WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Kacper Woryna nawiązał do legendy dziadka. "Historia zatacza koło"

Kacper Woryna zajął trzecie miejsce w finale Tauron SEC na Stadionie Śląskim w Chorzowie, na którym przed laty sukcesy odnosił jego dziadek Antoni. - Historia zatacza koło - przyznaje zawodnik ROW-u Rybnik.
Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
WP SportoweFakty / Arkadiusz Siwek / Na zdjęciu: Kacper Woryna

KUP bilet na Boll Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland!

Finałowe zawody Tauron SEC od początku układały się po myśli Kacpra Woryny, który po trzech seriach startów przewodził stawce z kompletem zwycięstw na koncie. Wprawdzie w końcówce fazy zasadniczej 22-latek pogubił punkty, ale mimo to udało mu się awansować bezpośrednio do wielkiego finału. W nim musiał uznać wyższość Leona Madsena i Antonio Lindbaecka.

Rybniczanin miał jednak pecha, bo finał rozgrywano na raty. Za pierwszym razem sędzia przerwał rywalizację, bo dopatrzył się czołgania pod taśmą Madsena.

- Otarłem się o wygraną. Gdyby sędzia nie przerwał tego startu, to wcześniejsze słowa o chęci wygrania w Chorzowie potwierdziłyby się. Dla mnie ten wynik i tak jest bardzo dobry, więc się z niego cieszę - powiedział zawodnik ROW-u Rybnik.

Tym samym Woryna nawiązał do legendy swojego dziadka Antoniego, który przed laty również odnosił sukcesy w "Kotle Czarownic". - Na pewno będę pamiętać o tym sukcesie, bo przed zawodami nie myślałem w ogóle o tym, że dziadek też startował na Śląskim. Ludzie mi to teraz mówią i do mnie to zaczyna docierać. Historia zatacza koło. Sam jeszcze nigdy nie jeździłem na tak dużym stadionie, na torze jednodniowym - dodał reprezentant Polski.

ZOBACZ WIDEO Start wyścigu żużlowego. Leszek Demski wyjaśnia, kiedy bieg powinien być przerwany

Woryna startował w Chorzowie z "dziką kartą", a na trybunach pojawiło się mnóstwo kibiców z jego rodzinnego Rybnika. Dlatego też nie było mowy o odpuszczaniu. - Nie wydaje mi się do końca, by ten luz był. Z zewnątrz dało się czuć presję. Wszyscy pisali do mnie, że mam zdobyć podium. To jest tworzenie ciśnienia, ale dałem sobie z tym radę. Podszedłem do tego w swoim stylu - stwierdził żużlowiec.

Dla rybniczanina to drugi tak cenny indywidualny sukces. Przed rokiem zajął on drugą lokatę w finale Indywidualnych Mistrzostw PGE Ekstraligi. - Ładniejsze było to drugie miejsce w Gdańsku, bo wyprzedziłem Bartka Zmarzlika. Za to w SEC na dystansie straciłem drugą pozycję, ale na pewno jest to powrót do historii, bo zatoczyła ona koło w Chorzowie. Tutaj na Śląsku mam większe korzenie - zadeklarował Woryna.

Zawodnik rybnickich Rekinów był też pod wrażeniem dzieła firmy One Sport, która na Stadionie Śląskim po raz pierwszy w swojej historii stworzyła tor ze sztucznej nawierzchni. - Wydaje mi się, że wykonali kawał super roboty. Już na wcześniejszym meczu Polska - Reszta Świata był on świetnie przygotowany. Finał SEC też był świetny. Fajnie się jeździło. Nie było żadnych pułapek. Może pojedyncze przypadki się zdarzały, że ktoś w coś wpadł, ale gdybym miał wystawić notę na waszym portalu, to dałbym tej nawierzchni szóstkę - ocenił Woryna.

Woryna zapowiedział też, że w przyszłym sezonie jego celem będzie regularna jazda w Tauron SEC. Polski żużlowiec brał już udział w tegorocznych eliminacjach. - Mam nadzieję, że uda mi się awansować. W tym roku odpadłem z Challenge'u przez własne błędy i głupotę. Człowiek jednak z czasem mądrzeje. Mam nadzieję, że wykorzystam zdobytą wiedzę i przełożę to na lepszy wynik - podsumował.

Czy jesteś zaskoczony wynikiem Kacpra Woryny w finale Tauron SEC?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (3):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Nigthmare 0
    Może i był lepszy, to dlatego nie powinien pomagać w tym sędzia. Nędzny sędzia DRUKARZ MEYZE
    Kasti Ale Was boli ta przegrana wczorajsza. Tradycyjnie jak ciężko się przyznać że ROW był lepszy to się zwala na sędziego...norma i żenua. A tak na marginesie jest jeszcze rewanż więc może być różnie radzę skupić się na tym A nie się napinać.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Kasti 0
    Ale Was boli ta przegrana wczorajsza. Tradycyjnie jak ciężko się przyznać że ROW był lepszy to się zwala na sędziego...norma i żenua. A tak na marginesie jest jeszcze rewanż więc może być różnie radzę skupić się na tym A nie się napinać.
    Nigthmare SZKODA, ŻE MEYZE NIE NAWIĄZAŁ DO DOBRYCH SĘDZIÓW
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Nigthmare 7
    SZKODA, ŻE MEYZE NIE NAWIĄZAŁ DO DOBRYCH SĘDZIÓW
    [ 2 komentarze w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×