KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Oliver Allen zakończył karierę. Poświęci się teraz biznesowi i szkoleniu

Niezwykle pechowo tegoroczny sezon rozpoczął się dla Olivera Allena. 33-letni żużlowiec jeszcze w marcu podczas meczu Peterobourgh Panthers - Rye House Rockets złamał kostkę z przemieszczeniem.

Wojciech Ogonowski
Wojciech Ogonowski
Oliver Allen / Na zdjęciu: Oliver Allen

Brytyjczyk po tym upadku nie wrócił już na tor i wciąż nie doszedł do pewnej sprawności. - Moja kostka nadal nie jest w 100 proc. wyleczona. Muszą minąć kolejne trzy miesiące, żebym mógł zacząć normalnie trenować - powiedział Oliver Allen.

Ostatnie sezony były dość pechowe dla doświadczonego żużlowca i często łapał on kontuzje. Tegoroczny uraz sprawił, że zdecydował się podjąć trudną dla każdego sportowca decyzję. - Postanowiłem zakończyć karierę. Wycofanie się z żużla jest dla mnie bardzo smutną decyzją, ale czuję, że nadeszła na to odpowiednia pora. Miałem oferty z klubów angielskich i polskich, ale nie jestem nimi zainteresowany. Nie mam już planów związanych ze startami na żużlu - wyznał Brytyjczyk, który skupia się obecnie na biznesie. - Kilka lat temu założyłem firmę inżynierską. Bardzo szybko zaczęła się rozrastać i to na niej będę się teraz skupiał.

Oliver Allen regularnie ścigał się w lidze polskiej od 2007 roku, kiedy był zawodnikiem Startu Gniezno. W kolejnych latach przywdziewał plastron GTŻ Grudziądz (2008-11), ROW Rybnik (2012) i Speedway Wandy Kraków (2013-14). Przed tegorocznym sezonem podpisał kontrakt z Włókniarzem Częstochowa, który ostatecznie nie przystąpił do rozgrywek ligowych.
Oliver Allen (na prowadzeniu) postanowił zakończyć żużlową karierę Oliver Allen (na prowadzeniu) postanowił zakończyć żużlową karierę
- Chciałbym podziękować wszystkim fanom z Polski za ich wsparcie na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat. Zawsze uwielbiałem ścigać się w tym kraju, nawet bardziej niż w mojej ojczyźnie. Kocham Polskę, tych fanów i te tory. Raz jeszcze dziękuję wszystkim, którzy byli ze mną! - przekazał Allen.

Brytyjczyk zakończył karierę, ale nie wycofuje się całkowicie z żużla. - Jestem menedżerem programu treningowego dla młodych brytyjskich zawodników. Szkolimy ich w zakresie treningu kondycyjnego, prawidłowego odżywania, psychologii oraz jazdy na motocyklu. To taka żużlowa szkoła dla zawodników w przedziale wiekowym 16-24. Anglia w przeszłości nie miała takiego programu, a jest to coś, czego nasz speedway naprawdę potrzebuje - wyjaśnił Oliver Allen.

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (12)
  • Gerhard Malberg Zgłoś komentarz
    Czyli mozna z GODNOSCIA zakonczyc kariere?Facet doszedl do slusznego wniosku ze zdrowie i zycie najwazniejsze.No chyba ze jest sie tempym pustakiem ze sie tego nie rozumie.Czy byl Mistrzem
    Czytaj całość
    Swiata?Nie musial.Ale zachowal sie jak Mistrz.Nie wygadywal glupot o odbudowaniu,nie oklamywal klubow,nie rozmienial sie na drobne.Powiedzial dosc.Jest paru co po ciezkich kontuzjach,udaja zawodnikow.Jezdza jak lajzy choc byli Mistrzami.Syndrom KASY.A Allen pokazal ze mozna inaczej.
    • jack z Torunia Zgłoś komentarz
      Powodzenia w dalszym życiu. Nie każdy robi wielką karierę ale też Allen nie był kiepskim zawodnikiem. Może zabrakło trochę szczęścia do sprzętu czy właściwej decyzji dotyczącej
      Czytaj całość
      kariery.
      • sympatyk żu-żla Zgłoś komentarz
        Trudno się mówi każdy zawodnik wie kiedy ma skończyć karierę ,Jak to zwykle bywa jest początek i jest koniec, Powodzenia w biznesie .
        • Kasi_a Zgłoś komentarz
          z niecierpliwością czekam na nowy sezon. ale nie mam zamiaru odpoczywać od speedwaya :) gram w świetnego managera Speedway Club Manager SCM :) polecam wszystkim :)
          • Speed_GKM Zgłoś komentarz
            Zawsze będziemy pamiętać Twoje przywiązanie do naszego klubu oraz walkę na torze. Szkoda że nie jechałeś u nas dłużej. Powodzenia w życiu zawodowym. Trzymaj się Olly! :)
            • Tylko Bally Zgłoś komentarz
              Firma inżynierska brzmi dumnie.
              • Multi11 Przemek Zgłoś komentarz
                Szybko kończy, ale może to lepiej niż ryzykowanie zdrowiem do 50-stki w prowincjonalnych zawodach.
                • yes Zgłoś komentarz
                  "Moja kostka nadal nie jest w 100 proc. wyleczona" - dobrze, że kończy tylko z powodu kostki, dojechał do 33 lat i ma biznes. Znajdzie się z pewnością w życiu pozasportowym.
                  • romex Zgłoś komentarz
                    i bardzo dobrze !!! jeden zabijaka mniej na torze... żużel nie dla niego.
                    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                    ×
                    Sport na ×