Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Orzeł Łódź krok od wpadki. Prezes nie byłby zadowolony

Do 15. wyścigu meczu w Tarnowie żużlowcy Orła Łódź wyjechali na tor w tych samych kolorach kasków, a nikt z kierownictwa drużyny nie zauważył pomyłki. Ostatecznie wpadki udało się uniknąć.
Jakub Czosnyka
Jakub Czosnyka
Rohan Tungate w walce z Jakubem Jamrogiem WP SportoweFakty / Tomasz Madejski / Na zdjęciu: Rohan Tungate w walce z Jakubem Jamrogiem

Losy awansu do finału Nice 1.LŻ rozstrzygnęły się w wyścigu czternastym, w którym to gospodarze zapewnili sobie zwycięstwo w dwumeczu. Po tym fakcie wyraźnie uszło powietrze z zespołu gości. Do biegu piętnastego awizowani zostali Rohan Tungate i Robert Miśkowiak. Australijczyk miał jechać w tym biegu w kasku żółtym, ale przez pomyłkę założył pokrowiec w kolorze białym (ten sam co jego partner z pary). Nikt ze sztabu Orła Łódź początkowo tego nie zauważył, a czas dwóch minut biegł nieubłaganie. Po jego zakończeniu sędzia zawodów musiałby wykluczyć Tungate'a.

Łodzianie mogą mówić o dużym szczęściu, bo zamieszanie zrobiły osoby, które obserwowały mecz w roli widzów. Uwagę na błąd Orła najgłośniej zwracał jeden z dziennikarzy. W Tarnowie trybuna prasowa usytuowana jest nad parkiem maszyn, więc być może jego krzyki zostały usłyszane. W całej sytuacji refleksem wykazał się również Aleksandr Łoktajew, który przekazał kierownictwu swojej drużyny, że doszło do błędu. W efekcie na kilkanaście sekund przed startem biegu, Australijczyk miał już na swoim kasku żółty pokrowiec.

Oczywiście, gdyby zawodnik gości został wykluczony, to i tak nie zmieniłoby to losów dwumeczu. Niemniej zadowolony na pewno nie byłby prezes Witold Skrzydlewski, który nie toleruje takich wpadek. Można było się o tym przekonać na inaugurację sezonu 2016, kiedy łodzianie przegrali w Rzeszowie. Wtedy jeden z wyścigów zakończył się porażką 0:5, bo zawodnicy nie zmieścili się w czasie dwóch minut. Szef Orła był po spotkaniu wściekły na swoich pracowników.

ZOBACZ WIDEO Łukasz Fabiański: Mecz mieliśmy pod kontrolą

Czy Orzeł mógł osiągnąć więcej w sezonie 2017?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf.własna
Komentarze (13)
  • Emiliano Zgłoś komentarz
    Niesamowita historia!!!! Czytałem z wypiekami na twarzy. Puściłem kleksa w majty
    • yes Zgłoś komentarz
      Przykład możliwych błędów na żużlu...
      • Łódź Zgłoś komentarz
        Ja piernicze, ale sensacja światowa ( powinna być jeszcze w 2 bardzo ważnych językach angielskim i arabskim ). Przecież nigdy coś podobnego się nie zdarzyło. Witka , pseudoredaktorek
        Czytaj całość
        dodał aby podjudzić kibiców. SF już są poniżej dna
        • koko spoko Zgłoś komentarz
          Co za emocjonująca historia. Czytając to można dostać gęsiej skórki. Powinien się tym zainteresować jakiś reżyser i nakręcić thriller. A tak na poważnie... macie dział "sportowy
          Czytaj całość
          bar" czy coś takiego więc tam powinny lądować takie "artykuły". Problem tylko taki że co drugi artykuł na tym portalu nadaje się do tego działu
          • NieHan Zgłoś komentarz
            To nie miało żadnego znaczenia, bo kwestia awansu była już rozstrzygnięta. Zdarza się, nie ma co się rozpisywać. News z...Prezes i tak już był niezadowolony...
            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
            ×
            Sport na ×