Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Kariera "Trojana": Kilkanaście złamań, siedem operacji i uraz kręgosłupa

Rafał Trojanowski nie wystąpi już na żużlowym torze. 40-letni zawodnik postanowił zakończyć swoją karierę. W rozmowie z naszym portalem "Trojan" tłumaczy powody podjętej decyzji.
Radosław Gerlach
Radosław Gerlach
WP SportoweFakty / Marcin Inglot

WP SportoweFakty: Kiedy pojawiła się pierwsza myśl o zakończeniu kariery? Czy to już ostateczna decyzja?

Rafał Trojanowski: Zaczęło się po meczu ligowym w Łodzi i od tego momentu nie dało się tej myśli wyłączyć. Ona cały czas powracała. Przez całą karierę miałem mnóstwo ciężkich kontuzji i nigdy takie myśli mnie nie nachodziły. Ale teraz uważam, to jedyna słuszna decyzja jaką mogłem podjąć.

Sezony 2014-2015 były udane i nic nie wskazywało na to, że tak potoczą się Pana losy.

- Sam nie spodziewałem się, że ta decyzja przyjdzie tak nagle.

Czy wybór Włókniarza okazał się błędem? Początkowo miał Pan być liderem na II ligę, a okazało się że klub jeździł w I lidze. Skład nagle zrobił się bardzo szeroki i ciężko było znaleźć Panu miejsce w składzie.

- Nigdy nie żałuję podjętych decyzji. Po prostu tak miało być. Zaraz przed sezonem zdawałem już sobie sprawę, że będziemy startować w I lidze. Zresztą w poprzednich latach radziłem sobie w niej bardzo dobrze. Uważam, że źle zacząłem sezon. Później doszło do nieporozumienia z kolegą z drużyny i już do końca nie mogłem się jakoś odnaleźć. Ale poznałem super osoby, z którymi cały czas mam kontakt.

ZOBACZ WIDEO Emil Sajfutdinow gotowy na powrót do SGP. Chce wjechać na szczyt

24 sezony, ponad 1000 wyścigów i blisko 300 meczów w lidze. Jakby Pan to skomentował? Robią wrażenie?

- Nie sądzę. Większość zawodników 300 spotkań odjeżdża w kilka sezonów. To był raczej mój główny problem, ta zbyt mała liczba meczów.

Zaczynał Pan w Rzeszowie. Dwukrotne złoto MDMP i raz srebro. To był Pana najlepszy moment w karierze?

- Jeśli chodzi o sukcesy to z pewnością. Mieliśmy super ekipę ambitnych chłopaków, to były piękne czasy.

Który z seniorskich momentów kariery sprawił Panu najwięcej radości? Starty w Stali Rzeszów na początku XX wieku, czy może potem bardzo solidna jazda w Poznaniu? A może coś zupełnie innego?

- Jeśli chodzi o moje dalsze losy, to poza krótkim epizodem w Lublinie też nie mogę narzekać. Pierwszy kontrakt daleko od domu był z klubem z Poznań. To są naprawdę niezapomniane lata ze "Skorpionami". Uwielbiałem stadion na Golęcinie uwielbiałem i tam przebywać. Później była Łódź i Pan Skrzydlewski, a następne Kraków. W obu tych klubach czułem się znakomicie. Nie zapomnę też tych wspaniałych kibiców, którzy nawet po porażkach stali za nami murem.

Często narzekał Pan, że kończy sezon ligowy w sierpniu. Faktycznie, zdarzyło się to Panu kilka razy z rzędu. To odbijało się na kwestiach finansowych?

- Tak. To jest duży problem. Coś chyba nie tak jest z tą dyscypliną, skoro kibicom żużla oferowanych jest zaledwie 7 meczów ligowych na własnym torze. Wypadnie jakaś impreza rodzinna czy choroba i kibic idzie na stadion tylko pięć razy w ciągu roku.

Jak ze zdrowiem? Przez całą długą karierę było wiele nieprzyjemnych upadków, często nie z Pana winy. Wszystko okej?

- Doznałem kilkunastu złamań przeszedłem siedem operacji, był uraz kręgosłupa, do tego mnóstwo potłuczeń. Aż sam zastanawiam się jak udało mi się utrzymać tyle lat w tak dobrej kondycji. Mówią, że dopóki ćwiczysz, trenujesz to jest dobrze. Ale jak przestaniesz, robi się kiepsko, więc nie mogę odpoczywać.

Czym teraz będzie się Pan zajmował?

- Na dzień dzisiejszy zostanę przy żużlu. Wraz z moim sponsorem będę pomagał zawodnikom KiM Speedway Team. Mamy dużo pomysłów, więc nudzić się nie będę. Bardzo dziękuje wszystkim klubom, kibicom, ludziom, z którymi miałem przyjemność współpracować. Moim mechanikom: Jackowi Trojanowskiemu, Marianowi Micałowi, Łukaszowi Boskowi i Waldemarowi Bednarskiemu, a także firmom które pomagały mi przez wiele lat: Dach-System, Ferrbud, Polkemic, AMD Group oraz KiM Group.

Aktualne składy drużyn żużlowych:

PGE Ekstraliga -->>

Nice 1. Liga Żużlowa -->>

2. Liga Żużlowa -->>

Czy decyzja o zakończeniu kariery przez Rafał Trojanowskiego jest dla Ciebie zaskoczeniem?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (9):

  • P0ZNANIAK Zgłoś komentarz
    cyt" - Pierwszy kontrakt daleko od domu był z klubem z Poznań. To są naprawdę niezapomniane lata ze Skorpionami. Uwielbiałem stadion na Golęcinie uwielbiałem i tam przebywać ". Naprawdę
    Czytaj całość
    pięknie słyszeć takie słowa. My w Poznaniu możemy być bardzo dumni, że Rafał tak o nas mówi. Jego pięknej jazdy i tego co dobrego zrobił dla naszego klubu nigdy nie zapomnimy. Szacun Trojan !
    • JAN KRECZMAN Zgłoś komentarz
      KARIERA ? I JAKIES PODSUMOWANIE ? A JAK KARIERE KONCZYL CRUMP TO NIC TAKIEGO NIE BYLO TROJANOWSKIEGO WIDZIALEM RAZ NA ZYWO I STYL JAZDY JAK BY BYL PRZYKLEJONY NA SILE DO TEGO MOTOCYKLA ZRESZTA
      Czytaj całość
      PAMIETAM CO POWIEDZIAL W 98 ROKU W WYWIADZIE O BAJERSKIM WTEDY JAK JEZDZIL U NAS "WIDAC ZE JEST Z TORUNIA " OBRAZIL NAS I NIE ZNA KULTURY BYCIA I ZYCIA 40 LAT A ON KARIERE KONCZY JAKA KARIERE KARIERA JEST WTEDY GDY SIE CO ROKU COS ZDOBYWA A ON? BYL TYLKO I WYLACZNIE ZAWODNIKIEM W I LIDZE
      • Stanlei Zgłoś komentarz
        • Stanlei Zgłoś komentarz
          Pamiętam jak w półfinale play-off 1998 Rzeszów- Bydgoszcz wystartował z rezerwy (16 nr) najpierw w 13-tym wyścigu a następnie w 14-tym. Przywiózł dwie trójki pokonując Protasa,
          Czytaj całość
          Golloba, Gustafssona. Mega klasa
          • yes Zgłoś komentarz
            "Kariera "Trojana": Kilkanaście złamań, siedem operacji i uraz kręgosłupa" - kariera to co innego. SF napisały inaczej:
            Czytaj całość
            http://sportowefakty.wp.pl/zuzel/533678/z-kartek-kalendarza-12-lipca-rocznica-smierci-nazimka-i-kielbasy-urodziny-peders Ktoś pomyśli, że żużlowiec to rodzj samobójcy ;) Punkt widzenia zależy od pretekstu, zamówienia punktu siedzenia.
            • Hessus Zgłoś komentarz
              W II lidze byłby zapewne liderem drużyny a może i statystycznie najlepszym zawodnikiem całej ligi. W I natomiast jako druga linia też powinien dać radę. Szkoda ale decyzję zawodnika
              Czytaj całość
              należy uszanować.
              • Hessus Zgłoś komentarz
                W II lidze byłby zapewne liderem drużyny a może i statystycznie najlepszym zawodnikiem. W I natomiast jako druga linia też powinien dać radę. Szkoda ale decyzję zawodnika należy
                Czytaj całość
                uszanować.
                • oby szczęśliwie Zgłoś komentarz
                  "Kilkanaście złamań, siedem operacji i uraz kręgosłupa", niezła "kariera" ...
                  • sympatyk żu-żla Zgłoś komentarz
                    Jest początek jest i koniec kariery zawodniczej.Zazdrościć nie ma czego ,Kontuzje nie omijały w czasie kariery Trojana, było sporo.Każdy zawodnik wie jak się czuje na siłach kiedy
                    Czytaj całość
                    zakończyć karierę.Powodzenia poza torem, oby służyło zdrowie.
                    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                    ×
                    Sport na ×