Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

PSŻ Poznań odpowiada na atak Stali. Rzeszowianie grozili walkowerem

Działacze PSŻ-u Poznań przedstawili w oświadczeniu kulisy zdarzeń z niedzielnego meczu ze Stalą Rzeszów. Bronią się w ten sposób przed "medialną nagonką ze strony sterników klubu z Podkarpacia".
Michał Wachowski
Michał Wachowski
Greg Hancock (z prawej) w towarzystwie Ireneusza Nawrockiego WP SportoweFakty / Marcin Inglot / Na zdjęciu: Greg Hancock (z prawej) w towarzystwie Ireneusza Nawrockiego

Greg Hancock nie pojechał w meczu z Iveston PSŻ-em Poznań, bo Amerykanin nie miał ważnych badań lekarskich. Działacze Stali Rzeszów mówią o czeskim błędzie i o braku dobrej woli ze strony gospodarzy. Trener Mirosław Kowalik twierdzi, że poznaniacy nie chcieli pomóc jego drużynie w rozwiązaniu tej sprawy. Działaczy z Wielkopolski zaatakował też Ireneusz Nawrocki.

Poznaniacy wydali oświadczenie, gdyż uznali, że po słowach wypowiedzianych przez rzeszowian muszą się bronić. W oświadczeniu przytoczyli fakty, o których nie wspominali przyjezdni.

Oświadczenie zarządu PSŻ-u Poznań:

Na samym wstępie należy zaznaczyć, iż Zarząd Poznańskiego Stowarzyszenia Żużla - zgodnie z przyjętym wcześniej stanowiskiem - nie zamierzał wydawać żadnych oświadczeń w sprawie niedopuszczenia do startu przez sędziego zawodów żużlowca Speedway Stali Rzeszów, Grega Hancocka. Niestety, agresywna nagonka medialna ze strony sterników klubu z Podkarpacia spowodowała, iż wobec krążących od niedzieli całkowicie nieprawdziwych informacji, nie mogliśmy pozostać obojętni.

Dnia 22 kwietnia 2018 roku, żużlowiec Speedway Stali Rzeszów, Greg Hancock przyjechał na zawody do Poznania bez ważnych badań lekarskich, co zgodnie z regulaminem GKSŻ, nie dopuszcza go do wzięcia udziału w zawodach i co na pewno nie było wywołane żadnymi działaniami nikogo z członków poznańskiego klubu i nie jest to również wymysłem nikogo z działaczy PSŻ Poznań. W kwestii dopuszczenia lub niedopuszczenia zawodnika do zawodów, decyzję nadrzędną podejmuje sędzia i na nią nie mają żadnego wpływu żadne działania działaczy klubowych.

Nikt z działaczy naszego klubu w żaden sposób nie wpływał na decyzję sędziego. Jednocześnie otrzymaliśmy zapytanie od działaczy Stali Rzeszów, czy możemy im
"załatwić" czystą książeczkę bez hologramu dla Grega Hancocka. Otrzymaliśmy także informację, że w przypadku braku możliwości startu Grega Hancocka w zawodach, Stal Rzeszów nie przystąpi do meczu (tj. odda walkowera) ze względu na liczbę zawodników, co dziś odbieramy w kategoriach pewnego szantażu, ponieważ regulamin przewiduje start zespołu w niepełnym składzie, o czym doskonale wiedzą włodarze Stali.

Z posiadanych przez nas informacji wynika, iż lekarz, o którym wspomina Stal Rzeszów, nie jest lekarzem sportowym. Nie był on również zgłoszony przez klub z Rzeszowa oraz nie posiadał stosownych uprawnień do przebywania w parku maszyn. Wspomniany lekarz otrzymał informację, ze może się zgłosić po opaskę umożliwiającą przebywanie w parku maszyn. Nikt nie przeciwdziałał zatem pracom lekarza, a wszyscy zgłoszeni i uprawnieni do wejścia do parku maszyn członkowie rzeszowskiego klubu byli wpuszczeni oraz mieli pełną swobodę działania i nikt nie blokował im drogi. Nikt też nie uniemożliwiał zawodnikom i działaczom Stali Rzeszów wyjścia z parku maszyn do szatni, czy też pokoju medycznego. Gdyby Greg Hancock chwilę przed zawodami lub w każdej jednej chwili ich trwania przedłożył sędziemu książeczkę z ważnymi i przeprowadzonymi badaniami lekarskimi to zgodnie ze słowem regulaminu wziąłby udział w zawodach i nikt z działaczy PSŻ Poznań by tego nie podważał. Po zawodach jeden z działaczy Speedway Stali Rzeszów stwierdził, że w tak krótkim czasie nie było możliwości rozwiązania tej sytuacji. Być może atak na nasz klub miał na celu odwrócenia uwagi od błędów proceduralnych i organizacyjnych popełnionych przez działaczy rzeszowskich. Jednocześnie stanowczo domagamy się przeprosin prezesa Nawrockiego za obraźliwe słowa wobec naszego klubu, które wszyscy mogli usłyszeć w transmisji prowadzonej live z Parku Maszyn przez Stal Rzeszów TV.

Zarząd PSŻ Poznań

ZOBACZ WIDEO Kapitalne ściganie na torze w Daugavpils!

Kto ma rację?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (29):

  • Jozek1974 Zgłoś komentarz
    Wina tylko i wylacznie Grega takie rzeczy nie powinny sie zdarzac komus kto powaznie traktuje ten sport.
    • Czesław Bednarek Zgłoś komentarz
      nie jestem kablarzem ale ku panu NAWROCKEMU MŚ WE WROCKU STADION OLIMPIJSKI CHYBA PO WIELKIEJ POWODZI LAŁO WE WROCŁAWIU PAMIĘTAM JAK DUPOLE Z WC WPUSZCZALI ZA 20ZŁ /BO BYŁY WEJSCIA STAD
      Czytaj całość
      I NAZAD NA MECZU MIAŁO BYŚ 50 TYS A BYŁO CHYBA OKOŁO 60 TAK KEDYŚ TAK BYŁO TAM STĄD BO TAM MIESZKAŁEM ZNAŁEM TEN STADION BO ILEZ MECZÓW SPĘDZIŁEM ,KIEDY SPARTA DOŁOWAŁA AHA POZDRAWIAM /OBOK NAS BYLI WIELCY KIBICE Z CZĘSTOCHOWY I BABCIA SREENA
      • Czesław Bednarek Zgłoś komentarz
        PISZĘ KRÓTKO szkoda kibiców z Rzeszowa lecz nikt nie pisze /może OSTRÓW/co z meczem poprzednim a najbardziej winny jest przecież zawodowiec HANCOCK niemożliwe ,że nie zna swoich
        Czytaj całość
        dokumentów co w WAMI KIBICE NIE BYŁEM W POZNAIU-w tym czasie GNIEZNO kompletnie rozbiło Piłę dla mnie ten mecz to był szok kibic i kolega z ławy E.BŁASZAKA HEJ GENIU
        • P0ZNANIAK Zgłoś komentarz
          Z tego co można przeczytać w oświadczeniu to nasi włodarze nie naciskali na sędziego mimo, że wcześniej pojawiały się takie kłamliwe informacje mające nas zapewne zdyskredytować. Na
          Czytaj całość
          dodatek próbowano "załatwić" książeczkę bez hologramu (próba wręczenia książeczki została sfotografowana przez naszego fotoreportera a zdjęcie jest dostępne na klubowym facebooku) a w razie odmowy straszono nie przystąpieniem do meczu. Metody trochę jak z PRL. Jeśli lekarz, któremu zlecono załatwienie książeczki nie był lekarzem sportowym to zastanawiam się o czym w ogóle tu dyskutować. Następnie wymyślono, że celowo nie wpuściliśmy lekarza do parku maszyn, którego wizyta i tak by nic nie dała bo nie był lekarzem sportowym i nie miał uprawnień do jakichkolwiek modyfikacji książeczki zdrowia. Jedno w tym wszystkim jest pewne. Regulamin w tym przypadku powinien pójść od razu do poprawki i być bardziej doprecyzowany żeby wiedzieć jak w takiej sytuacji postąpić aby już nigdy więcej coś takiego się nie wydarzyło bo niesmak i smród po niedzielnym meczu będzie się ciągnął jeszcze bardzo dłuuugo ........
          • KKS OSTROVIA 1909 Zgłoś komentarz
            A z jaką książeczką wystartował Greg w pierwszym meczu?
            • ZKS Stal Rzeszów. Zgłoś komentarz
              Żeby Poznań z nami wygrał, jakbyśmy byli w 7 to musiałby Ogór i Noriss nie jechać a i tak byłoby na styku.
              • ZKS Stal Rzeszów. Zgłoś komentarz
                Największe pretensje to mam o to, dlaczego Ciapek nie pojechał na wszelki wypadek tak jak Rzasa,lub dlaczego Rzasa nie był wstawiony do składu zamiast dziadka
                • Nordkurve Zgłoś komentarz
                  Co niektorzy to pasuja do porzekadla, ze Rzeszow to stan umyslu...
                  • yes Zgłoś komentarz
                    a co na to sędzia?
                    • Kemisław_Rzesza Zgłoś komentarz
                      Ale ciśnienie :P Normalnie cuda opowiadacie ale jest zabawnie :) Rzeszów Widzimy się na meczu z Rawiczem przy H69! Wpadka to wpadka trudno ,ale po co drążyć temat... Sezon się dopiero
                      Czytaj całość
                      rozpoczął a nie którym już konkretnie gul lata
                      • Nordkurve Zgłoś komentarz
                        Slowo pokora kibicom z Rzeszowa znane?
                        • kibic stali 1 Zgłoś komentarz
                          ksiązeczka została wystawiona na 2018 rok więc jak sedzia mógł uznac że ważnośc badań jest do 2017 roku . lekarz który wyatwaiła dokument był na łączach , a przyjechał inny żeby
                          Czytaj całość
                          sprostować błąd
                          • Obiektywny-fan-żużla Zgłoś komentarz
                            Ktoś może powiedzieć, że nie jest fair-play brak dobrej woli ze strony PSŻ-u. No przepraszam bardzo, "fair" znaczy uczciwy ale czy w tej kwestii Poznań zawinił ?? Pech po stronie
                            Czytaj całość
                            Rzeszowa, to było bezwzględne wykorzystanie osłabienia najgroźniejszego rywala jakby nie patrzeć. Poznań ma pewnie takie samo parcie na 1 ligę jak Rzeszów, a Rzeszów ma przecież chrapkę na 1 ligę skoro ściąga kosmicznie (jak na 2 ligę) drogiego zawodnika.. i czy w odwrotnej sytuacji Rzeszów pomógłby Poznaniowi gdyby jeden z jego liderów miał problemy z papierologią bądź czymś innym? Czy raczej kierowałby się tylko i wyłącznie swoim interesem i parł naprzód skoro wydał sporo siana na transfery ?
                            Zobacz więcej komentarzy (16)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×