WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Wanda - ROW: Rzeź niewiniątek w Krakowie. Atomowa końcówka rybniczan (relacja)

Niespodzianki nie było. W niedzielnym meczu Arge Speedway Wanda Kraków poległa w domowym starciu z ROW-em Rybnik 27:63. Najwięcej punktów w barwach gości zdobyli Andrzej Lebiediew i Troy Batchelor.
Mateusz Domański
Mateusz Domański
WP SportoweFakty / Arkadiusz Siwek / Na zdjęciu: Troy Batchelor na prowadzeniu

Planowana godzina rozpoczęcia spotkania w stolicy Małopolski zbiegła się z początkiem finału mundialu w Rosji. Stąd też w pełni uzasadnione obawy o frekwencję. Ostatecznie jednak katastrofy nie było. Mecz z poziomu trybun śledziło około 2 000 widzów, w tym bardzo dużo osób z Rybnika. Pojedynek rozpoczął się z nieco ponad 45-minutowym opóźnieniem, co było spowodowane pracami nad torem, który był w nie najlepszym stanie po opadach deszczu. W trakcie zabiegów technicznych, z głośników na krakowskim stadionie wybrzmiewał komentarz decydującego starcia w ramach mistrzostw świata.

Pojedynek drużyny walczącej o awans do PGE Ekstraligi z outsiderem rozgrywek przebiegał zgodnie z przewidywaniami. Krakowianie zaczęli w miarę przyzwoicie, bo od remisu. Dobrze w zawody wszedł Aaron Summers. Trójka w jego debiutanckim starcie w barwach Arge Speedway Wandy Kraków pozwalała miejscowym kibicom mieć nadzieję, że także w następnych biegach będzie solidnie punktował. Tak kolorowo jednak nie było. Później dorzucił już tylko dwa "oczka". Na tle swoich kolegów z drużyny nie wypadł jednak najgorzej.

Od drugiej gonitwy dnia inicjatywę przejęła ekipa Krzysztofa Mrozka. Przyjezdni stopniowo powiększali przewagę nad "czerwoną latarnią" pierwszoligowych rozgrywek. Najmocniejsze ciosy rybniczanie wyprowadzali w pięciu ostatnich biegach, kiedy to czterokrotnie inkasowali podwójne zwycięstwa. Inna sprawa, że gospodarze dziwnie obsadzili pierwszy z wyścigów nominowanych. Pojechał w nim Bartłomiej Kowalski i Wojciech Lisiecki. O ile ten pierwszy prezentował się bardzo ambitnie, o tyle drugi nie pokazał niczego szczególnego. Był zresztą dwukrotnie zmieniany, po czym znów na niego postawiono.

Finalnie ROW wygrał 63:27. Prym wśród gości wiedli Andrzej Lebiediew, Troy Batchelor i Daniel Bewley. Krakowianie znów pokazali, że nawet na domowym torze nie potrafią nawiązać walki z wyżej notowanymi przeciwnikami. Kolejny beznadziejny występ zaliczył Marcin Jędrzejewski. Doświadczony zawodnik nie zapisał przy swoim nazwisku ani jednego punktu. Pod tym względem lepiej wypadł nawet Lisiecki czy Piotr Pióro.

Dzięki triumfowi w stolicy Małopolski, ROW Rybnik awansował w tabeli Nice 1. Ligi Żużlowej na pozycję wicelidera.

Punktacja:

Arge Speedway Wanda Kraków - 27 pkt.
9. Aaron Summers - 5 (3,2,0,0,0,-)
10. Wojciech Lisiecki - 1+1 (0,1*,-,-,0)
11. Ernest Koza - 9 (2,1,2,2,1,1)
12. Marcin Jędrzejewski - 0 (0,0,0,-)
13. Siergiej Łogaczow - 9 (w,2,3,1,3,0)
14. Bartłomiej Kowalski - 1 (d,0,0,w,1)
15. Piotr Pióro - 2 (1,1,-)

ROW Rybnik - 63 pkt.
1. Kacper Woryna - 9+1 (2,3,1*,3,-)
2. Daniel Bewley - 10+3 (1*,2*,2,2*,3)
3. Andrzej Lebiediew - 13 (3,1,3,3,3)
4. Artur Czaja - 6+1 (1,3,1,1*)
5. Troy Batchelor - 13+1 (3,3,3,2,2*)
6. Lars Skupień - 5+1 (3,0,2*)
7. Robert Chmiel - 7+3 (2*,2*,1,2*)

Bieg po biegu:
1. (67,72) Summers, Woryna, Bewley, Lisiecki - 3:3 - (3:3)
2. (68,00) Skupień, Chmiel, Pióro, Kowalski (d) - 1:5 - (4:8)
3. (68,09) Lebiediew, Koza, Czaja, Jędrzejewski - 2:4 - (6:12)
4. (68,17) Batchelor, Chmiel, Pióro, Łogaczow (w) - 1:5 - (7:17)
5. (67,79) Woryna, Bewley, Koza, Jędrzejewski - 1:5 - (8:22)
6. (68,28) Czaja, Łogaczow, Lebiediew, Kowalski - 2:4 - (10:26)
7. (67,57) Batchelor, Summers, Lisiecki, Skupień - 3:3 - (13:29)
8. (67,76) Łogaczow, Bewley, Woryna, Kowalski - 3:3 - (16:32)
9. (67,52) Lebiediew, Koza, Czaja, Summers - 2:4 - (18:36)
10. (68,31) Batchelor, Koza, Chmiel, Jędrzejewski - 2:4 - (20:40)
11. (67,36) Lebiediew, Bewley, Łogaczow, Summers - 1:5 - (21:45)
12. (68,45) Woryna, Skupień, Koza, Kowalski (w) - 1:5 - (22:50)
13. (67,98) Łogaczow, Batchelor, Czaja, Summers - 3:3 - (25:53)
14. (68,61) Bewley, Chmiel, Kowalski, Lisiecki - 1:5 - (26:58)
15. (68,69) Lebiediew, Batchelor, Koza, Łogaczow - 1:5 - (27:63)

Widzów: około 2 000

ZOBACZ WIDEO Leszek Blanik: Jak ktoś jest najlepszy, to wygrywa z każdego pola


KUP bilet na 2019 PZM Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland!

Czy spodziewałeś/aś się pokaźniejszego triumfu ROW-u Rybnik?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (32):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • REDOO 0
    Bardzo nisko Wanda upadła,żal na to patrzeć.Mam tylko nadzieję ze pojedziemy w przyszłym sezonie,szkoda by bylo gdyby Kraków zniknął z żużlowej mapy Polski.Nie chcę krytykować ale wiele musi się zmienić by w II lidze odbudować się i stać się silną drużyną,ale czy to możliwe?
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • darek pe 0
    Ale wyniki przynajmniej u Siopka byly, czyli az tak mu prezes nie przeszkadzal. Teraz ma niby lepszy klub i co? Sportowo jest na dnie, niestety.
    Electraa Nikt zdrowy na umyśle nie chciałby jeździć dla waszego 'prezesa'.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • GKS Polonia 0
    Wszyscy obecnie jeżdżący wychowankowie Polonii, oprócz Szymka, do mycia motocykli. To jest dramat. Jak można tak nisko upaść... Nawet ten Stalkowski, ponoć leniwy. Wszyscy do mycia motocykl: Adamczak, Jędrzejewski, Curyło. Nic nie warci. Ja rozumiem - zero kasy to zero sprzętu, ale: 1. Curyle nikt nie kazał pakować się w tarapaty finansowe. Mógł dalej jeździć w Polonii. Mielibyśmy z niego pociechę. Adamczaka jeszcze mogę zrozumieć. Stracił ojca w wieku 20 lat. To może położyć czyjąś psychikę, ale no czas się otrząsnąć. Dobrze, że jeździ w lidze duńskiej, że robi cokolwiek, ale u siebie jest nikim, a powinien być liderem. To dramat naprawdę. A Siopek... im dalej tym gorzej.

    Jeśli takich mamy mieć wychowanków w przyszłości... juz nie wspomnę o tych wszystkich niedobitkach... Jóźwiakach, Drożdżowskich, Sitarkach... To tak jakbyśmy mieli najgorszą szkółkę żużlową w całej Polsce. Jeden Woźniak ma i rozum i ambicję. Oby trzymał się nawet w przyszłości, po jakimś cudownym odrodzeniu się Polonii, z daleka od bydgoskiego żużla, bo jeszcze bydgoski żużel zniszczyłby mu karierę.

    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (29)
Pokaż więcej komentarzy (32)
Pokaż więcej komentarzy (32)
Pokaż więcej komentarzy (32)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×