WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

PGE Ekstraliga. Jacek Frątczak zna największy problem Norberta Kościucha

Po trzech meczach Norbert Kościuch jest najgorszym zawodnikiem PGE Ekstraligi. W niedzielnym spotkaniu Get Well Toruń z forBET Włókniarzem Częstochowa (39:51) ponownie zawiódł, zdobywając tylko jeden punkt. Jacek Frątczak zna jego największy problem.
Mateusz Domański
Mateusz Domański
WP SportoweFakty / Łukasz Trzeszczkowski / Na zdjęciu: Norbert Kościuch.

- Największym problemem nie jest waleczność czy praca, ale wyjścia spod taśmy. W ekstralidze jest to niezbędne - mówił menedżer Get Well Toruń na gorąco po przegranym spotkaniu z forBET Włókniarzem Częstochowa.

W niedzielę Norbert Kościuch dostał dwie szanse. W swoim pierwszym wyścigu przyjechał do mety czwarty, przegrywając na dystansie walkę z Pawłem Przedpełskim, a w kolejnym wyścigu przypadła mu "jedynka" z urzędu. Później był już zmieniany. Miał jednak większą możliwość wykazania się niż podczas meczu z Fogo Unią Leszno, kiedy opiekun toruńskiego zespołu postawił na niego zaledwie raz.

Czytaj także: Get Well Toruń stracił lidera, a faulujący jechał dalej. Jacek Frątczak: Należy się nad tym zastanowić

- Na treningach widzę tych zawodników. Po meczu z Unią Leszno spłynęła na mnie fala hejtu. Ja jednak mniej więcej wiedziałem, że tam są inne kłopoty. Wiem, że każdy chce jeździć, zarabiać i się pokazać. Prawda jest taka, że ja wiem trochę więcej. To nie jest tak, że mam satysfakcję. Proszę tego tak nie odbierać - wyjaśnił Jacek Frątczak.

Niewątpliwie Get Well potrzebuje Kościucha, który będzie przywoził jakieś punkty i odbije się od dna klasyfikacji najskuteczniejszych żużlowców PGE Ekstraligi. - Musimy popracować. Być może skorygowane muszą zostać sprawy sprzętowe. W pierwszym biegu wiózł punkty i dał się głupio wywieźć Pawłowi. Ten punkt, jak się później okazało, też był na wagę złota. To odnośnie początkowej fazy. Przy stracie Jasona, trudno na cokolwiek liczyć - podsumował menedżer drużyny z Torunia.

Czytaj także: Świetny pomysł na uczczenie 10-lecia Motoareny. Chcą zorganizować żużlową sztafetę pokoleń

ZOBACZ WIDEO Mistrz Polski pokazał moc. Zobacz skrót meczu Speed Car Motor Lublin - Fogo Unia Leszno

Czy Norbert Kościuch przejdzie metamorfozę i będzie skuteczniejszym ogniwem Get Well Toruń?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (41):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • GD 0
    Nie ! mylisz się . Mijać można stojącego zawodnika na torze ... w tym sporcie raczej leżącego na torze .

    "Mijać się" można owszem na drodze dwukierunkowej jadąc w przeciwnym kierunku do jadących na pasie równoległym .

    P.S .znaczy "się" można jebn... w interpretacji :) mijania :)

    -Stan- Wyprzedzać a mijać to jest kolosalna różnica mająca przeciwne znaczenia. To tak jakby na torze jedna drużyna jechała w lewo, a druga w prawo.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • KACPER.U.L 0
    Jacek to nie tylko trener-celebryta ale także znachor.Wyczuł problem Kościucha,i już go ma,ten problem znaczy na wyciągnięcie ręki.Kwestia czasu kiedy problem zostanie unicestwiony w zarodku.Innymi słowy,człowiek instytucja.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • kowix7 0
    No chwileczke. Przed sezonem byla gadka , ze starty owszem slabe, ale mial nadrabiac walecznoscia i szybkoscia na trasie. No problemo. Teraz jednak okazuje sie, ze w elidze bez startow ani rusz. I mamy problem.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (38)
Pokaż więcej komentarzy (41)
Pokaż więcej komentarzy (41)
Pokaż więcej komentarzy (41)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×