Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Co z kibicami gości? Czy kluby ich nie chcą?

Klub ma obowiązek rezerwacji 5 procent miejsc na stadionie dla kibiców gości. Na inaugurację Stal napisała wniosek o zmniejszenie sektora dla fanów przyjezdnej drużyny. Sparta również okroiła miejsce dla kibiców Unii Leszno.

Dariusz Ostafiński
Dariusz Ostafiński
mecz PGE Ekstraligi we Wrocławiu z kibicami WP SportoweFakty / Katarzyna Łapczyńska / Na zdjęciu: mecz PGE Ekstraligi we Wrocławiu z kibicami

Zadzwonił do nas jeden z czytelników z pytaniem, jak to jest, że choć mecze są dla kibiców, to kluby PGE Ekstraligi robią wszystko, żeby nie wpuścić ich na stadion. Podał przykłady Betard Sparty Wrocław i Cash Broker Stali Gorzów, bo tak we Wrocławiu, jak i w Gorzowie nie zagwarantowano przyjezdnym 5 procent miejsc na stadionie, bo jest regulaminowym obowiązkiem.

W przypadku Stali sprawa jest prosta. Prezes klubu Ireneusz Maciej Zmora już przed meczem z Get Well Toruń mówił, że nie ma zbyt wielu chętnych z Torunia na obejrzenie tego meczu. Było jasne, że zorganizowana grupa kibiców toruńskiej drużyny nie zjawi się w liczbie 800 osób (to jest te 5 procent dla fanów gości w Gorzowie), więc działacz napisał do Ekstraligi Żużlowej prośbę o obcięcie sektora gości. Chciał sprzedać więcej biletów swoim kibicom. Co więcej, po meczu Zmora zaprosił fanów Get Well na kolejne spotkanie, choć wiadomo, że część z nich zachowywała się fatalnie i niszczyła krzesełka.

Gdy idzie o Spartę, to tam nie mieliśmy 5 procent z racji tego, iż Fogo Unia Leszno nie zgłosiła zorganizowanej grupy kibiców, za którą miałaby wziąć odpowiedzialność. Trudno się dziwić. Na ubiegłorocznym finale sektor gości we Wrocławiu szalał. Zostały zdemolowane toalety, a Unia musiała pokryć straty.

To, że mieliśmy grupę kibiców z Leszna na inauguracji we Wrocławiu to ukłon ze strony Sparty i prezesa Fogo Unii Piotra Rusieckiego. Sparta zgodziła się, choć nie musiała, wpuścić na stadion grupę zgłoszoną przez stowarzyszenie leszczyńskch kibiców. Prezes Rusiecki zgodził się z kolei rozprowadzić bilety wśród tej grupy.

- Dla każdego organizatora najważniejsze powinno być bezpieczeństwo - mówi nam Adrian Skubis, oficer prasowy Sparty. - Ze względu na nie, ale i też komfort wszystkich uczestników, ograniczyliśmy liczbę kibiców gości. Kierowaliśmy się tym, co działo się w sektorze gości na finale 2017. Inna sprawa, że zrobiliśmy wszystko, żeby fani Unii byli na meczu. I to pomimo tego, że wiele punktów z obowiązujących zasad w zakresie przyjmowania zorganizowanych grup kibiców, mówiąc delikatnie, nie zostało dopełnionych.

Z naszych informacji wynika, że kibice Unii nie tylko nie wysłali kompletnych list z nazwiskami i numerami PESEL, ale i też nie podali, jak dojadą na stadion ludzie, którzy nie zmieszczą się do podstawionych przez stowarzyszenie autokarów. Dodatkowo pojawiły się coraz to nowe zachcianki. Ostatecznie sytuację musiał ratować Rusiecki, bo wziął na siebie obowiązek przekazania biletów.

Ekstraliga Żużlowa nie ma żadnych zastrzeżeń, gdy idzie o ograniczenia zrobione przez Stal i Spartę. - Klub ma obowiązek posiadania 5 procent miejsc dla zorganizowanych grup klubu przeciwnika w sytuacji, gdy klub gościa zgłasza taką grupę. Jeśli klub nie głosi takiej grupy lub zgłosi mniejszą wówczas klub organizatora, za zgodę PGE Ekstraligi ma prawo do zmniejszenia sektora. I tak tutaj to się odbyło - mówi Wojciech Stępniewski, prezes Ekstraligi.


ZOBACZ WIDEO Motocykl żużlowy podczas meczu


Jeżeli chcesz być na bieżąco ze sportem, zapisz się na codzienną porcję najważniejszych newsów. Skorzystaj z naszego chatbota, klikając TUTAJ.
Czy wymogi dotyczące wyjazdu kibiców gości na mecz są zbyt restrykcyjne?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (4)
  • cinek31 Zgłoś komentarz
    A Ostafa tylko jątrzy!!!!Masakra z tymi jego tematami!!!
    • sympatyk żu-żla Zgłoś komentarz
      FAN KIBIC jak to się mówi dla nich się robi spektakle takie .Nie rozumie jednego . Dlaczego tak się dzieje. Każdy prezes powie swoje. Fan kibic który przyjeżdża na mecz to po to aby
      Czytaj całość
      oglądnąć swoim pokibicować .Oraz zostawić miejsce tam gdzie był tak jak zastał. Wyrywanie krzesełek robienie zadymy to nie kibic ani fan tylko zwykły kibol cham takich należy srogo karać. Kluby powinny się takich ludzi pozbywać w postaci nie wpuszczania na stadion..
      • yes Zgłoś komentarz
        Kibicom Torunia było za ciasno i wyrzucili krzesełko ;)
        • MichalUL Zgłoś komentarz
          WROCLAW TO JEDNA WIELKA PATOLOGIA DLA KIBICOW GOSCI. NIE MA MECZU ZEBY NIE BYLO PROBLEMOW ZE STRONY TEGO SMIESZNEGO KLUBU
          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
          ×
          Sport na ×