuje mnie czytanie artykułów na sportowefakty.pl gdzie autor jest tak strasznie stronniczy. Nie znam człowieka ale po
            Czytaj całość
            kilku artykułach nie mam wątpliwości, że człek jest z Torunia albo mieściny pobliskiej. W takiej sytuacji nie mam nic przeciwko ażeby pan ten pisał artykuły ale raczej nie publicystyczne bo brak obiektywizmu jest dla mnie drażniący.
            • -xyz- Zgłoś komentarz
              NIE - dla odwołania od czerwonych kartek - wprowadzić replay na pulpicie sędziowskim . NIE - dla powtórek biegu po "wstrzeleniu się zawodnika w
              Czytaj całość
              taśmę", bo dyskryminuje się zawodników z refleksem - wprowadzić fotokomórki na starcie , tak jak jest w innych dyscyplinach.
              • mikeburza Zgłoś komentarz
                Przede wszystkim to ten portal to porażka!!!!A co do czerwonych kartek to w przypadku Kacpra Gomólskiego to pomyłka. Sędzia zawsze może się pomylić.Ale w takim przypadku Kacper nie
                Czytaj całość
                zrobił tego z premedytacją. I ma powtórki. A w piłce nożnej nie ma powtórek. Sędziów za błędy też karać!!!!A w szczególności za stary bo te powtarzane biegi to tragedia w ich wykonaniu!!!!!!!!!!!!
                • TOR II Zgłoś komentarz
                  możliwość odwołania od kartek to dopiero byłby balagan
                  • Ryszard Aszenberg Zgłoś komentarz
                    Sędzia może być debilem ,ale w dobie takiej techniki ,sporne sprawy można wyjaśnić,a nie prowokować kibiców do zadymy i waśni.więc powinien być przepis o odwołaniu ,przepisy powinny
                    Czytaj całość
                    iść z duchem czasu
                    • STRZELBA POWER Zgłoś komentarz
                      I to się nazywa profesjonalne manipulowanie faktami, bo o rundzie play off pan Gapiński nie wspomniał a tam: Kacper Gomólski - 6 (d,1,0,1,3,1) 2. Pi. Pawlicki, Musielak, Borowicz, Gomólski
                      Czytaj całość
                      (d/4) 5:1 (6:6) 3. Łaguta, Zengota, Gomólski, Prz. Pawlicki 2:4 (8:10) 7. Pedersen, Baliński, Kołodziej, Gomólski 5:1 (22:20) 9. Pedersen, Baliński, Gomólski, Łaguta 5:1 (29:25) 12. Gomólski, Pi. Pawlicki, Vaculik, Zengota (u/w) 2:4 (37:35) 14. Musielak, Pi. Pawlicki, Gomólski, Kołodziej 5:1 (47:37) Raz pokonał Piotrka Pawlickiego i to jego cały wyczyn, reszta punktów to punkty na swoich zawodnikach + pokonanie Przemka Pawlickiego który jechał z kontuzjowanym obojczykiem i walczył sam z sobą, ale musiał jechać bo dzień wcześniej na GP potrzaskał się Bjerre. W tym roku też mu wyszedł tylko jeden bieg w Lesznie. Co do kartek to karma wraca, zawsze! I teraz też wróciła. Przypomnijcie sobie półfinał 2013 roku mecz Czewa-Toruń i wypaczona rywalizacja przez sędziego czerwoną kartką dla Szombierskiego. A sytuacja była o tyle gorsza że w tym meczu była też zz-tka za Emila, zatem w pewnym momencie Czewa miała zaledwie 3 seniorów i nawet w biegach nominowanych musieli jechać w osłabieniu (była tam pomyłka sędziego i weryfikacja wyniku). Po trzecie PANIE GAPIŃSKI, Unia Leszno udowodniła w rundzie zasadniczej kto powinien walczyć o złoto i nie potrzebują w niedzielę żadnych pogromów a wystarczy im wynik 49:41 bo byli wyżej od Torunia po rundzie zasadniczej. I jeżeli Unia wygra 49:41 i awansuje do finału, a pan będzie uważał że nie zasłużyli by jechać w finale to będzie to pana problem!
                      • miroslaw998 Zgłoś komentarz
                        Należy jeszcze mieć na względzie to do kogo się odwołać?Ci ludzie zrzeszeni we wszelkich komisjach nie potrafią zrozumieć że żyją dzięki tej dyscyplinie sportu.Mylić się jest
                        Czytaj całość
                        ludzką rzeczą ale trzeba odrobiny honoru aby do błędu się przyznać.Nie może dochodzić do sytuacji z jakimi dość często mamy do czynienia.Z lubością wracam do czasów że długo po zawodach,po przejechaniu ich "na sucho" zastanawiałem się kto był sędzią?Teraz nie wiedzieć dlaczego ludzie ci coraz częściej stają się wręcz celebrytami.To idiotyzmy kompletny a przykładów mamy aż nadto i to w wykonaniu naszych "sprawiedliwych" nawet na arenie międzynarodowej.Nie mam zamiaru powtarzać słów Gajewskiego o dwóch regulaminach czy wmawiać komuś że Gomólski był niewinny.W tym jednak,konkretnym przypadku kamery pokazały że choćby w parkingu był też inny sędzia i można było decyzję skonsultować czy się poradzić bo akurat pewne rzeczy mogły sędziemu umknąć.To tchórz chcący zaistnieć a wszelkie odwołania nie mają racji bytu bo nie spotkałem sytuacji żeby zmieniono decyzję.Pozostaje jeszcze coś najważniejszego.A gdzie aspekt sportowej rywalizacji?Gdzie zachęta dla kibiców aby szczelnie zapełniali trybuny.W tym przypadku raczej trybuny w Lesznie się zapełnią choć pewna część kibiców z Torunia sobie wyjazd odpuści zapewne,zakładając że Turowski czy inny nie ma szans na jakąkolwiek zdobycz.O dupę rozbić takie decyzje które wypaczają rywalizację i piszę to wcale nie dlatego że jestem z Torunia.Jestem przeciwko chamstwu ale w każdej postaci.Zarówno tej prezentowanej na torze jak i za stołem sędziowskim.
                        • aras leszno Zgłoś komentarz
                          dajcie więcej władzy sędziom żeby mogli pokazywać swoją niekompetencje głupi start jak można różnie interpretować można powiedzieć że ukradł start albo że wstrzelił się w
                          Czytaj całość
                          start to sędzia na dusza guzik i jak uważa że ktoś mu ukradł starty to powinien go przytrzymać na następnym starcie i tyle
                          • Saddam Zgłoś komentarz
                            Raz, że nie powinno być możliwości odwołania, a dwa powinien zostać ogłoszony zakaz komentowania decyzji sędziowskich w jakichkolwiek mediach. Koniec kropka.
                            Zobacz więcej komentarzy (35)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×