KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Paweł Baran: Zawsze winny jest trener. Gdyby Duńczycy wygrali ostatni bieg podwójnie, uderzyłbym się w pierś (wywiad)

W mediach społecznościowych dużo komentarzy w stylu, że Paweł Baran spuścił Unię przez błędy taktyczne. I nie chodzi tylko o ostatni mecz. - Ktoś musi być odpowiedzialny. Jak się wygrywa, to kibic kocha, a jak nie, to nienawidzi - mówi trener.

Dariusz Ostafiński
Dariusz Ostafiński
Artur Mroczka i Paweł Baran WP SportoweFakty / Paweł Wilczyński / Na zdjęciu: Artur Mroczka i Paweł Baran.

Dariusz Ostafiński, WP SportoweFakty: Dlaczego nie przegraliście podwójnie trzynastego biegu? Taka roszada pozwoliłaby wam lepiej rozegrać nominowane, zrobić podwójną taktyczną.

Paweł Baran, trener Grupy Azoty Unii Tarnów: Szczerze? Miałem z tyłu głowy takie rozwiązanie, ale liczyłem, że Kildemand z Bjerre przywiozą remis. Poza wszystkim nie wybaczyłbym sobie, jakby potem tych punktów odpuszczonych w efekcie taktycznego zabiegu zabrakłoby nam w końcowym rozrachunku. Zresztą łatwo jest krytykować po. Kuba Jamróg dobrze jeździł w meczu z Falubazem i z optymizmem patrzyłem na 14. bieg z jego udziałem.

A dlaczego nie zdecydował się pan na Patryka Rolnickiego w pierwszym z biegów nominowanych. Był napędzony, przed chwilą zaliczył świetny bieg z Nickim Pedersenem.

Mieliśmy naradę, myśleliśmy o Patryku, ale ostatecznie postanowiłem, że postawimy na doświadczenie. Pamiętałem Smektałę z meczu z nami. Nie dźwignął tego. Bałem się, że tu może być podobnie. Tak na marginesie, to nie gadalibyśmy o tym, co mogłem zrobić, gdyby Kildemandowi udało się zatrzymać Dudka. Peter poszerzał tor jazdy, ale w ferworze walki trochę się pogubił, musiał wyhamować i się stało.

Wróćmy do nominowanych. Można było Pedersena ustawić w czternastym.

Można było, ale liczyłem, że Kuba z Peterem zrobią trzy punkty. Nie sądziłem, że przegrają podwójnie.

Unia spada, choć bardzo długo deptała Falubazowi po piętach.

Do końca wynik był na styku. Przed nominowanymi przegrywaliśmy tylko 37:41. Rywal nie potrafił nam odjechać, choć mogło niepokoić to, że w trzeciej serii zielonogórzanie zaczęli wygrywać starty. Naradzaliśmy się, co zrobić? Czy osłabić, czy wzmocnić? Zawodnicy pracowali przy sprzęcie, zmieniali, ale moment startowy nie wrócił. Z drugiej strony Dudek od początku jechał perfekcyjnie, a potem jeszcze dołączył do niego Jensen.

Moją uwagę zwróciło to, że choć Unia dobrze weszła w mecz, to brakowało trójek Pedersena. Przegrał z każdym z liderów Falubazu. Nawet superważny bieg z Jensenem położył.

Nie chcę narzekać na Nickiego, bo Kildemand czy Mroczka też mogli więcej. Inna sprawa, że Pedersen przyzwyczaił nas do lepszej jazdy. Zwłaszcza na początku sezonu. Szkoda, bo kiedy on ciągnął zespół, to brakowało mu wsparcia. Teraz je miał, ale już nie był tak błyskotliwy. Coś się zacięło.

A w przekroju całego sezonu czego wam zabrakło?

Detali. W Zielonej Górze to były te trójki Nickiego, a w Tarnowie Peter tracący na dystansie dwie pozycje. Przez to uciekł bonus. Z drugiej strony nie wiem, czy można mówić, czego zabrakło. Jako jedyni, prócz Włókniarza, pokonaliśmy mistrza Polski z Leszna. To był zysk ekstra, którego nikt się nie spodziewał.

Trzeba powiedzieć, że Unia zasadniczo nie miała składu na PGE Ekstraligę. Dla mnie była murowanym kandydatem do spadku. Miał pan zestawienie, z którym mogło wyjść tylko przy dużej dozie szczęścia.

Od początku wiedziałem, czym to się może skończyć. Wierzyłem jednak w ten zespół, w to, że się uda. Dziś można stwierdzić z całą pewnością, że zabrakło jednego ogniwa. Liczyliśmy na lepszą jazdę Kildemanda. Może nie na dwucyfrówki, ale na siedem punktów z walki. On jednak przywoził średnio po cztery. Zaskakiwał, bo potrafił wygrać ważny bieg, ale za chwilę, jak człowiek mocno na niego liczył, to on zawodził.

W mediach społecznościowych dużo komentarzy w stylu, że Paweł Baran spuścił Unię przez błędy taktyczne. I nie chodzi tylko o ostatni mecz.

Ktoś musi być odpowiedzialny. Jak się wygrywa, to kibic kocha, a jak nie, to nienawidzi. Zawsze wszystko jest winą trenera.

Może jednak trzeba było z Falubazem zaryzykować i zrobić coś szalonego. Nie miał pan nic do stracenia, bo wynik zaczynał uciekać.

Wie pan, ja plułbym sobie w brodę i uderzyłbym się w pierś, gdyby Pedersen i Bjerre wygrali podwójnie ostatni bieg. Bo jeśli założymy, że to oni mieli jechać dwa razy w nominowanych, to ten wyścig pokazuje, że niczego nam nie gwarantowali.

A jakby przyszło panu raz jeszcze rozegrać ten mecz, to coś by pan zmienił?

Pewnie teraz inaczej bym prowadził zespół, choć przy wyniku, jaki mieliśmy, wielkiego pola do manewru taktycznego nie było. Pewnie ponownie stanąłbym przed dylematem, czy wykreować taką sytuację przed nominowanymi. Szkoda, że w żużlu nie ma takiej zasady, jak w siatce, że trener może poprosić o dwie minuty dla drużyny. W tym czasie moglibyśmy pewne sprawy z zawodnikami przedyskutować. Mieliśmy jednak 30 sekund, a to za mało, by podjąć wielkie ryzyko.

Zostaje pan z Unią, czy rzuca tym wszystkim?

Nie odpowiem na to pytanie. Trzeba ochłonąć, odpocząć. W moim przypadku praca z Unią to nie była tylko pierwsza drużyna, ale i zawody młodzieżowe. Tych wyjazdów było sporo. Myślę, że za jakiś czas podejmę racjonalną decyzję. Na razie jestem zły i smutny. Człowiek jednak uczy się całe życie i z każdej sytuacji wyciąga wnioski. Liczę na to, że ten sezon wiele mi da.

A co da Unii?

Kiedy ostatnio spadaliśmy, to udało się jakoś pozbierać, zbudować ciekawy zespół i wrócić. Teraz może być podobnie. Przykład Kuby Jamroga pokazuje też, że warto mocniej popracować nad tym, by mieć w kadrze więcej miejscowych zawodników. Taki zawsze zostawi serce na torze. Dla mnie Jamróg to debiut roku. U nas pewny punkt, miał tylko sporadyczne wpadki. Zawsze jednak walczył, zrobił więcej, niż się spodziewaliśmy.


ZOBACZ WIDEO #EkspertPGEE zawodnicy Fogo Unii Leszno
Dlaczego Unia Tarnów spadła?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (77)
  • mixer80 Zgłoś komentarz
    Sady , Baran , Cierniak won z klubu , nieudacznicy i darmozjady
    • mixer80 Zgłoś komentarz
      Panowie Sady , Putoski , Cierniak i Baranek zrobili sobie swój własny biznesik z nieswojego klubu. Przywłaszczyli sobie i zniszczyli naszą Unię Tarnów .Od kilku sezonów konsekwentnie
      Czytaj całość
      ciągną go w dół , usuwają wszystkich którzy im przeszkadzają łącznie z Januszem Kołodziejem. Nie wątpię że Panowie celowo doprowadzili do spadku by czasem komuś nie przyszło do głowy ściągać dobrych zawodników z ich managarami lub zmieniać trenera.
      • koloFan Zgłoś komentarz
        Co głupku dałoby 1:5 w ostatnim biegu?
        • andres88pl Zgłoś komentarz
          Zarząd podjął decyzję o utrzymaniu sadego na stanowisku tylko pytam się czyja to była wola kibiców czy ich samych. Pytam się gdzie są odpowiedzialni za budowanie składu i spadek. Czy
          Czytaj całość
          ktoś w tym klubie ma jaja żeby przerwać tą passę kolesiostwa. Kim jest klub czy własnym folwarkiem w którym zarząd i prezes robią to co im się żywnie podoba , co z szanowaniem kibiców i ich decyzji. Kibice ucichną po jakimś czasie i zapomną - tak? To chyba się srogo mylicie.
          • FAN SPEEDWAYA nr 1 Zgłoś komentarz
            CO ZA PODŁY TEN SADY..ZAMIAST PODAC SIĘ DO DYMISJI TAK JAK TO ROBIA PO SPADKU Z LIGII WSZYSCY UCZCIWI KIEROWNICY SPORTOWYCH DRUŻYN,TO TA ŁAJZA MÓWI O SKŁADZIE NA NOWY SEZON.NIE MASZ GRAMA
            Czytaj całość
            POKORY ANI UCZCIWOŚCI..WON Z KLUBU TY DARMOZJADZIE.ZABIERZ ZE SOBĄ CIEMNIAKA BARANA I SZUJĄCEGO CIERNIAKA.DOŚĆ PODŁYCH ŚWIŃ W UNII TARNÓW.WOOOONNN>>(((
            • prorok 1 Zgłoś komentarz
              Baran ty miernoto wynocha razem z Sadym z Unii bo to przez waszą niewiedze i głupote Unia spadła do 1 ligi .Sady kontraktuje Kildemanda który w poprzednim sezonie jechał beznadziejnie i
              Czytaj całość
              Mroczkę którzy zawalili nam prawie wszystkie mecze , natomiast Baran mistrz TAKTYKI zawala nam mecze w Grudziądzu i Toruniu żle ustawiając rezerwy taktyczne przez to spadamy z ligi bo brakło nam właśnie tych punktów bonusowych . JEDNYM ZDANIEM BARAN I SADY WYNOCHA Z KLUBU .
              • PoloniaWielka Zgłoś komentarz
                Baran to zwykły tchórz. Brakuje mu odwagi cywilnej. I jest ignorantem taktycznym. W niedzielę, powinien kazać przegrać bieg 13 podwójnie. O ile zawodnicy Jaskółek nie wyszliby ze startu
                Czytaj całość
                na prowadzenie. I wtedy w 14 i 15 para Bjerre, Pedersen. Dużo większa szansa na wygranie 14 niż to co ten ignorant zrobił. I teraz zwala winę na Dunczyków. Gdyby nie Nicki i Kenneth, to już dawno Unia byłaby pewna spadku. Zwykły tchórz. Wie, że nie zna się na niczym i jak zostanie wylany, to do zamiatania ulic go nie przyjmą. I teraz ucieka od odpowiedzialności. A zawalił mecze w Zielonej, Grudziądzu i Toruniu. 3 bonusy więcej, to 6 miejsce by było. Najbardziej nieudaczny taktyk, chyba licząc trenerów we wszystkich ligach, wszystkich państw, które posiadają ligi.
                • keotarnów Zgłoś komentarz
                  omen idz do egzorcysty.
                  • ksolar Zgłoś komentarz
                    Baran sam dales doopy genialnie rozgrywajac taktycznie mecze w Toruniu i Grudziadzu,gdzie bonusy byly do wydarcia.Te pkty zadecydowaly.7 miejsce bylo spokojnie w zasięgu.
                    • Jaskółka_Jasło Zgłoś komentarz
                      Najsłabszym ogniwem całej drużyny jest p. Baran do spółki z Mroczką. Dobrali się idealnie, zamiast postawić na młodego Rosjanina to holował cały sezon słabego Mroczkę. Mroczka
                      Czytaj całość
                      właściwie osiągnął pewne miejsce na przyszły sezon bo w 1 lidze coś jeszcze pojedzie, natomiast w elidze jest jak dziecko we mgle. Swoje do spadku dorzucił również pająk Kildemand.
                      • prawdziwy realista Zgłoś komentarz
                        przyznaj się chłopie do winy. Jak ,, po " łatwo jest krytykować byłeś krytykowany przed meczami i w trakcie. Żużel jest taki że błędy trenera w trakcie meczu są bardzo widoczne
                        • GrzmiącyKij Zgłoś komentarz
                          Nalezy wspomniec o meczu z Gorzowem, gdzie prawdziwy Baran pomimo ostrzezen tormistrza tak pokombinowal z torem, ze jechalismy jak na wyjezdzie. Gosc do odstrzalu. Tylko kto moglby to
                          Czytaj całość
                          poprowadzic? Sciagac obcego alkusa jakiegos?
                          • Skam Zgłoś komentarz
                            Odpowiedzią na pytanie z ankiety nie jest tylko jedna opcja. Podkreślam i podkreślać będę że mecz z Grudziądzem w Tarnowie został wygrany tylko ośmioma punktami przez sędziego który
                            Czytaj całość
                            zabrał nam przynajmniej cztery punkty i dał je gościom. Do dzisiaj nie wiem dlaczego klub nie złożył wniosku o weryfikację wyniku przez skandaliczne sędziowanie. Były to ewidentne błędy sędziego które w ostatecznym rozrachunku zaważyły na tym kto wywalczył dodatkowy punkt bonusowy. W meczu z Toruniem również mógł zostać wywalczony punkt bonusowy tutaj jednak wina całkowicie leży po stronie trenera Barana. W Toruniu i Zielonej Górze zabrakło zwycięstw Pedersena. Przyzwyczaił(może nawet rozpieścił) on nas do tego że wygrywa przynajmniej połowę swoich biegów a jeśli nie to przywozi w tych biegach ,,dwójkę" z bonusem. Przez cały sezon zawodził Kildemand i to jego punktów brakowało czy to aby wygrać wyżej z Zieloną Górą w Tarnowie, nie przegrać meczu z Wrocławiem u siebie. O punktach juniorów nawet nie trzeba wspominać bo Patryk potrafi zdobywać większą zdobycz punktową na tych zawodnikach przeciwko którym przychodziło mu się mierzyć. Nie ma co płakać a trza wziąć się do pracy. Wstydu nie ma. Możemy być dumni z postawy w całym sezonie. Mimo spadku walczyliśmy do ostatniego biegu. Drodzy państwo: Do ostatniego biegu!!! Ostatni bieg w ostatnim meczu sezonu o tym zadecydował. Ja się nie wstydzę! A mało tego to duma mnie rozpiera że takim składem w którym nie obyło się bez zawodu wobec niektórych zawodników udało się wygrać pięć meczy na najwyższym poziomie rozgrywkowym w kraju mając za przeciwników o wiele silniejsze zespoły. Trener Baran popełnił kilka błędów to nie podlega dyskusji ale nie można zwalać wszystkiego na niego bo to nie on siedzi na motorze i zdobywa punkty. Zapominacie wszyscy państwo że to jest jego dopiero czwarty sezon za sterami drużyny a on już coś osiągnął(medal DMP, spadek, awans, spadek) i nabrał sporo doświadczenia które(jeśli pozostanie na stanowisku) będzie musiało kiedyś zaprocentować. Teraz należy spojrzeć jakich zawodników do dyspozycji miał i obiektywnie stwierdzić czy dało się osiągnąć coś więcej z takimi nazwiskami w takiej formie. O ile spadek w 2016 był nieunikniony szczególnie po stracie Krystiana to moim zdaniem w tym sezonie było to do uniknięcia. Medal jaki zdobyliśmy był zaskoczeniem bo wtedy zagrało wszystko. I pamiętam jak wtedy wszyscy chwalili trenera Barana. Awans to była drużyna która praktycznie sama jechała po za ,,wpadką" w derbach Ziemi Małopolskiej w Krakowie i ekscytującym meczem z Orłem to praktycznie nie miał kto nas pokonać i nikt nawet nie był tego bliski w rundzie zasadniczej. PO jak wiemy rządzą się swoimi prawami. Gdyby miała zajść zmiana na stanowisku trenera to ja widzę chyba tylko jedno nazwisko które mogłoby na tym polu poradzić sobie lepiej a jest nim nie kto inny jak Wardzała Marian(mimo jego kariery politycznej a co ważniejsza z ramienia jakiej partii startował w wyborach, w Tarnowie już większość wie co myśleć o ,,politykach" z tego ugrupowania). Z żużlem tarnowskim jest na dobre i złe, na żużlu ,,zjadł zęby" i często bywa na zawodach juniorskich więc z młodzieżą jest na bieżąco. Wnuk podobno zaczął nieśmiałe treningi na motocyklu więc gdzieś wciąż w tym środowisku jest. Trenerem musi być ktoś z Tarnowa! Ktoś kto zna to środowisko, pogodzi skonfliktowane strony, będzie miał autorytet wśród zawodników i każdego będzie ,,trzymał krótko". Skład na pierwszą zbudować znowu mocno tarnowski oraz dorzucić Mroczkę i Kułakowa. Rolnickiego zacząć puszczać jako seniora żeby nabierał doświadczenia w jeździe z seniorami którzy wcale nie są wiele gorsi od tych w e. Jamróg jeśli będzie miał chęć zostać to oczywiście jako lider byłby ogromnie pomocny, Koza jeśli nie będzie problemów przez relację Sadego z Kołodziejem a właściwie ich brak może być solidnym wzmocnieniem i może jeszcze Burza jako mentor dla tych młodzików oraz na juniorce oczywiście Knapik, Cierniak i Rempała. Moim zdaniem taki skład może powalczyć o PO. Nie ma się co martwić. Wcześniej czy później wrócimy i to jeszcze(miejmy nadzieję) nie raz w tej lidze zrobimy spore zamieszanie. Walczyć o remont stadionu! Unia Pany!!!
                            Zobacz więcej komentarzy (33)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×