WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Nowe informacje w sprawie licencji Kaia Huckenbecka. Są duże wątpliwości

Sporo zamieszania wywołała ostatnio sprawa Kaia Huckenbecka. Zawodnik Polonii Bydgoszcz ze względu na nieprawidłowości związane z licencją nie został dopuszczony do meczu z Lokomotivem Daugavpils.
Dawid Borek
Dawid Borek
WP SportoweFakty / Michał Szmyd / Kai Huckenbeck (kask niebieski) podczas meczu z Polonią Piła

Spotkanie to zaplanowano na 28 sierpnia i miał to być drugi występ Niemca w drużynie prowadzonej przez trenera Jacka Golloba. Wcześniej, 5 sierpnia, wziął on udział w wygranym przez bydgoszczan 46:44 meczu z Polonią Piła, gdzie zdobył 7 punktów i dołożył ważną cegiełkę do zwycięstwa zespołu. Powstało jednak pytanie, czy jeśli nie mógł pojechać z Lokomotivem, to czy mógł wcześniej wystąpić przeciwko Polonii? Okazuje się, że niekoniecznie.

Żużlowcy na co dzień nie korzystają tylko z jednej licencji. Zgodnie z Art. 15 regulaminu zawodów motocyklowych na torach żużlowych: "Aby wziąć udział w międzynarodowych zawodach ligowych, każdy zawodnik musi przedstawić ważną licencję FIM International Speedway League." Jest to licencja wykorzystywana tylko na rozgrywki ligowe.

W zawodach krajowych innych niż ligowe, zawodnik obcokrajowiec musi przedstawić ważną licencję FIM lub FIM Europe. Trzeci rodzaj licencji, to taka, którą krajowa federacja wystawia na blankiecie FIM Europe i upoważnia ona do startu w zawodach rangi mistrzostw Europy lub w zawodach międzynarodowych. Wszystko wskazuje na to, że przed spotkaniem z Lokomotivem Kai Huckenbeck przedstawił właśnie jedną z tych dwóch licencji i dlatego sędzia Grzegorz Sokołowski nie dopuścił go do rywalizacji.

A jeśli 25-letni żużlowiec nie posiadał prawidłowej licencji 28 sierpnia, to wątpliwe wydaje się, aby miał ją 5 sierpnia. Dlaczego? Po pierwsze regulamin dopuszcza start zawodnika na podstawie kopii licencji. W żużlu nie jest to rzadki przypadek, że zawodnicy przyjeżdżają bez niej na zawody. Wystarczy ją ściągnąć ze skrzynki mailowej, wydrukować i wówczas sędzia dopuszcza żużlowca do startu.

ZOBACZ WIDEO: Stal - Wybrzeże: upadek rzeszowskich zawodników (źródło TVP)


Drugim argumentem sugerującym, że Kai Huckenbeck nie powinien być dopuszczony do meczu z Polonią Piła jest data zamówienia, która widnieje na jego licencji przeznaczonej do jazdy w lidze polskiej. "Zamówiono: 2016/08/31". Świadczy to o tym, że reprezentant Niemiec postarał o jej przyznanie dopiero po starciu z Lokomotivem. Jak więc mógł pojechać przeciwko Polonii Piła?
Licencja Kaia Huckenbecka, z którą wystartował w Krakowie Licencja Kaia Huckenbecka, z którą wystartował w Krakowie
- Dokumenty uprawniające do udziału w zawodach sprawdza sędzia przed samym meczem. Jest to między innymi odpowiednia licencja oraz karta zdrowia. My nie posiadamy skanów tych dokumentów. Po takim czasie równie dobrze można zapytać czy każdy zawodnik miał ważne badania - powiedział ostatnio w rozmowie z WP SportoweFakty Leszek Demski. Zaznaczył przy tym, że jeśli chcielibyśmy się dowiedzieć, czy Huckenbeck prawidłową licencję posiadał podczas spotkania z Polonią, to należałoby wystąpić do jego krajowej federacji.

Sprawą musiałby się jednak zainteresować PZM, bo niemiecka federacja odpowiedzi może udzielić tylko swojemu polskiemu odpowiednikowi. Wobec nowych informacji pojawiających się w tym wątku, wydaje się, że naturalnym ruchem ze strony Polskiego Związku Motorowego powinno być wyjaśnienie go i sprawdzenie, czy został popełniony błąd, a jeśli tak, to wobec winnych powinny zostać wyciągnięte konsekwencje.

Wiemy już, że wynik meczu na pewno nie zostanie zmieniony, bo minął termin na odwołanie do Trybunału PZM. Spotkanie miało jednak dość dużą wagę w kontekście walki o utrzymanie w Nice PLŻ. A jeśli 5 sierpnia Kai Huckenbeck nie posiadał odpowiedniej licencji, to może mieć to spore znaczenie w odniesieniu do tego kto zajmie ostatnie bezpieczne miejsce - Polonia Bydgoszcz czy KSM Krosno.

Mecz Polonii Bydgoszcz z Polonią Piła sędziował Artur Kuśmierz. To arbiter prowadzący też mecze PGE Ekstraligi oraz zawody rangi międzynarodowej. W tym roku był m.in. rozjemcą podczas turniejów Grand Prix.

Czy PZM powinien zbadać sprawę licencji Kaia Huckenbecka w meczu z Polonią Piła?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (34):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • smok 0
    PZM powinien zająć się tą sprawą. Jeśli Niemiec został dopuszczony bez wymaganych dokumentów, to sędzia powinien ponieść srogą karę.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • netoperek 0
    Przykro mi to pisać głównie dlatego, że pan Kuśmierz jest z Częstochowy ale on jest tylko człowiekiem i mógł się pomylić nie przywiązując należytej uwagi do rodzaju okazanego dokumentu. Mógł też (po ludzku) przymknąć oko.
    Jaka jest prawda - nie wiem ale jeśli Kai rzeczywiście był nieuprawniony to moim skromnym zdaniem w zestawieniu błędów/niedociągnięć sędziów Fydy i Kuśmierza jesteście do przodu o dwa punkty ugrane na Pile.
    Penhal Drugim argumentem sugerującym, że Kai Huckenbeck nie powinien być dopuszczony do meczu z Polonią Piła jest data zamówienia, która widnieje na jego licencji przeznaczonej do jazdy w lidze polskiej. "Zamówiono: 2016/08/31". Świadczy to o tym, że reprezentant Niemiec postarał o jej przyznanie dopiero po starciu z Lokomotivem. Jak więc mógł pojechać przeciwko Polonii Piła? Jaki to argument? To co w takim razie oglądał Kuśnierz ? Przecież wiedział że jest zatwierdzony do NICE ligi?
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Łukaszek z Falubazu 0
    Ja z nim nie dyskutuję już od lat bo wiem co to za ziom jest. On w zeszłym roku pouczał działaczy mojego klubu co do zaległości finansowych jakie mój klub miał. Ja napisałem zwyczajnie prawdę sędzia w meczy Polonii z Loko nie dopełnił obowiązku. Natomiast to co on pokazuje jest zapewne prawdą tyle tylko że na tej podstawie wychodzi mu w obliczeniach wałek. W jego przeświadczeniu jak go nikt nie lubi to znaczy że na świecie nikt z nikim się nie lubi lub inaczej jak prezesa jego klubu nikt nie lubi to prezesi innych klubów też się nie lubią wzajemnie więc wszelkie formy kontaktu między nimi to spisek ba spisek przeciwko jego krystalicznie czystej Polonii Bydgoszcz, każde odstępstwo od tego w jego mniemaniu to spiskowe knucie przeciwko. Taka mentalność nie poradzisz. Życzę 3 pkt z Wandą a jak one będą to i tak z miasta nad Brdą polecą teksty ala "wałek" bo przecież Krosno to chłopcy do bicia nie to co Polonia tuzy żużla.
    Atomic Kolego szkoda z nim dyskutować. Móżdżek wielkości orzecha, żadnego argumentu nie przyjmuje nawet tak oczywistego. Co by się nie wydarzyło będą przekręcać po swojemu i jak to powiedział pewien polityk "nikt mnie nie przekona że czarne jest czarne" :) Pozdro
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (31)
Pokaż więcej komentarzy (34)
Pokaż więcej komentarzy (34)
Pokaż więcej komentarzy (34)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×