WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Lech Kędziora nadal nie podjął ostatecznej decyzji. Trener Orła cały czas myśli nad zmianami w składzie

Orzeł Łódź chce jak najszybciej zrehabilitować się za wysoką porażkę w Rybniku. Łodzianie podejmą w niedzielę Car Gwarant Start Gniezno. Trener Lech Kędziora cały czas nie podjął ostatecznej decyzji na temat składu swojego zespołu.
Jarosław Galewski
Jarosław Galewski
WP SportoweFakty / Adrian Skorupski / Na zdjęciu: Lech Kędziora.

Łodzianie do spotkania z Car Gwarant Startem Gniezno podchodzą bardzo poważnie. W Orle doskonale pamiętają ubiegłoroczny mecz. Zespół Rafaela Wojciechowskiego sprawił wtedy niespodziankę. Zremisował na nowym stadionie w Łodzi i praktycznie wyrzucił ekipę Janusza Ślączki z fazy play-off. - Wiemy, że nie będzie łatwo, ale dwa punkty muszą zostać w Łodzi - mówi nam trener Lech Kędziora.

- W tym meczu zespół będzie miał szansę, żeby pokazać, co jest wart. To doskonała okazja do udowodnienia, że porażka w Rybniku była tylko wypadkiem przy pracy - dodaje z kolei prezes Witold Skrzydlewski. Przypomnijmy, że Orzeł przegrał w Rybniku 37:53. Jedynym jasnym ogniwem w łódzkim zespole był wtedy Tobiasz Musielak. Reszta zawodników zawiodła.

Zobacz także: Lech Kędziora rozczarowany Hansem Andersenem. O rewanżu z PGG ROW-em na razie nie myśli

- Najgorsze jest to, że pierwszy raz w swojej karierze trenerskiej musiałem wystawić do biegów nominowanych dwóch zawodników, którzy zdobyli po pięć punktów. Oby to się nigdy więcej nie powtórzyło. Jeśli chcemy wygrywać, to musimy mieć wyrównany zespół. Teren w Rybniku jest gorący, ale to nas nie tłumaczy. Mieliśmy mały blamaż -przyznaje Kędziora.

ZOBACZ WIDEO Czy polscy żużlowcy są traktowani po macoszemu?

Trener Orła cały czas zastanawia się, jak powinien wyglądać skład jego zespołu na spotkanie z Car Gwarant Startem Gniezno. - Po meczu w Rybniku wiele mówiło się o zmianach. W odwodzie mamy Rory'ego Schleina i Daniela Jeleniewskiego. Na ten moment nie wiem jednak, czy coś zmienimy. Mam w pamięci spotkanie z Ostrovią, które pokazało, że ten zestaw personalny potrafi odnieść sukces. Na razie podam taki skład, jak na inaugurację. Zobaczymy, co wykluje się podczas treningów - wyjaśnia trener.

Zobacz także: Tobiasz Musielak nie szukał rewanżu na byłym klubie

Początek niedzielnych zawodów został zaplanowany na godzinę 17:30. Cały czas trwa sprzedaż wejściówek na to spotkanie. Dodajmy, że złotówka z każdego sprzedanego biletu zostanie przekazana na odbudowę kościoła w Mileszkach. - Chciałbym przy okazji zaapelować do całego środowiska sportowego, żebyśmy pokazali siłę. Zorganizujmy zbiórki. Niech każdy dołoży cegiełkę, żebyśmy mieli ten piękny zabytek. Klub Żużlowy Orzeł ze swojej strony zrobi wszystko, by tak się stało - podsumowuje prezes Witold Skrzydlewski.

Czy Orzeł Łódź wygra z Car Gwarant Startem Gniezno?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (12):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • głos z Rzeszowa 61 0
    jak dołożysz milion to bieremmmm
    stary_trener Prezesie Andersen nie nadaje sie na sklad a co dopiero na lidera. Brac Grega i wygrana liga 100%. Sklad taki i zaden trener nic nie wskora. Potrzebny prawdziwy lider.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Kacperek 0
    Wiemy że Pan Skrzydlewski jest głównym sponsorem Orła ale nie bardzo rozumiem co ma wspólnego klub sportowy Orzeł z kościołem w Mileszkach albo z żołnierzami wyklętymi czy innymi tego typu demonstracjami stosowanymi przez prezesa , mało tego ponoć to nikomu niby nie przeszkadza ale ciągłe oglądanie tego śmiesznego baneru na samochodzie wiozącym zawodników a teraz info że z każdego biletu złotówka jest na odbudowę w/w kościoła może wywołać wrażenie że prezes jest w jakimś stopniu uzależniony od watykańczyków i chodzi na pasku skrajnej prawicy i jeżeli sport jako taki ma być apolityczny to powinien jak najszybciej zrezygnować z takich ostentacyjnych demonstracji a skupić się li tylko i wyłącznie na samym sporcie żużlowym bo chcąc nie chcąc może stracić sympatię ( o ile to się już nie stało ) dużej części kibiców i w efekcie liczebność na stadionie zacznie spadać aż dojdzie do magicznej cyfry 2000 osób i będzie wyglądać trochę śmiesznie na tak dużym obiekcie. Jest katolikiem ( z urzędu + wujo biskup ) to jego prywatna sprawa ale nie musi wciąż pchać ludziom " widelcem w oczy " swojej prywatnej postawy i stale udowadniać że jak się ma trochę pieniędzy to można wszystko . A jak jeszcze ( nie daj Boże ) Orzeł zacznie regularnie dostawać bęcki od każdego i wszędzie to już jesienią może się to skończyć wielką porażką i żużel znów zniknie z mapy Łodzi ale stadion zostanie i będą się na nim odbywać eventy czy festiwale świadków Jehowy
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Amortyzatorek 2
    Na to wygląda, że Wam lekko zlejemy dupę. 47:42 dla Startu. Tak mi wychodzi :). Musielak się postawi (3,1,3,3,3,3). Reszta nie.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (9)
Pokaż więcej komentarzy (12)
Pokaż więcej komentarzy (12)
Pokaż więcej komentarzy (12)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×