WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Armando Castagna: Chcę Polaków przekonać do Speedway of Nations. Wrocławski finał był fantastyczny (wywiad)

Armando Castagna jest nieugięty. Włoch był podekscytowany debiutem Speedway of Nations i chce kontynuacji tej formuły. Nie wyklucza regulaminowych korekt, by ulepszyć SoN, ale nie chce słyszeć o rozgrywaniu na przemian DPŚ i SoN.
Maciej Kmiecik
Maciej Kmiecik
WP SportoweFakty / Łukasz Trzeszczkowski / Armando Castagna - jedna osób forujących formułę SoN

Zapraszamy na TYPER.WP.PL! Wejdź i stwórz własną ligę!
Maciej Kmiecik, WP SportoweFakty: Przy okazji Grand Prix w Warszawie obiecał pan, że po Finale Speedway of Nations oceni pan nową formułę rozgrywek. Czy nadal jest pan jej entuzjastą?

Armando Castagna: Oczywiście. Dwa dni finałowej rywalizacji we Wrocławiu były fantastycznym widowiskiem. Ściganie było rewelacyjne na najwyższym światowym poziomie. Generalnie jestem bardzo zadowolony z tego, jak wypadł debiut nowej formuły zawodów. Szkoda mi trochę Polaków, którzy z uwagi na wykluczenie Patryka Dudka nie mogli powalczyć o finał, ale reguły gry były takie same dla wszystkich.

Zgadza się, że reguły były dla wszystkich jednak zawodnicy mówili, że nie zdawali sobie sprawy, że ostrzeżenia z pierwszego dnia przechodzą na kolejny...

Informowaliśmy menedżerów wszystkich drużyn na odprawie, że ostrzeżenia z obu dni się sumują.

Pana zdaniem podczas dwudniowego finału Speedway of Nations było wszystko wspaniałe?

Oczywiście, że można dyskutować na temat szczegółów, bo przecież ta formuła obowiązywała po raz pierwszy i nie twierdzę, że jest ona doskonała. Generalnie impreza się udała. Wygrał najlepszy zespół, a co najbardziej cieszy, do rywalizacji przystąpiło piętnaście narodowych ekip. Jestem przekonany, że wyciągniemy wnioski z tej inauguracji i będziemy tę formułę ulepszać, a w przyszłym sezonie wprowadzimy chociażby obligatoryjną pozycję rezerwowego zawodnika do lat 21.

Rozumiem, że dostrzega pan konieczność pewnych zmian w regulaminie Speedway of Nations?

Jeśli ma pan na myśli mniej rygorystyczne przyznawanie ostrzeżeń za poruszanie się na starcie, to na pewno nie.

Nie tylko o tym myślę. Choć warto rozważyć anulowanie ostrzeżeń po pierwszym dniu finału SoN. W tym roku ofiarą tego w decydującym wyścigu padli Polacy. Za rok to samo może spotkać inny zespół...

Dwa lata temu rozpoczęliśmy karanie zawodników, którzy czołgają się na starcie i kontynuujemy tę zasadę. W tej kwestii nie ma mowy o żadnych ustępstwach. Zawodnicy na starcie muszą stać nieruchomo. Regulamin jest jednakowy dla wszystkich. Jeśli ma pan na myśli z kolei ewentualne korekty formuły rozgrywania Speedway of Nations, owszem będziemy na ten temat rozmawiać. Tak jak wspomniałem wcześniej, wprowadzimy obligatoryjnie rezerwowego do lat 21. Nie wykluczam, że zmienimy kilka szczegółów regulaminowych, by ulepszyć ten format. Proszę zrozumieć, że to pierwsza edycja nowej formuły zawodów rangi mistrzostw świata. Nie od razu wymyślono idealne rozwiązania. Będziemy je poprawiać.

Wspomniał pan o tym, że Speedway of Nations to mistrzostwa świata, co podkreślał pan przed startem tej imprezy. Cały czas jednak pojawia się kluczowe pytanie. Mistrzostwa świata par czy drużynowe? Pytam, bo sami organizatorzy we Wrocławiu chyba mieli problem ze zdefiniowaniem tej imprezy.

To ja odpowiem pytaniem, na pytanie. Pamiętam pan jakie larum było podniesione wiele lat temu, kiedy wprowadzono Grand Prix? Ile było hałasu, dlaczego zmieniacie mistrzostwa świata na Grand Prix. Teraz wszyscy doskonale wiedzą, że Speedway Grand Prix są mistrzostwami świata. Nikt tego już nie kwestionuje. Podobnie teraz, ludzie muszą się nauczyć, że Speedway of Nations to rywalizacja o drużynowe mistrzostwo świata.

Wracając jeszcze do regulaminowych kruczków. Może pan bezkrytycznie patrzeć na sytuację, którą mieliśmy w półfinale w Teterowie, kiedy to osamotniony Greg Hancock wygrywał z parą Słowenii, a to jednak rywale awansowali dalej czy chociażby przykład z finału i 22 wyścigu, w którym wykluczany jest Patryk Dudek i przed startem biegu wiemy, kto awansuje do finału. Przecież to zaprzeczenie sportowej rywalizacji o zwycięstwo...

Kiedy tworzyliśmy regulamin Speedway of Nations na ten sezon, zastrzegliśmy od razu, że od 2019 roku zawodnik do lat 21 na rezerwie będzie obowiązkowy. Nie dojdzie zatem do sytuacji takiej jak w Teterowie, gdzie Greg Hancock na skutek kontuzji partnera z pary, musiał jechać osamotniony. W tym roku daliśmy opcję, że reprezentacje mogą wystąpić w dwuosobowych składach bez konieczności wystawiania rezerwowego do lat 21.

Na drugiej stronie rozmowy z Armando Castagną przeczytać można m.in. o tym jaką przyszłość widzi Włoch dla Speedway of Nations i jak zareagował na wiele pustych miejsc podczas finału SoN we Wrocławiu.

W jakiej formule w przyszłości powinny być rozgrywane mistrzostwa świata?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (57):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Nowy w mieście 0
    Pozostaje tylko bojkot kibiców. Może wtedy ktoś przejrzy na oczy.
    ADASOS2 Twoje i moje niedoczekanie. Teraz wyłamał się Rusko, bo obiecali mu GP na 3 lata a teraz zmuszą Gorzów do organizacji bo jak nie to............................!!! Na takie traktowanie właśnie zasługują polscy działacze. "Za morde i o beton" Pracowali na to wiele długich lat włażąc panom z BSI w 4 litery i to bez mydła.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Paweł Toruń 0
    Zupełnie nie rozumiem dlaczego normalne, merytoryczne komentarze są usuwane, ale nie będę w to wnikał zbyt mocno...

    "Podobnie teraz, ludzie muszą się nauczyć, że Speedway of Nations to rywalizacja o drużynowe mistrzostwo świata."
    Ten człowiek jest totalnie oderwany od rzeczywistości i opowiada brednie. Chyba, że chce wrócić do systemu z lat 1994-1998, kiedy pary były drużynówką, co było skrajnie idiotyczne.

    Cały czas nie wiemy czy właśnie odbył się turniej - Drużynowe Mistrzostwa Świata, czy Mistrzostwa Świata Par. Jest to sytuacja dyskwalifikująca (potrójny warning) dla ludzi zaangażowanych w ten "projekt". Chyba, że słowo Castagny to ostateczny, oficjalny głos FIM - wtedy jasne się stanie, że nie będą chcieli SWC, bo jak tu rozgrywać zawody o tą samą stawkę (DMŚ) według różnych reguł, a dodatkowo w jednym roku to już byłyby jaja - chociaż już wszystko chyba jest możliwe w tym cyrku.

    Jedyne rozwiązanie jest takie, aby to kibice (bo na PZM nie ma co liczyć) zadziałali i po prostu poprzez wyrażanie swojej opinii bezpośrednio do FIM, BSI, PZM (maile, facebook) oraz totalny bojkot tych zawodów, powiedzieli: NIE.

    O tym, że poprzez zmianę formuły już złota pewnie szybko nie zdobędziemy, to chyba też już wiadomo.

    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Saddam 0
    Panie Kastania, daj pan spokój. SoN oglądałem od niechcenia, żadnych emocji, mijanek za wiele też nie było przez całą edycję turnieju. Nawet kibice nie dopisali. Polacy chcą rozgrywek drużynowych, Pucharu Świata!
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (54)
Pokaż więcej komentarzy (57)
Pokaż więcej komentarzy (57)
Pokaż więcej komentarzy (57)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×