Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Żużel. 35 lat temu Unii Leszno odebrano mistrzostwo Polski. Zarzuty o korupcję z milicją w tle

Mija 35 lat od momentu, kiedy GKSŻ odebrała Unii Leszno tytuł Drużynowego Mistrza Polski. Chodzi o rok 1984 i podejrzenia o sprzedanie meczu. Do dzisiaj nikt nikomu nic nie udowodnił. Pozostają tylko pytania.
Jakub Czosnyka
Jakub Czosnyka
Rufin Sokołowski w materiale Superwizjera TVN Materiały prasowe / Dariusz Ostafiński / Rufin Sokołowski w materiale Superwizjera TVN.

Jest ostatnia kolejka Drużynowych Mistrzostw Polski w 1984 roku. Unia Leszno tytuł ma już w kieszeni. Jedzie na mecz do Rzeszowa, gdzie Stal potrzebuje przynajmniej remisu, aby uniknąć jazdy w barażach. Po 11. wyścigach prowadzą goście z Leszna 41:25. Później następuje zaskakujący zwrot wydarzeń. Gospodarze ostatnie cztery biegi wygrywają podwójnie i... doprowadzają do remisu. A wraz z nim zaczyna się fal podejrzeń korupcyjnych.

- W tej sprawie chodzi o dwa scenariusze - mówi nam były prezes Unii, Rufin Sokołowski. -  Zacznijmy od tego, że ten mecz dla Unii Leszno nie miał żadnego znaczenia, bo i tak miała mistrzostwo Polski w kieszeni. Padały zarzuty, że zawodnicy Unii nie podjęli walki w ostatnich czterech biegach i mówiąc wprost - odpuścili ten mecz rzeszowianom. Relacje między obiema klubami też były zawsze dobre. I to jest ta pierwsza wersja wydarzeń. Druga wersja jest taka, że rzeszowianie zaproponowali jakieś opony do malucha z Dębicy za odpuszczenie ostatnich biegów - wspomina.

Co prawda nikt nikomu nic nie udowodnił, ale władze GKSŻ nie czekały długo. Podjęto decyzję bez precedensu, odbierając Unii Leszno mistrzowski tytuł. Z kolei Stal przystąpiła do baraży, w których ostatecznie pokonała Unię Tarnów. - Byłem prywatnie w kontakcie z zawodnikami, którzy jechali dla Unii tamten mecz. Oni końcówkę tamtego meczu być może rzeczywiście odpuścili, ale nie ma mowy o żadnej korupcji. Takie rzeczy się zdarzają. Zwyczajnie nie mieli ochoty do walki. Sam byłem prezesem i kiedyś za swojej kadencji doświadczyłem podobnego spotkania - dodaje Sokołowski.

ZOBACZ WIDEO: Frątczak chętnie wziąłby Falubaz

Żużel. Jarosław Hampel niczego nie obiecuje. Chce wrócić do wysokiej formy. CZYTAJ WIĘCEJ!

- W tym wszystkim jest też jedna ciekawa historia. Utrzymanie Stali Rzeszów oznaczało problemy w tabeli Polonii Bydgoszcz. A ten klub był przecież milicyjny. Z kolei Polski Związek Motorowy był organizacją paramilitarną. Zrobiono wtedy taki numer, że w poniedziałek po meczu zwieziono milicjantów z Rzeszowa, przebrano ich w cywilne ciuchy i kamery kręciły w telewizji taką sytuację, że kibice rzeszowscy rzucają pieniędzmi i są obrażeni na swój klub, że kupili mecz z Unią Leszno.

Stanowisko klubu z Leszna od początku było jasne - nikt nikogo nie przekupił, ani nikt nic nie wziął w łapę. Po prostu w sporcie zdarzają się takie sytuacje. GKSŻ była jednak stanowcza. Zdaniem Rufina Sokołowskiego zabrakło śledztwa i twardych dowodów, aby móc w jakikolwiek sposób karać klub.

- Powinno zostać przeprowadzone jakieś postępowanie wyjaśniające. Nic takiego nie miało miejsca. Dlatego jedyny zarzut, jaki można postawić zawodnikom Unii Leszno to brak woli walki. Mówiąc wprost - wynik tamtego meczu im wisiał. Ja jestem jednak przekonany, że nie było mowy o korupcji - zakończył były prezes Unii Leszno.

CZYTAJ TAKŻE: Żużel. PGE Ekstraliga. Siedmiu wspaniałych: Oto dream-team sezonu 2019

Aktualne składy drużyn żużlowych:

PGE Ekstraliga -->>

Nice 1. Liga Żużlowa -->>

2. Liga Żużlowa -->>

Czy słusznie odebrano Unii Leszno tytuł DMP?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (34):

  • Sebol Zgłoś komentarz
    W tamtym roku mecz z Tarnowem Leszno sprzedało, w tym roku mecz w Gorzowie oddało - co stek bredni.
    • RECON_1 Zgłoś komentarz
      I tak lagodnienpostapiono bo zawsze obie drużyny mogły zostać zdegradowane.
      • smok Zgłoś komentarz
        Przytoczono opinię jednej ze stron. Szkoda, że nie przywołano też osoby o odmiennym zdaniu, która mówiłaby o sprzedaniu meczu. Tak czy owak sprawa niewyjaśniona. W mojej opinii argumenty
        Czytaj całość
        pana Sokołowskiego są nie przekonujące. Jak wytłumaczyć, że przez 11 wyścigów nie zależało im na wyniku i wygrywali 41-25, a przez kolejne cztery roztrwonili całą przewagę i osiągnęli wymarzony remis dla Rzeszowa? Przecież nie można powiedzieć, że jeszcze bardziej przestało im zależeć. Inną sprawą jest, że decyzja zapadła na podstawie domysłów, z tej racji tytuł nie powinien być odebrany. Winne trzeba udowodnić.
        • PEREZ-APATOR Zgłoś komentarz
          co za kłamstwa- ciekawe czy naprawdę on w to wierzy! do wyniku 41:25 im sie chciało?
          • Stanislaw Kowalski Zgłoś komentarz
            Jeśli faktycznie nie zależało to po co cały mecz "budowali" przewagę by przegrać 4 ostatnie biegi 4:20?!Kto przy zdrowych zmysłach uwierzy w takie brednie? Unia Leszno w
            Czytaj całość
            1984r.była dream teamem podobnie jak w 2019!!!Czy Unii w 2019 zdarzył się taki mecz? Nie, bo nie było takiego przeciwnika a poza tym drużyna z 8 miejsca nie miałaby "armat" zdolnych wygrać z Unią 4 ostatnie biegi 20:4!!! Faktycznie o utrzymanie walczyły Stal Rzeszów z "milicyjną" Polonią Bydgoszcz. Do utrzymania Stali potrzebny był remis. To fakt. Wiadomo było z kim jadą. Nikt nie dawał im szans. Potwierdzał to wynik po 11 biegach-25:41!Pozamiatane!!! I...? Ktoś ma wątpliwości? Nie mieli ich nawet kibice machający na trybunach banknotami!!! I nie było tak jak mówi p. Sokołowski dzień po a w trakcie zakończonego właśnie przed chwilą spotkania. Wiem,że boli brak jednego tytułu w galerii chwały leszczyńskiego klubu ale mecz też trzeba umieć sprzedać!!!!!!!!! Minęło 35 lat wydarzenie"pokrył"kurz po co do tego wracać? Gwoli ścisłości:STAL spadła, milicyjna Polonia się utrzymała,a PZM-owi brak DMP w roku 1984!
            • Unia to My-NZUL Zgłoś komentarz
              Nikt nic nie udowodnił także 18tytułów dla Królowej Jedynej!!! NZUL!!!
              • tylko stare tłumiki Zgłoś komentarz
                umoczony czerwony aparatczyk bredzi, nie znając nawet sytuacji tabeli w 84r przed ostatnią kolejką
                • real_M Zgłoś komentarz
                  Czytam i nie wierzę . Nawet po tylu latach nie ma nikt odwagi i przyzwoitości żeby sie przyznać do oszustwa. Taki to klub , tacy kibice i tacy prezesi. Toruń też kiedyś sprzedał mecz z
                  Czytaj całość
                  Rzeszowem. Po meczu ostro zareagował Żabiałowicz , który wtedy był trenerem. Za powiedzenie prawdy o skandalu odsunięto go od klubu. Pamiętam że Krzyżaniakowi za ten numer podpalili kwiaciarnię , a Kuczwal nie wychodził na stare miasto.
                  • Lukim81Pomorskie-Śląskie Zgłoś komentarz
                    Jadący w czternastej gonitwie na drugim miejscu Antoni Krzywonos zanotował przed metą defekt motocykla, jadący za nim Mariusz Okoniewski czynił wszystko aby nie wyprzedzić rywala. A
                    Czytaj całość
                    główna Komisja Sportu Żużlowego postanowiła ukarać oba zespoły za niesportową walkę.Okazało się że cały ten cyrk był zupełnie niepotrzebny bo rzeszowianie remisując z Unią Leszno 45:45 spokojnie poradzili sobie w barażach pokonując Unię Tarnów 55:34 spadek przypadł Starcie Gniezno. Stal Gorzów miała tylko punkt mniej od Unii Leszno, brąz przypadł Falubazowi.
                    • Big Lebowski Zgłoś komentarz
                      GREGORY 1312: Widzę, że poniosły Cie emocje podobnie jak Sokołowskiego. 35 lat minęło, a cięgiem trzeba ten temat wałkować, żeby ktoś nie przeinaczał faktów i nie pisał historii
                      Czytaj całość
                      na nowo, na swoją modłę. Takie numery można próbować z młodzieżą, dla której to zamierzchłe czasy, a nie z wiarusami pamiętającymi te wydarzenia. Najpierw sprawdź ową historię u źródeł, a potem się uzewnętrzniaj. Przed ostatnią kolejką sezonu '84 w tabeli prowadziła Unia Leszno(24pkt) przed Stalą Gorzów(23pkt). Jako, że lider miał miażdżącą przewagę w małych punktach remis w Rzeszowie dawał mu tytuł. Gorzów musiał wygrać i liczyć na wygraną Stali Rz. Ekipa z Leszna spartaczyła tę sprawę, bo mecz można było inaczej "ułożyć". Rzeszów liczył chyba jednak przed meczem, że może uda mu się wygrać, dlatego "myśleć" zaczęli dopiero podczas przy długiej przerwy po 10-tym biegu. A Leszno zamiast zrobić to w kontrolowany sposób, potrzebowało fajerwerków. Musiało pokazać siłę i wyższość, dając się objeżdżać w ostatnich 5-ciu biegach miejscowym w kuriozalny sposób. Były więc taśmy i defekty na prowadzeniu. Było też hamowanie nogami przed rywalem itp. Pech polegał na tym, że na stadionie była telewizja, co w tamtych czasach było czymś rzadko spotykanym. Pokazano wydarzenia z ostatnich biegów w "Sportowej Niedzieli", co wywoływało u kibiców salwy śmiechu. Centrala zrozumiała, że wykręcono gruby wał i zadziałała w jedyny dla niej rozsądny sposób. Czy adekwatny do zaistniałej chxxni? Nie sądzę. Wówczas powinny posypać się indywidualne dyskwalifikacje, a nie tylko kara dla kierownika Nowickiego. Jedno jest pewne, że Unia Leszno po przedostatniej kolejce nie mogła jeszcze świętować mistrzostwa. Pzdr!
                      • Ghost Zgłoś komentarz
                        Autorze, jesteś za młody, żeby to pamiętać. W wypadku zwyciestwa imienniczki z Rzeszowa, Stal Gorzów miałaby 25 pktów, o 1 więcej niż Leszno i byłaby Mistrzem Polski. Niesportowe
                        Czytaj całość
                        zachowanie Unii powinno skutkować nie tylko odebraniem tytułu, ale obustronnym walkowerem. Byłoby to zgodne z ówczesnym regulaminem, a Stal G. zostałaby zasłużenie Mistrzem Polski. W czasie tego meczu siedziałem na trybunie w... Gorzowie. To była ostatnia kolejka. Nie muszę mówić jakie nastroje panowały w Gorzowie, nawet jeśli scenariusz na mistrza był nieprawdopodobny. Spiker niemal co bieg podawał wyniki z Leszna. Trzymaliśmy kciuki za Rzeszów.
                        • Edek z fabryki Zgłoś komentarz
                          Cały ten artykuł to stek bzdur (włącznie z wypowiedzią Pana Rufina).Unia wcale nie miała zapewnionego mistrzostwa.Musiała w Rzeszowie co najmniej zremisować,bo w razie porażki mistrzem
                          Czytaj całość
                          Polski byłby Gorzów.Unii do mistrzostwa wystarczał remis i Rzeszowowi do utrzymania też był potrzebny ten remis.Dlatego ten mecz ( w dziwnych okolicznościach) skończył się remisem.Tu nie trzeba nic udowadniać.Ten mecz był ułożony i dlatego tytuł Unii został słusznie odebrany.W ogóle to Leszno i Rzeszów niech się cieszą,że to tylko tak się skończyło.Normalnie za taki wałek to powinna być degradacja tych drużyn do II ligi
                          • Cysio Zgłoś komentarz
                            W zeszłym roku w Tarnowie też było wesoło. 32-40 i 3x5-1 w 3 ostatnich biegach i mecz skończył się 47-43. Dla Byków mecz był bez znaczenia, a Tarnów walczył o utrzymanie. O mały
                            Czytaj całość
                            włos przez to nie spadł Falubaz.
                            Zobacz więcej komentarzy (21)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×