KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

PGE Ekstraliga. Kontrowersje po meczu Speed Car Motor - Fogo Unia. Mikkel Michelsen zapewnia, że nie odmówił zmiany!

Mikkel Michelsen był najskuteczniejszym zawodnikiem Speed Car Motoru w przegranym (40:50) spotkaniu z Fogo Unią. Duńczyk zdobył 13 punktów. Podkreśla, że dał z siebie wszystko i zaprzecza, że miał odmówić startu w ramach rezerwy taktycznej.
Jarosław Galewski
Jarosław Galewski
Mikkel MIchelsen WP SportoweFakty / Michał Chęć / Na zdjęciu: Mikkel MIchelsen

Takie sugestie pojawiły się po Magazynie PGE Ekstraligi, którego gościem był Jacek Ziółkowski. Menedżer Speed Car Motoru Lublin został zapytany przez Marcina Majewskiego, co zrobiłby inaczej w trakcie spotkania z mistrzami Polski. Ziółkowski wtedy odpowiedział:

- Chciałem wcześniej wykorzystać Michelsena, ale powiem tak: nie wszystko, co dzieje się w parku maszyn między sztabem szkoleniowym a zawodnikami należy przekazywać dalej. Moja ciocia mówiła, że własne brudy należy prać we własnym domu. Są pewne rzeczy, które zostaną między nami. Pewna zmiana nie doszła do skutku. Będę mądrzejszy i bardziej konsekwentny na przyszłość.

Zobacz także: Get Well Toruń stracił lidera, a faulujący jechał dalej. Jacek Frątczak: Należy się nad tym zastanowić

Taka wypowiedź uruchomiła lawinę komentarzy i domysłów. Doprowadziła także do reakcji ze strony samego Mikkela Michelsena. - Nie mogę zgodzić się na taki PR wokół mojej osoby. Rzeczy, które się teraz o mnie wypisuje, nie mają nic wspólnego z prawdą - mówi nam Duńczyk.

ZOBACZ WIDEO Nie jest sztuką zakontraktować Grega Hancocka i skończyć jak Stal Rzeszów

- Jacek Ziółkowski w wywiadzie powiedział, że w przyszłości musi być bardziej konsekwentny, ale nie wspomniał słowem o tym, że odmówiłem rezerwy taktycznej. Nie mógł tego zrobić, bo nic takiego z mojej strony nie miało miejsca. Jestem zawodowcem i start z rezerwy to część moich obowiązków. Tak było zawsze. Podobnie sprawy miały się w piątek. Menedżer w pewnym momencie do mnie podszedł i powiedział, że jadę jako taktyczna. Od razu przyjąłem to do wiadomości i zacząłem robić swoje - tłumaczy Michelsen.

Głos w całej sprawie postanowił zabrać także Jacek Ziółkowski. - Wcale nie było tak, że Mikkel odmówił mi zmiany. Chciałbym wyjaśnić ze szczegółami, co miałem na myśli, bo ucierpiał chłopak, który na to kompletnie sobie nie zasłużył. Planowałem puścić Mikkela w trzeciej serii w zastępstwie za Andreasa Jonssona. Podszedłem do Szweda, żeby go o tym uprzedzić. On odpowiedział mi wtedy bardzo zdecydowanym głosem: "Jack, ja to wygram". Zaufałem mu, bo widziałem w jego oczach pewność. To była moja decyzja. Wycofałem się ze zmiany, a Mikkel nie miał z tym nic wspólnego -podsumowuje Ziółkowski.

Czy Mikkel Michelsen utrzyma wysoką formę do końca sezonu?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (66)
Zobacz więcej komentarzy (16)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×