WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Paweł Miesiąc: Za późno zorientowaliśmy się o co chodzi z torem. Nic nas nie tłumaczy

W piątek Speed Car Motor Lublin przegrał na własnym torze z Fogo Unią Leszno 40:50. Po spotkaniu Paweł Miesiąc nie ukrywał rozczarowania. - Za późno zorientowaliśmy się o co chodzi z torem - powiedział.
Michał Mielnik
Michał Mielnik
WP SportoweFakty / Tomasz Jocz / Na zdjęciu: Paweł Miesiąc

Piątkowe spotkanie w Lublinie miało status zagrożonego. Przez to organizatorzy musieli ubić tor. Po meczu Paweł Miesiąc nie ukrywał lekkiego rozczarowania wynikiem. Powiedział, że cała drużyna za późno odgadła ustawienia na tę nawierzchnię.

- Za późno zorientowaliśmy się o co chodzi z torem, który był dość twardo przygotowany, bo musiał być ubity pod opady deszczu i to nas zaskoczyło. Może i jeździliśmy na takim torze, ale nie na zawodach. Ja tak naprawdę odżyłem po zmianie motocykla. Pierwszy bieg był ok, ale czułem, że nie było prędkości. Zmieniłem maszynę i dopiero wszystko działało tak, jak trzeba. Bardzo szkoda, że przegraliśmy - powiedział Miesiąc.

Zobacz także: Jacek Ziółkowski: Już nie możemy przegrać u siebie. A z Get Well trzeba wygrać za trzy (wywiad)

Według 34-latka lubelskiej drużynie zabrakło odrobiny cwaniactwa przy przygotowaniu toru. Motor Lublin pierwszy rok startuje w PGE Ekstralidze. Miesiąc twierdzi, że nic tej porażki nie jest w stanie wytłumaczyć. - Nie tłumaczy nas nic, ani pogoda ani tor. Zabrakło cwaniactwa z naszej strony, które powinno już być w przyszłości. Jesteśmy w PGE Ekstralidze pierwszy raz i być może trzeba inaczej tor przygotowywać. Po prostu trzeba być cwaniakiem i tyle. 

ZOBACZ WIDEO Paweł Miesiąc nie ma żadnych kompleksów. Każdy wyścig pokazuje jego karierę

Piątkowe spotkanie przebiegało pod dyktando gości. Gospodarze wygrali pięć biegów, z czego dwa podwójnie. Mimo to starcie zakończyło się dziesięciopunktową przewagą Unii Leszno. Paweł Miesiąc jest zdania, że diametralnej przewagi między dwoma drużynami nie było. Przegrana wynikała ze złego wejścia w zawody przez lublinian i pogubienia się z przełożeniami motocykla.

Zobacz także: Jakub Kępa: Przegrana mogła być zdecydowanie wyższa. Wstydu nie było, Unia to najlepsza drużyna w Polsce (wywiad)

- Nie było diametralnej przewagi między nami a Lesznem. Po prostu my się pogubiliśmy z przełożeniami i nie wstrzeliliśmy się w zawody tak jak powinniśmy. Ja nie narzekam i nie płaczę, ale to nie był nasz dzień i wyciągamy z tego wnioski i jedziemy dalej. Cóż mogę więcej powiedzieć. Przepraszam kibiców i wszystkich, którzy na nas liczyli. My też byliśmy bardzo zmotywowani. Zabrakło punktów i cwaniactwa - zakończył Paweł Miesiąc.

Kup bilet na wielki finał Speedway Euro Championship w Chorzowie! -->>

Czy Speed Car Motor Lublin wywalczy minimum 40 punktów w Zielonej Górze?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (2):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • -Stan- 0
    Widzę, że ten Miesiąc jest niepoprawny. Nie potrafi powiedzieć, przegraliśmy bo przeciwnik był o klasę od nas lepszy.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Black Cat 0
    "Paweł Miesiąc jest zdania, że diametralnej przewagi między dwoma drużynami nie było" no faktycznie, świadczy o tym miejsce w tabeli. No i UL w meczu bez dwóch liderów. Zagalopował się trochę...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×