WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Ireneusz Nawrocki zaczął się rozglądać za kredytem. Już plotkuje się, że nie ma kasy

Wystarczyło, że nowy właściciel Stali Rzeszów zaczął się rozglądać za kredytem, by pojawiły się plotki o jego kłopotach finansowych. – Kredyt miał być na kupno terenu pod kompleks sportowy, nie na bieżącą działalność – wyjaśnia Ireneusz Nawrocki.
Dariusz Ostafiński
Dariusz Ostafiński
WP SportoweFakty / Grzegorz Jarosz / W sezonie 2018 rzeszowscy zawodnicy będą mieli również treningi mentalne

Wydawać by się mogło, że skoro Ireneusz Nawrocki uratował Stal Rzeszów przed upadkiem, a na dzień dobry wyłożył ponad 2 miliony złotych na spłatę długu i wykup akcji, to ludzie, przynajmniej ci sympatyzujący z klubem, będą nosili go na rękach. Nic z tego. Nawrocki zainteresował się kredytem (ma to związek z kupnem terenów pod kompleks sportowy, który chce wybudować w Rzeszowie) i ruszyła lawina plotek. Zaczęto mówić, że wyszło szydło z worka, że pan Ireneusz nie ma kasy i tak naprawdę nie stać go na żużel.

- Pogłoski o kłopotach Nawrockiego są przesadzone - mówi nam wiceprezes Stali Marcin Janik. - W Polsce ludzie są na tyle uprzejmi, że jak ktoś się wybija, to zaraz wbija mu się szpilkę. Nikt tak naprawdę nie wie, o co chodzi, ale wygaduje się różne rzeczy. Pani Marta Półtorak też obrywała, choć przecież długo i skutecznie utrzymywała rzeszowski klub. Na szczęście pana Ireneusza te negatywne opinie tylko napędzają do działania. One są dla niego niczym płachta na byka. Jeszcze bardziej chce udowodnić, że na Stali mu zależy.

O sprawę spytaliśmy też oczywiście samego zainteresowanego. Czy to prawda, że inwestycja w żużel go przerosła? - Kredyt jest związany z inwestycją w kompleks sportowy - mówi nam Nawrocki. - Tam potrzeba naprawdę sporych środków. Zasadniczo nie mam zaufania do banków, ale kredytem zainteresowałem się w związku z tym, że to, co chcemy zrobić w związku z kompleksem, pochłonie wiele środków. Niezależnie od kredytu będę musiał wyłożyć grube miliony. Ci, którzy mnie znają wiedzą, że jestem człowiekiem, który nie szasta kasą i ogląda każdą wydaną złotówkę. A kibice Stali nie mają żadnych powodów do obaw - kończy właściciel rzeszowskiego klubu.

ZOBACZ WIDEO Finał PGE Ekstraligi to był majstersztyk w wykonaniu Fogo Unii



Polecamy:
ŻUŻEL NA ŚLĄSKIM - bilety już od 19 zł! SPRAWDŹ >>>

Czy chęć wzięcia kredytu jest dowodem na kłopoty finansowe właściciela Stali?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (87):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • ricores 0
    Ale on coś czuje, bo kleksa puścił

    Myszor. """oj cos czuje""" Gówno czujesz ...co druga firma jedzie na kredycie na bieżącą działalność Takie czasy a ty masz problem z węchem ;))))) Ja to czuje ;)))
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • ricores 0
    Na pewno taki kompleks nie będzie budowany w Rzeszowie.
    Maveral Mówił też, że przejmuje Stal Rzeszów, bo lubi ten sport i za przejęciem klubu nie stoją żadne plany inwestycyjne w Rzeszowie. Nagle się okazuje, że chce budować za grube miliony kompleks sportowy w tym mieście ;)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Feldkurat Katz 0
    Ireneusz nie ma zaufania do banków. Ciekawe, czy banki mają zaufanie do niego.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (84)
Pokaż więcej komentarzy (87)
Pokaż więcej komentarzy (87)
Pokaż więcej komentarzy (87)