Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Jarosław Hampel: Nigdy nie złamałem danego słowa. Proszę popytać działaczy (wywiad)

- Trochę mnie zdziwiło, że Łaguta trafił do Motoru, bo miesiąc temu mówił, że będzie jeździł w ROW-ie. Wiem, kontraktu nie miał, ale dla mnie dżentelmeńskie umowy mają taką samą wartość, jak te przelane na papier - komentuje Jarosław Hampel.
Dariusz Ostafiński
Dariusz Ostafiński
Jarosław Hampel w rozmowie z Dariuszem Ostafińskim WP SportoweFakty / Sebastian Maciejko / Jarosław Hampel w rozmowie z Dariuszem Ostafińskim.

Dariusz Ostafiński, WP SportoweFakty: Grigorij Łaguta w Motorze. Szok?

Jarosław Hampel, żużlowiec Fogo Unii Leszno i reprezentacji Polski: Może nie szok, bo nie takie rzeczy miały miejsce, ale na pewno mnie to zdziwiło. Jednak tylko i wyłącznie, dlatego, że mam świeżo w pamięci niedawne deklaracje Łaguty. Mówił, że będzie ROW, a wyszło inaczej. Oceniać jednak tego nie chcę, bo to nie moja rola.

Pan kiedyś wyciął podobny numer jak Łaguta?

Śmiało mogę powiedzieć, że nie. Możecie zadzwonić do działaczy, z którymi rozmawiałem i dowiecie się, że zawsze grałem w otwarte karty. A jeśli już z kimś coś ustaliłem, to nie potrzebowałem podpisu na dokumencie, żeby wywiązać się z umowy.

Czytaj także: PZM może ukarać ROW i Łagutę

Dla pana słowo droższe od pieniędzy?

Tak. Zwyczajnie respektuję dżentelmeńskie umowy. Mają one dla mnie taką samą wartość jak te spisane na papierze.

Zmieńmy temat. Będzie pan w tym roku walczył o awans do Grand Prix?

Wystartuję w eliminacjach. Bez napięcia, aczkolwiek z tyłu głowy będę miał myśl, że bardzo mi na awansie zależy. Uważam, że mam szansę i chcę spróbować.

A ma pan motywację?

Tak. Potrzebuję Grand Prix do normalnego funkcjonowania w tym sporcie. Nie chcę zostać ligowym średniakiem. Muszę mieć dodatkowe bodźce. Grand Prix takim jest.

Trochę ma pan pecha. Najlepsze lata stracił pan na leczeniu ciężkiej kontuzji.

Dwa lata mi uciekły. Przeminęły mi na leczeniu, a potem na walce o powrót do dobrej formy. Teraz znowu jednak jestem w takim momencie, że czuję się na siłach, by spróbować. Chcę podejść ambitnie, raz jeszcze powtórzę, że nie zadowala mnie rola średniaka.

Udało się panu sforsować drzwi warsztatu Ryszarda Kowalskiego, najlepszego tunera na świecie?

Nie wiem, ile mogę powiedzieć.

ZOBACZ WIDEO Ważna rola ojców w żużlowych teamach. Zmarzlik i Janowski zdradzają szczegóły

Wiemy, że Kowalski zapowiedział, iż nie przyjmie do siebie nowych zawodników z Grand Prix, bo ma sześciu i to mu wystarczy.

To ja powiem, że nie jestem w Grand Prix. To mogę powiedzieć.

Czyli problem sprzętowy rozwiązany i emerytura Jana Anderssona panu niegroźna?

To prawda. Mogę spokojnie szykować się do sezonu. Jestem też po rozmowie z Jane. Do momentu zamknięcia przez niego warsztatu mogę liczyć na jego pomoc.

Czytaj także: Mrozek chce dać Łagucie w gębę

Czyli do kiedy?

Do maja. Warsztat zamyka w dniu urodzin. Obiecał żonie, że to zrobi. Taką informację dostałem od niego, więc to pewne. Trzeba to oczywiście zaakceptować. Jane przez wiele lat był topowym mechanikiem, dobrze nam się współpracowało, ale za chwilę przyjdzie nam zamknąć ten rozdział i rozpocząć kolejny. Na szczęście, jak wspomniałem, mam już inne źródła sprzętu. W sezonie nie pozostanie nic innego, jak wydobyć z silników, to co w nich najlepsze i przełożyć to na dużą prędkość.

Mechanik idzie na emeryturę, a u pana nie ma takich myśli?

W ogóle. Nic mi nie doskwiera, zdrowie dopisuje, więc chcę się jeszcze ścigać, być w tym sporcie tak długo, jak się da. Za mną zgrupowanie kadry, na którym byłem najstarszym zawodnikiem. Przyznam, że to było dziwne dla mnie uczucie, ale muszę się z tym pogodzić. Najważniejsze, że daję radę, że młode wilczki musiały się napocić, żeby mnie dogonić na biegówkach. To pokazuje tylko, że cały czas poważnie myślę o żużlu.

Pana indywidualne cele znamy, a co z Fogo Unią?

Walka o trzecie złoto, które będzie dla nas wszystkich wielkim wyzwaniem. Dla mnie byłoby to drugie drużynowe złoto z rzędu, ale nie chodzi o mnie, lecz wyśrubowanie klubowego wyczynu. Łatwo jednak nie będzie, bo rywale są mocni. Nie wiem, który mocniejszy, bo takie rozważanie przed sezonem jest wyłącznie spekulacją.

Czy Hampel jest w stanie wrócić do Grand Prix?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (14):

  • Realista... Zgłoś komentarz
    Wino czym starsze tym lepsze. Brawo Jarku, tak trzymaj.
    • Wawi L Zgłoś komentarz
      To jest do Hampela: Jarek, wyluzuj, nie jeden raz robiłeś sobie jaja z klubów, tylko jesteś na tyle mądry i cwany, że to nie wyszło ... hmmm
      • ADAS_UL Zgłoś komentarz
        powinno być: "- Dla pana słowo droższe od pieniędzy?" - Tak! Po prostu daje słowo temu kto da najwięcej
        • Magraka ZG Zgłoś komentarz
          Dzisiaj złotousty Jaruś, jutro honorowy Doyle, a pojutrze lojalny Herbie.
          • Kacperek Zgłoś komentarz
            Panowie ciszej nad tą "trumną " z Łagutą nie macie jeszcze dosyć ? przecież sam Łaguta nie wypiera się że mówił o tym że zostanie w ROW-ie ale w rowie jako
            Czytaj całość
            klubie i drużynie a nie w rowie " PRZYDROŻNYM " jako fagas jeżdżący za darmo albo za jakieś obsrane grosze nie ? dlaczego wersja wrzeszczącego histerycznie Mrozka jest dla was wiarygodna a to co mówi Łaguta to pic i gładka wymówka co . Może jednak jest w tej beczce miodu jakaś łyżeczka dziegciu w postaci chamstwa , bezczelności i arogancji tego Mrozka co ? może to jemu wydawało się że jak trochę nawrzeszczał i poszastał się w mediach to Łaguta powinien mu buty lizać i laskę robić dożywotnio , a Hampel i reszta nie powinni w ogóle zabierać głosu nie znając tematu od początku do końca gdyż jak znam życie nie zdarzyło mu się dostać propozycji do jazdy za friko a poza tym po kontuzji pozostał w Zielonej Górze gdyż działaczy tym warunkowali wypłatę tego co mu się jak psu micha należało mimo iż chciał się ciągać po sądach ,to został zgarnął co chciał i ? i poszedł sobie do LESZNA . Niby nic a jednak smród pozostał gdyż odszedł z " zielonki " w chwili kiedy ta potrzebowała jego jazdy jak "ryba wody " ale on wybrał większe pieniądze bez sentymentu a teraz próbuje pouczać ŁAGUTĘ ?
            • sympatyk żu-żla Zgłoś komentarz
              Jarek masz słuszność każdy dżentelmen dając słowo jest ważniejsze od kasy jaka by nie dostał.Temat tunerów trudno się mówi jest początek jest i koniec.Należy się z tym pogodzić.
              Czytaj całość
              Może jeszcze zmieni zdanie.Na kasę nie narzekał.Jarek powodzenia w lidze.
              • Znafca Zgłoś komentarz
                Jarek - a Patrycji nie przysiegales w kosciele???
                • Marcin Maciejewski Zgłoś komentarz
                  Jarek z całym szacunkiem do Ciebie ale....czy Ty nie chciałem w Lesznie czasami kończyć kariery zanim poszedłeś do Zielonej Góry ?
                  • Maciej Falubaz Zgłoś komentarz
                    Niewygodne posty o zlotowie już lecą
                    • мurgrabia Zgłoś komentarz
                      Kilka punktów mu urwie czyli mniej do portfela .W nice lidze nie byłby takim zagrozeniem .Prawda Jareczku:)
                      • Lipowy Batonik Zgłoś komentarz
                        To co zrobił Łaguta to świństwo bez dwóch zdań ale teraz czołowy redaktor ma zamiar w każdy artykuł a nawet wywiad z kimś wpychać tematy z Griszą ? Jak się z kimś nie bierze za
                        Czytaj całość
                        łby to męczy swoich rozmówców.
                        • Hessus Zgłoś komentarz
                          Mały powodzenia w nadchodzącym sezonie. Czekam na Twój powrót do SGP. Fajnie się oglądało biegi z Twoim udziałem.
                          • Poznaniak z Gorzowa Zgłoś komentarz
                            Łaguta jest człowiekiem pozbawionym honoru.
                            Zobacz więcej komentarzy (1)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×